Twój e-mail:











Różaniec nr 03/693 2010 - ROK LITURGICZNY

Czy istnieje prawdziwa miłość?

Rozważania Drogi krzyżowej

ks. Szymon Mucha

Miłość to krzyż, a krzyż to miłość. Kto odrzuca krzyż – odrzuca miłość, odrzuca Mnie” (Ramón Cué Romano SJ, Mój Chrystus połamany).Kiedy współczesny świat krzyczy: „Nikt Cię tu nie chce! Nie potrzebujemy Ciebie! Poradzimy sobie sami, bez Boga i Jego przykazań!”, my stajemy pod Twoim krzyżem, Chryste. Z naszymi radościami i troskami. Ty jesteś naszym Królem i Panem.

STACJA I
JEZUS SKAZANY NA ŚMIERĆ

Wielu dziś mamy specjalistów od prawdy. Jedni szukają jej przez całe życie, inni – poznawszy ją – dzielą się nią ze światem. Są i tacy, którzy rozminęli się z prawdą lub świadomie ją odrzucili. Nie brak też tych, którzy prawdę zwalczają, bo stała się dla nich niewygodna.
Panie mój! Ty jesteś Prawdą, która nie boi się stanąć wobec niesprawiedliwego wyroku Piłata. Pokazujesz mi, że prawdy nie da się tak łatwo zniszczyć.
Prosimy Cię za tymi, którzy – służąc szatanowi – kłamią i kłamstwem oraz podstępem zdobywają innych, sprowadzając ich na złą drogę – by w swoim sercu odnaleźli Ciebie, Jedyną Prawdę. Prosimy Cię, Panie!

STACJA II
JEZUS BIERZE KRZYŻ NA RAMIONA
Tak trudno dzisiaj o bezinteresowność. Często słyszymy: „Tak, z chęcią pomogę, ale… ile za to dostanę?”.
Panie mój! Ty wziąłeś na swe ramiona krzyż, by otworzyć mi niebo. Nie myślałeś wtedy o sobie. Nie mogąc patrzeć na mnie, poranionego grzechem, poniosłeś krzyż, który ja powinienem dźwigać.
Jak dobrze, Jezu, że wciąż są na świecie ludzie, którzy bezinteresownie śpieszą z pomocą. Dziękujemy Ci za każdy odruch ich serca, niosącego ratunek potrzebującym. Dziękujemy Ci, Panie!

STACJA III
JEZUS UPADA PO RAZ PIERWSZY

Jedynym lekarstwem na zło tego świata jest miłość. Iluż złych ludzi, do cna zepsutych, po zetknięciu się z czyjąś miłością znów stało się dobrymi. Wielu z nich, jak syn marnotrawny, napotkawszy przebaczające ramiona ojca, żony, przyjaciela… odzyskało radość życia.
Panie mój! Ty, przywalony ciężarem krzyża, pokonujesz ból i podnosisz się, by na nowo „zdruzgotać” nas swoją miłością, która dźwiga z każdego upadku.
Myślimy, Jezu, o ludziach czyniących dużo zła. Prosimy za nich, aby na drodze swojego życia spotkali miłość, która wyrwie z ich duszy zło z korzeniami. Prosimy Cię, Panie!

STACJA IV
JEZUS SPOTYKA SWOJĄ MATKĘ
Ile cierpliwości musi mieć matka, która krok po kroku uczy swoje dziecko miłości. Ile cierpliwości potrzeba, by zrozumieć siebie w małżeństwie. Na co dzień brak nam cierpliwości do szefa, kolegi w pracy, pani w urzędzie…
Panie mój! Jakiż spokój w spojrzeniu Twej Matki. A tyle przecież przeszła w swym życiu. Teraz stoi zbolała i patrzy Ci prosto w oczy, chcąc Cię zapewnić, że wciąż kocha.
Przepraszamy Cię, Boże, za zło, które wynika z naszej niecierpliwości. Przepraszamy Cię, bo wielu ludzi w ten sposób obraziliśmy i zraziliśmy do Ciebie. Niełatwo jest nam to potem wynagrodzić. Przepraszamy Cię, Panie!

STACJA V
CYRENEJCZYK POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ

Na twoich oczach biją na ulicy niewinnego człowieka. Jesteś świadkiem, jak sąsiad alkoholik poniewiera swoją żonę i dzieci. Wiesz o przekrętach w pracy. Milczysz! Cieszysz się, że u ciebie wszystko jest tak, jak być powinno.
Panie mój! Szymon nie chciał Ci pomóc. Brzydził go widok skazańca. Być może, ktoś z tłumu wyjaśnił mu wreszcie, że jesteś niewinny, a kara, którą ponosisz, jest niesprawiedliwa. Bierze więc z Tobą krzyż…
Prosimy Cię, Jezu, daj nam serca wrażliwe na ludzką biedę, abyśmy – widząc niesprawiedliwość – nie pozostali obojętni. Prosimy Cię, Panie!

STACJA VI
WERONIKA OCIERA TWARZ JEZUSOWI

Cieszymy się, kiedy nas doceniają. Lubimy chlubić się osiągnięciami. I ile jest w nas zawiści, kiedy szef nagrodzi kogoś innego.
Panie mój! Gdyby nie Twój wizerunek, który zostawiłeś na chuście Weroniki, nikt by nie słyszał o tej odważnej kobiecie, która chciała Ci ulżyć, otrzeć zakrwawioną twarz.
Dziękujemy Ci za ludzi, którzy w pokorze spełniają swoje życiowe powołanie. Twoja miłość wyryta w ich sercach niech będzie dla nich największą nagrodą. Dziękujemy Ci, Panie!

STACJA VII
JEZUS UPADA PO RAZ DRUGI

Czy są jakieś granice wytrzymałości? Historia dawna i współczesna pokazuje, ile jest w stanie wytrzymać człowiek poniżany, upodlony przez system polityczny, przez ludzi…
Panie mój! Wstając z drugiego upadku, pokazujesz nam, że „miłość wszystko przetrzyma”, największą przykrość, największą obelgę, największą zdradę – wszystko.
Przepraszamy Cię, Jezu, za tych, którzy pogardzają drugim człowiekiem, za dzieci, które nie szanują swoich rodziców, za wykorzystujących władzę do poniewierania innych. Przepraszamy Cię, Panie!

STACJA VIII
JEZUS POCIESZA NIEWIASTY

Utracić nadzieję – to utracić sens życia. A stąd już prosta droga do rozpaczy. Iluż ludzi utopiło swoją nadzieję w kieliszku, straciło ją, myśląc tylko o tym, jak zaspokoić narkotyczny głód?! A co powiedzieć o tych, którzy targnęli się na własne życie?!
Panie mój! Dla niewiast, które spotkałeś na jerozolimskiej drodze, byłeś jedyną nadzieją. Nikt nie był w stanie zrozumieć do końca ich bólu i troski. Dopiero spotkanie z Twoją miłością przywróciło im sens życia.
Prosimy Cię, Jezu, za ludzi pogrążonych w rozpaczy z różnych powodów. Niech nadzieja złożona w Tobie przyniesie im siłę do pokonywania życiowych problemów. Prosimy Cię, Panie!

STACJA IX
JEZUS UPADA PO RAZ TRZECI

Współczesny świat, gdzie liczy się tylko pieniądz i siła, nie potrafi zrozumieć człowieka, który – idąc przez życie – nie rozpycha się łokciami, nie oszukuje. Umie cieszyć się tym, co ma, i w pokorze przyjmuje życiowe porażki. Panie mój! Całujesz ziemię brudną od naszych grzechów. Nie brzydzisz się moją nędzą. Powstajesz, aby do końca wypełnić wolę Ojca. Dziękujemy Ci za ludzi uczciwych i sprawiedliwych, którzy w pokorze serca wypełniają zadanie, jakie im powierzyłeś. Są oni dla nas często wyrzutem sumienia: jak wiele jeszcze brakuje nam do doskonałości. Za ludzi żyjących na co dzień Twoimi przykazaniami dziękujemy Ci, Panie!

STACJA X
JEZUS Z SZAT OBNAŻONY

Co może powstrzymać człowieka, który przestał się wstydzić?! Czy są jeszcze jakieś granice moralności, których człowiek by nie przekroczył?! Panie mój! To boli, kiedy odziera się kogoś z jego godności. Wstydzisz się za swoich oprawców, którzy nie rozumieją, że – choć nagi – dla nikogo nie jesteś powodem zgorszenia.
Przepraszamy Cię za tych, którzy są zgorszeniem dla innych; którzy rozpowszechniając niemoralne filmy i czasopisma, niszczą naturalne poczucie wstydu u dzieci i młodzieży, ucząc w ten sposób traktowania drugiego człowieka jako obiekt pożądania. Przepraszamy Cię, Panie!

STACJA XI
JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA

Skąd tyle nienawiści u tak wielu młodych ludzi? Nienawiści, która prowadzi na drogę przestępstwa, wyzwala agresję wobec rówieśników, wobec ludzi przypadkowo spotkanych na ulicy, w autobusie, na dworcu… A co powiedzieć o tych, którzy po zamordowaniu swego kolegi nie umieją powiedzieć, dlaczego to zrobili?!
Panie mój! Milczysz wobec swoich katów, którzy w tak okrutny sposób wbijają gwoździe w Twoje ręce i nogi. Teraz już wiem, co znaczą słowa: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.
Jezu, ogarnij swoją miłością ludzi, którzy nienawiścią, gniewem i agresją zgasili już dawno w swoim sercu miłość, którą w nich wszczepiłeś. Jedynie Ty możesz rozpalić ją na nowo. Prosimy Cię, Panie!

STACJA XII
JEZUS UMIERA NA KRZYŻU
Świat współczesny wypaczył słowo „miłość”. Wielu ludzi, przerażonych tym, co się dzieje, wprost pyta: Czy istnieje jeszcze prawdziwa miłość? Czy człowiek zdolny jest jeszcze do ofiary, do poświęcenia? Co to za miłość, która mnie nic nie kosztuje? Panie mój! Kto chce znaleźć prawdziwą miłość, musi stanąć na Golgocie w Wielki Piątek, kiedy Ty oddajesz życie za przyjaciół swoich. Czy jest większa miłość od Twojej, Panie?!
Dziękujemy Ci, Jezu, za ludzi, którzy szukają prawdziwej miłości i znajdują ją u Ciebie. Dziękujemy Ci, Panie!

STACJA XIII
JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA

Kiedyś zdało się człowiekowi, że podporządkował sobie ziemię, że jest tu panem!
Panie mój! Patrzę na ból Twojej Matki, trzymającej Twoje martwe ciało. Ona, wypowiadając w Nazarecie swoje fiat, zgodziła się całkowicie na Twoją wolę, nawet tak trudną do przyjęcia jak męka i śmierć jedynego Syna. Wejrzyj, Jezu, na tych, którym trudno jest pogodzić się z Twoją wolą: rodziców opłakujących śmierć dzieci; ludzi dotkniętych kalectwem i cierpieniem; tych, co stracili dorobek swojego życia w czasie klęsk żywiołowych. Przymnóż im wiary, bo tylko dzięki niej mogą znów dziękować Ci za wszelkie dobrodziejstwa. Prosimy Cię, Panie!

STACJA XIV
ZŁOŻENIE DO GROBU
Na ziemi wszystko ma swój koniec: dzieciństwo, młodość, życie ludzkie. Przemija uroda, bogactwo i kariera. Kiedyś skończy się nadzieja i wiary już nie będzie, ale na zawsze pozostanie Miłość. Bo Miłość to Bóg!
Panie mój! Miłości moja! Patrzę na Twój grób. Nie jest on powodem smutku i rozpaczy. Mam dowód na to, że prawdziwe wartości, choćby je próbowano zniszczyć, zakopać, wytępić, nie umierają, one wciąż odżywają na nowo w tych, którzy uwierzyli w Ciebie. Dziękujemy Ci, Panie, za naszych rodziców, którzy przekazali nam to wielkie dziedzictwo wiary i uczyli nas miłości. Dziękujemy Ci, Panie!

ks. Szymon Mucha



Szanowni Państwo, pragniemy poinformować, że stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookies.
Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. OK