Twój e-mail:











Archiwum

Przeglądaj wg rocznika :

Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/797 2019

Różaniec kwiecień

Drodzy Czytelnicy!

Podczas głoszonych rekolekcji wielkopostnych przewodniczyłem Mszy świętej. W czasie przeistoczenia, kiedy nastała cisza po wypowiedzeniu przeze mnie słów konsekracji, spod ambony dał się słyszeć mocny męski głos: „Pan mój i Bóg mój!”. Tylko ja się zdziwiłem, ponieważ inni wiedzieli, że ten mężczyzna zawsze w ten sposób reagował. Dla nich to było oczywiste. I tak było przez całe rekolekcje.

Nie wiem, jakie myśli przychodzą ci na myśl w tym niezwykłym momencie Najświętszej Ofiary, kiedy twoje oczy widzą biały kawałek chleba, a serce i rozum mówią, że to prawdziwe Ciało i autentyczna Krew Chrystusa. Może warto przypomnieć sobie znaną pieśń: „Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój, bo tu już nie ma chleba, to Bóg, to Jezus mój” i krzyknąć na cały kościół w zachwycie: „Pan mój i Bóg mój!” (J 20, 28). A my dzisiaj powtarzamy to Tomaszowe wyznanie wiary tak po cichutku, subtelnie, niekiedy tylko w myślach – w swoim domu, w kościele – aby nikomu się nie narazić. A zło dziś krzyczy. Ono się wyzbyło wstydu. I niejednokrotnie spotykamy się z sytuacjami, kiedy dosłownie kilka osób chce zagłuszyć swoimi zgubnymi poglądami tłum normalnie myślących.

Tomasz nie zważa na to, co pomyślą o nim inni apostołowie. On zawstydzony, chowając dłoń, by nie dotknąć ran Mistrza, głośno woła: „Pan mój i Bóg mój!”. W tej chwili najważniejsze jest dla niego, aby wypowiedzieć głośno to, co kryje się w jego sercu. I to powinno być dzisiaj najważniejsze dla nas, uczniów Chrystusa, aby wobec świata odważnie wyznawać wiarę w Jezusa – naszego Pana i Zbawiciela.

Zapraszamy Was, Kochani, do przysyłania Waszych świadectw. Napiszcie, co dla Was oznacza uczestnictwo w Żywym Różańcu? Co wnosi w Wasze życie przynależność do koła lub róży? Mam nadzieję, że Wasze deklaracje wiary pomogą niezdecydowanym włączyć się do naszej wspólnoty. „Odwagi! Ja zwyciężyłem świat!” (J 16, 33).

Do kwietniowego numeru dołączony został folder, w którym znajduje się formularz zgłoszenia do Wielkiej Nowenny Różańcowej. Możemy zgłosić się indywidualnie albo jako koło lub róża. Wystarczy wypełnić i odciąć deklarację, i wysłać ją na adres stowarzyszenia Żywy Różaniec. Pozostałą część z modlitwą i tematami nowenny zostawiamy dla siebie.

Drodzy Czytelnicy, Rodzino Różańcowa!

Odwagi! Nie lękajmy się odważnie wyznawać wiary w Chrystusa Zmartwychwstałego! On żyje! On jest obecny wciąż pośród nas, w swoim Kościele! On zaprasza niedowiarków i wątpiących, aby dotknęli Jego ran i zostali uzdrowieni! On napełnia nas mocą, abyśmy mogli każde zło zwyciężyć dobrem i miłością!

Z różańcem w ręku głośmy całemu światu, że prawdziwie zmartwychwstał Pan! Alleluja!
Błogosławionych, pełnych mocy i odwagi w wyznawaniu wiary Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny
wraz z Redakcją „Różańca” i siostrami loretankami
Różaniec marzec

Różaniec nr 03/796 2019

Różaniec marzec

Drodzy Czytelnicy!

Oddaj! To moje! – krzyczy dziecko, przytulając swojego ulubionego misia, z którym nie rozstaje się nigdy, nawet zasnąć nie może, kiedy go nie ma. Co to znaczy, że Kościół jest „mój”? Nie papieża, biskupa, księdza, ale właśnie „mój”? To trudne pytanie, biorąc pod uwagę, że wielu ludzi ochrzczonych twierdzi, że wierzy w Boga, ale zarazem odrzuca Kościół.

„Ten Kościół jest mój – pisze Anna Liberacka na portalu Stacja7.pl – właśnie taki poorany, pokancerowany, wymordowany i grzeszny. Zwłaszcza taki. To jest mój dom, to jest moje miejsce. To jest moja troska, moja radość i moja nadzieja. Choćby nie wiem co”. Ktoś inny dodaje: „Mój Kościół to ten, który kocham i w którym czuję się kochany, choć drogi tej miłości nie muszą być usłane różami”. A św. s. Faustyna w swoim Dzienniczku pisze: „O Kościele Boży, tyś najlepszą Matką, ty jeden umiesz wychowywać i dawać wzrost duszy. O, jak wielką mam miłość i cześć dla Kościoła, tej Matki najlepszej” (Dz. 197).

Żeby pokochać Kościół, trzeba poczuć się w tej wspólnocie jak u siebie, bo w „moim Kościele” jest miejsce dla wszystkich, którzy chcą się nawracać: dla ciebie i dla mnie. Nie jest to „biuro świadczące sakramentalne usługi”. To wspólnota moich braci i sióstr, którzy tak jak ja są dziećmi tego samego Ojca. Tak, to prawda, że mój Kościół nie jest jeszcze doskonały, ale do doskonałości zdąża, i to skutecznie, bo z Bożą pomocą.

Dzisiaj coraz częściej trzeba, jak to dziecko, wołać:

– To moje! To mój Kościół, nie pozwolę, abyś go obrażał i kpił z niego, bo to boli także mnie.

Prośba Chrystusa skierowana przed wiekami do Biedaczyny z Asyżu: „Franciszku, odbuduj mój Kościół”, staje się znów aktualna. To ty i ja swoją głęboką wiarą i świętym życiem mamy przyczyniać się do odbudowy Kościoła.
Różaniec luty

Różaniec nr 02/795 2019

Różaniec luty

Drodzy Czytelnicy!

Na jednym z blogów internetowych znalazłem takie słowa: „Wolność jest – po prostu. I nikt nie jest w stanie jej nikomu odebrać, tak jak nikt nie odbierze zwycięstwa Chrystusowi i Prawdzie! Wolność jest w nas! Wracajmy do Źródła, a szatan niech wraca do piekła”. Fragment ten przywołał w mojej pamięci wspomnienie katechezy sprzed kilkunastu lat, w czasie której rozmawiałem z uczniami liceum na temat wolności. Wielu z nich myliło pojęcia. Oni chcieli być po prostu niezależni od rodziców, nauczycieli, świata dorosłych. Mieli zamiar robić wszystko po swojemu, ale bez żadnej odpowiedzialności, a więc bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji swoich wyborów. To właśnie w tamtym czasie utarł się zwrot: „wychowanie bezstresowe”.

Dzisiaj możemy już mówić o całym pokoleniu ludzi wychowanych „bezstresowo”, mających własne kryterium wolności – wybieram to, co jest dobre dla mnie, nic więcej mnie nie obchodzi; liczę się tylko ja, ważne są wyłącznie moje wybory. I właśnie z tego powodu na łamach naszego miesięcznika podejmujemy temat wolności, przywołując słowa bł. ks. Jerzego Popiełuszki: „Wolność jest w nas”.

W ubiegłym roku padło wiele pięknych słów o odzyskanej przed 100 laty przez Polskę niepodległości. Także bł. ks. Jerzy powiedział wiele lat temu: „Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, stalibyśmy się narodem wolnym już teraz”. A słowa te padły w czasie stanu wojennego i głębokiego PRL-u. Czy dziś jesteśmy rzeczywiście wolni, skoro słuchając nawet wielkich autorytetów naukowych, można mieć wątpliwość, co to właściwie jest PRAWDA? Po czyjej leży stronie? Kto ma na nią monopol? „Być wolnym – mówił bł. ks. Jerzy – to żyć zgodnie ze swym sumieniem”. Dlatego w tym numerze chcemy ukazać współczesne „bożki” wolności, które zamiast kształtować nasze sumienia, ranią i zabijają ich naturalną wrażliwość.

„Wolność jest w nas” – w Tobie i we mnie. „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5, 1). Trwajmy więc przy Nim. Idźmy za Nim, bo jest Drogą, Prawdą, Życiem, a na pewno nie pobłądzimy na drogach naszej wolności.
Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/794 2019

Różaniec styczeń

Drodzy Czytelnicy!

Święty Ambroży, biskup i doktor Kościoła, żyjący w IV w., ten sam który wymógł na cesarzu Teodozjuszu odbycie publicznej pokuty za grzech wymordowania w 390 r. ponad 7 tysięcy Tesaloniczan, mówił: „Zacznijcie dzieło pokoju w sobie, byście sami napełnieni pokojem mogli nieść pokój innym”. A brat Roger Szütz, charyzmatyczny przeor wspólnoty z Taizé, w przesłaniu do młodych podkreślał z mocą: „Pokój na ziemi zaczyna się w nas samych”. Tyle bowiem wokół nas zła, na ile pozwolimy, i tyle może być dobra – ile sami uczynimy.

Tyle wciąż mówimy i piszemy o pokoju. Kolejni papieże wzywają przywódców mocarstw do zaprzestania prowadzenia wojen i do wytłumienia trwających konfliktów. Organizacje międzynarodowe apelują o zaprzestanie wyścigu zbrojeń. I co? Pomimo tych wszystkich wysiłków, starań, deklaracji, zapewnień nadal toczą się wojny i giną niewinni ludzie. Czy to oznacza, że już nic nie da się zrobić? Że jesteśmy skazani na ciągłe konflikty, nienawiść, przemoc, zabijanie? Nie możemy się poddawać! Pamiętajmy, że pokój jest darem Boga, który powinniśmy najpierw sami przyjąć, a potem zanieść go innym.

Zacznijmy więc od siebie. Wyciągnijmy dłoń do zgody do tych, którzy wyrządzili nam krzywdę. Bądźmy otwarci na przebaczenie wobec tych, którzy mimo naszej dobrej woli nie chcą z nami pojednania. Przestańmy „dolewać oliwy do ognia” tam, gdzie sytuacja staje się napięta i konflikt wisi na włosku. Potrzeba delikatności, uspokojenia nerwów i wyciszenia złych pragnień. To my mamy być pokojowymi mediatorami. Nie gódźmy się na zło, które widzimy. Reagujmy tu i teraz. Może dlatego świat jeszcze istnieje, bo Bóg znalazł na nim „dziesięciu sprawiedliwych”, którzy zachowując pokój w sercu, niosą przesłanie pokoju czynem i modlitwą.

Papież Benedykt XVI przed spotkaniem przywódców różnych religii modlących się o pokój w Asyżu prosił, aby ono „przyniosło promień światła, zdolny oświetlić umysły i serca wszystkich ludzi, aby uraza ustąpiła przed przebaczeniem, podział przed pojednaniem, nienawiść przed miłością, przemoc przed łagodnością, a na świecie by zapanował pokój”.

Pokój jest darem! Pokój jest możliwy! Pokój jest potrzebny światu! Nieśmy więc pokój tam, gdzie to tylko jest możliwe!

O pokój w naszych sercach, w naszych rodzinach i na całym świecie będziemy się modlić na początku Wielkiego Postu podczas pielgrzymki czytelników „Różańca” do Ziemi Świętej. Zapraszamy wszystkich do duchowego pielgrzymowania z nami w dniach 4-11 marca. Do 10 lutego można przysłać do Redakcji pocztą lub e-mailem intencje, które weźmiemy ze sobą, aby ogarnąć je modlitwą w codziennym różańcu. W tych intencjach będzie też sprawowana Msza święta w bazylice Zwiastowania Pańskiego w Nazarecie.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny

Szanowni Państwo, pragniemy poinformować, że stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookies.
Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. OK