Twój e-mail:









O miesięczniku

Historia


Miesięcznik „Różaniec” ma bogatą tradycję – jest to pismo, które swymi początkami sięga roku 1909. Wówczas czytelnicy znali je pod tytułem "Kółko Różańcowe". Redagował je, jak i zainicjował bł. ks. Ignacy Kłopotowski, który doceniał możliwości, jakie daje ewangelizacji słowo drukowane. Dostrzegał potęgę wpływu słowa drukowanego i powtarzał za biskupem mogunckim Wilhelmem Kettelerem, że „gdyby św. Paweł żył obecnie, byłby dziennikarzem”.

Dokładnie w styczniu 1909 r. ukazał się pierwszy numer miesięcznika „Kółko Różańcowe”. Były to niełatwe czasy: Ojczyzna nasza była w niewoli, a w świecie było niespokojnie. Wydawany był do 1914 r. Następnie został znowiony na kilka miesięcy w 1919 r., ponownie zaś zawieszony na czas wojny bolszewickiej. Trwałe wznowienie pisma nastąpiło w 1922 r. Po śmierci ks. Kłopotowskiego – w 1931 r. – „Kółko” ukazywało się nadal nieprzerwanie. Jego druk jednak przerwała II wojna światowa.

W 1939 r. ukazało się jeszcze dziewięć numerów. Przygotowana już była okładka na październik 1939 r. i nią został opatrzony numer październikowy, ale z 1945 r. W nocie od wydawcy w pierwszym powojennym numerze siostry loretanki pisały: „Jeszcze jesteśmy zasypane i otoczone gruzami, ale zrobiłyśmy, co można, aby już na październik, na miesiąc Matki Bożej Różańcowej, wydać pierwszy numer «Kółka Różańcowego». Trudno wyliczyć przeciwności, które trzeba było przezwyciężyć: Matka Najświętsza i dobrzy ludzie dopomogli”.

Wznowione „Kółko Różańcowe” ukazywało się przez kolejnych osiem lat – do marca 1953 r. Zostało zawieszone przez władze komunistyczne, gdy siostry nie zgodziły się na wydrukowanie noty o śmierci Józefa Stalina. Kolejne wznowienie, już pod tytułem „Różaniec”, nastąpiło po 42 latach (!) – w październiku 1995 r.
Zapraszamy również do galerii.

Szanowni Państwo, pragniemy poinformować, że stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookies.
Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. OK