Twój e-mail:













Archiwum

Przeglądaj wg rocznika :

Różaniec luty

Różaniec nr 02/773 2017

Różaniec luty

Drodzy Czytelnicy!

Ponoć Jan XXIII, przyjmując dyplomatów w Kaplicy Sykstyńskiej, stanął pod ogromnym freskiem Michała Anioła „Sąd Ostateczny” i wskazując na to wyobrażenie nieba i piekła, zapytał: „A więc, Panowie, w którą stronę?”.

Zauważmy, że w naszych codziennych rozmowach jest więcej wypowiedzi na temat rzeczy doczesnych. Rozmawiamy o pracy, o dzieciach, o chorobach, o kłopotach itd. Są tacy, którzy o swoich pasjach (sport, ryby czy grzyby) mogliby opowiadać w nieskończoność. Rzadko natomiast mówimy o rzeczach ostatecznych. Kościół nie boi się o nich mówić, bo w człowieku wierzącym perspektywa życia wiecznego nie wywołuje strachu, wręcz przeciwnie – napawa go nadzieją.

Mówiąc o rzeczach ostatecznych, dotykamy przede wszystkim problemu wolności wyboru. Nikt z nas nie jest – wbrew pozorom – skazany przez Boga na którąś z tych wersji. Może brzmi to dziwnie, ale to ja wybieram niebo albo piekło. A skoro tak, to pytanie św. Jana XXIII: „W którą stronę?” powinienem odnieść przede wszystkim do siebie. Codziennie staję przed ważnym wyborem.

Kiedy się patrzy, jak panie w sklepie nie mogą zdecydować się na kolor torebki czy płaszcza, a panowie zastanawiają się nad marką samochodu, rodzi się pytanie: a co wtedy, kiedy będę musiał wybrać, jaka będzie moja cała wieczność? Proponuje wskazówki św. Wincentego Pallottiego. W swoich pismach podał on prawdy, które często powinien rozważać chrześcijanin:

Jedynym naszym celem jest chwała Boga i zbawienie duszy; aby osiągnąć zbawienie, potrzebna jest łaska, ażeby zaś otrzymać łaskę, potrzebna jest ustawiczna modlitwa oraz częste przystępowanie do sakramentów świętych.

• Jedynym naszym przejściem jest śmierć.
• Jedynym złem jest grzech.
• Jedynym lękiem jest lęk przed sądem.
• Jedyną męką jest piekło.
• Jedynym dobrem jest niebo.
• Jedyną pociechą jest miłosierdzie Boże i wstawiennictwo Najświętszej Maryi.
• Jedynym przykładem jest życie Jezusa Chrystusa.
• Jedynym przedmiotem kontemplacji jest męka Jezusa Chrystusa.
• Jedynym skarbem jest Najświętszy Sakrament.
• Jedyną miłością jest Bóg.
• Wspieranie naszego bliźniego w jego potrzebach duchowych i doczesnych jest pewnym środkiem uzyskania miłosierdzia.


ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/772 2017

Różaniec styczeń

Drodzy Czytelnicy!

Rozmawiając z pewną panią podczas wizyty duszpasterskiej o tym, jaki ten dzisiejszy świat jest dziwny, zażartowałem: „Pewno będzie koniec świata”. Na to starsza pani pokiwała poważnie głową i powiedziała: „Nie, proszę księdza, jeszcze nie. Teraz ludziom jest za dobrze, muszą przyjść cięższe czasy, by ludzie zwrócili się do Boga”.

Znam osoby, które są przekonane, że żyjemy w czasach ostatecznych. Niektórzy nawet w niecodziennych zjawiskach astronomicznych upatrują biblijne „znaki, które ukażą się na niebie”. Wielu też wiąże przypadającą w tym roku rocznicę stulecia objawień Matki Bożej w Fatimie z ostatecznym wypełnieniem się słów Maryi dotyczących końca świata i triumfu Jej Niepokalanego Serca.

A ja, słuchając tych wypowiedzi, czuję się bezpiecznie i nie boję się, nawet gdyby któraś z nich miała okazać się prawdą. Wiem, że z różańcem w ręku jestem pod czułą opieką Maryi na krawędzi czasu, na jakiej może przyszło nam żyć. Bo tak pojmuję wezwanie św. Jana Pawła II: „Nie lękajcie się – otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi, otwórzcie drzwi Jego zbawczej władzy, otwórzcie jej granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, szerokie obszary kultury, cywilizacji i rozwoju. Nie lękajcie się – Chrystus wie, co jest we wnętrzu człowieka, tylko On jeden wie”. I wczytuję się w orędzie fatimskie, które ukazuje tak naprawdę dwa scenariusze do wyboru, dla ludzkości i dla każdego z nas. Jeden to wizja piekła, które Maryja ukazuje przez chwilę dzieciom, i los tych, którzy świadomie wybrali życie – i to na ziemi, i przez całą wieczność – bez Boga. Drugi scenariusz jest całkowitym przeciwieństwem pierwszego: to ostateczne zwycięstwo Boga i triumf Niepokalanego Serca Maryi.

Obydwa scenariusze są jak najbardziej możliwe do spełnienia. Wybór należy do nas. Dlatego przez cały rok na łamach naszego miesięcznika będziemy wracać do przesłania, jakie Matka Boża przekazała dzieciom w Fatimie. Czytajmy i rozważajmy je uważnie. Dzielmy się nim z innymi. Słowa Maryi mogą zmienić świat, jeśli tylko jak najwięcej z nas przyjmie je z wiarą i wróci do Boga, pozwalając się ogarnąć Jego Miłosierdziu. „Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen”.


ks. Szymon Mucha

redaktor naczelny
Różaniec grudzień

Różaniec nr 12/771 2016

Różaniec grudzień

Drodzy Czytelnicy,
Kochana Rodzino Różańcowa!


Piękna jest modlitwa Romana Brandstaettera, który Słowo Boga, jakim jest Biblia, nazywa swoją ojczyzną, w której jest wszystko, „cokolwiek przeżyłem”, „cokolwiek pokochałem”. To na niej poeta uczył się pisać, uczył się prawdy, mądrości, przebaczenia, pokory, modlitwy.

Choć Bóg, przez natchnionych autorów mówiąc do człowieka, posługuje się naszą mową, to przecież żadne słowo ludzkie nie dorówna Bożemu, bo w nim zawarta jest Jego miłość do nas. Czas adwentowy i świąteczny będzie wypełniony przez nas słowami modlitwy i wigilijnych życzeń. Smutne jest to, że często są one puste i wypowiadane automatycznie – tylko dlatego, że tak wypada.
W mojej pamięci ciągle brzmią słowa życzeń, które w naszym domu podczas wigilijnej wieczerzy zawsze rozpoczynał tata. Trzymając opłatek w dłoni, najpierw dziękował Bogu za miniony rok i prosił Go, abyśmy się zawsze tak kochali i szanowali jak do tej pory. Pojawiało się też „przepraszam” za niepotrzebnie wypowiedziane słowa, które mogły zranić. Wiem, że teraz, kiedy taty nie ma już pośród nas, zrobi się pusto bez tych ważnych dla nas słów, pełnych ojcowskiej miłości. Wiem też, że będziemy do nich wracać jak do testamentu zostawionego po to, by przetrwał w naszych sercach jak najdłużej.

Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas (J 1, 14).

To Słowo Boga słyszymy nie tylko podczas Mszy świętej, ale zawsze, kiedy rozważamy tajemnice różańca świętego.
Otwórzmy się na nie.
Pozwólmy, aby napełniło nie tylko nasze serca, ale całą ziemię, i dotarło do najdalszych zakątków świata.
Niech przemienia nasze słowa w uczynki miłosierdzia, by dzięki temu świat stał się lepszy i nastał wreszcie upragniony pokój.

ks. Szymon Mucha
z redakcją „Różańca”
i siostrami loretankami
Różaniec listopad

Różaniec nr 11/770 2016

Różaniec listopad

Drodzy Czytelnicy!

W tym roku do Narodowego Czytania internauci spośród różnych propozycji wybrali Quo vadis Henryka Sienkiewicza. Pamiętam, jak sam zachwyciłem się tą powieścią pod koniec ósmej klasy i przeczytałem ją przez dwie noce. Nie zdawałem sobie wówczas sprawy, jak wielką cenę płacili ci, którzy przyznawali się do Chrystusa. Kiedy w liceum przyszło mi stanąć w obronie krzyża, który chciano usunąć z naszej szkoły, a nauczyciel na lekcji kpił z tego, że jestem ministrantem i noszę foskę – znak Ruchu Światło-Życie, do którego należałem – docierało do mnie, że wiara ma swoją cenę. Zrozumiałem, że wiara jest wielkim skarbem, którego trzeba bronić w wielu codziennych sytuacjach.

Dzisiaj nie ma już ani imperium cezara, ani Koloseum, gdzie odbywały się pogromy chrześcijan. Czy to znaczy, że w dobie demokracji, istnienia struktur Unii Europejskiej, poszanowania ludzkich praw, łatwiej jest być chrześcijaninem w pracy, wśród znajomych, w swoim środowisku? Wcale nie. Wiara zawsze nastawiona jest na konfrontację ze światem, który odrzuca Boga, i często wystawiona jest na pośmiewisko. Sam Pan i Mistrz nam to powiedział: „Jeśli Mnie prześladowali, i was prześladować będą” (J 15, 20).

Pamiętajmy, że pierwotny Kościół wyrósł na krwi męczenników. Dziś Kościół nie potrzebuje „nawozów sztucznych” i „zasilania chemią”; on wciąż potrzebuje krwi męczenników, która go odżywia i umacnia. To ich bohaterstwo i odwaga sprawiają, że widzimy, jak cenna jest wiara, za którą wielu pozwoli się wyszydzić i wyśmiać, a nawet odda za nią życie.

Trzeba nam wracać do słów św. Jana Pawła II, które wypowiedział u stóp Giewontu, wskazując na krzyż, który górale umieścili tam na przełomie wieków: „Nie wstydźcie się tego krzyża! (…) Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym”.

Boli widok młodego człowieka, któremu poświęciłem krzyż jako pamiątkę przyjęcia sakramentu bierzmowania, on ucałował go, powiesił na szyi, a po bierzmowaniu schował do szuflady, bo obciachowo jest nosić krzyż. I od tamtej pory nie pokazał się w kościele. Dlatego musimy pamiętać, że dopóki nie przestaniemy wstydzić się wiary, naszej przynależności do Kościoła, każdego dobra – dopóty nie przekonamy innych, że Jezus ma rację. Że dobro jest silniejsze od największego zła.


ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec październik

Różaniec nr 10/769 2016

Różaniec październik

Drodzy Czytelnicy!

Nie wiem, kto wpadł na ten pomysł, ale był po prostu genialny. Ponad dwa miliony młodych z całego świata podczas czuwania na Campus Misericordiae z papieżem Franciszkiem adorowało Jezusa Eucharystycznego umieszczonego w ołtarzu, który nosi tytuł „Światło Pojednania i Pokoju”. Ołtarz ten na stałe zostanie umieszczony w sanktuarium Matki Słowa w Kibeho w Rwandzie, kolejnym Międzynarodowym Centrum Modlitwy o Pokój, w ramach prowadzonego przez Stowarzyszenie Communita Regina della Pace dzieła „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”. Następnie Ojciec Święty posłał młodych, aby zanieśli na krańce świata „Ogień Miłosierdzia”, czyniąc ich w ten sposób „siewcami nadziei” i pokoju, który Jezus przynosi po zmartwychwstaniu swoim uczniom.

Wciąż jesteśmy świadkami wprost nieproporcjonalnego zderzenia większości ludzi na świecie, którzy pragną żyć w pokoju, z dosłownie garstką tych, którym wojna przynosi korzyść materialną – terytorialną, finansową itp. Niektórzy wprost mówią nawet o wojnie religijnej, co jest totalną bzdurą, bo jak powiedział to mocno i zdecydowanie papież Franciszek do dziennikarzy na pokładzie samolotu, kiedy wracał z Polski do Rzymu: „Mówię o wojnie interesów, o pieniądze, o bogactwa przyrody, o panowanie nad narodami, ale nie o wojnie religii. Wszystkie religie chcą pokoju, wojny chcą inni”.

Miesiąc różańcowy jest dla nas wspaniałą i niepowtarzalną okazją, aby bardzo konkretnie włączyć się w to wołanie ludzkości o pokój. Św. Jan Paweł II w liście o różańcu Rosarium Virginis Mariae podkreślał: „Różaniec nieraz wskazywali moi Poprzednicy i ja sam jako modlitwę o pokój. Na początku tysiąclecia, które rozpoczęło się przejmującymi grozą scenami zamachu z 11 września i w którym pojawiają się codziennie w tylu częściach świata nowe obrazy krwi i przemocy, ponowne odkrycie różańca oznacza zagłębienie się w kontemplowanie tajemnicy Tego, który «jest naszym pokojem», gdyż «obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość» (Ef 2, 14). Odmawiając zatem różaniec, nie można nie czuć się wyraźnie zobowiązanym do służby sprawie pokoju, ze szczególnym odniesieniem do ziemi Jezusa, nadal tak doświadczanej, a tak bardzo drogiej sercu chrześcijan”.

Weźmy mocno do serca zapewnienie Maryi wypowiedziane przed 100 laty w Fatimie: „Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny!”.

Nie ma więc na co czekać! Z różańcem w ręku nieśmy światu pokój.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec wrzesień

Różaniec nr 09/768 2016

Różaniec wrzesień

Drodzy Czytelnicy!

Kiedy piszę te słowa, w uszach mam jeszcze słowa papieża Franciszka, który mówił do młodych na Campus ­Mi- sericordiae: „Nie przyszliśmy na świat, aby «wegetować», aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu: aby zostawić ślad”.

I czytam medialne podsumowania, jakże różne od siebie. Są słowa podziwu i gratulacje dla organizatorów za perfekcyjne przygotowanie, niesamowitą ucztę duchową podczas ­drogi krzyżowej czy czuwania modlitewnego, przepięknie przygotowane śpiewy. Inni mierzą to wydarzenie ilością pozostawionych śmieci, utrudnieniami w komunikacji, liczą, ile pieniędzy wydano na organizację. A ja zadaję sobie pytanie: jaki ślad pozostanie w sercach setek tysięcy młodych ludzi, którzy przyjechali z różnych zakątków świata, aby słuchać Piotra naszych czasów? Czy w ich sercach i umysłach pozostaną tylko wspomnienia o polskiej gościnności, zawarte znajomości i przyjaźnie? Czy zostanie w ich życiu jakiś ślad?

Papież Franciszek przyjechał przecież nie po to, aby przypodobać się młodym, ale by wyraźnie powiedzieć każdemu z nich: „Aby pójść za Jezusem, trzeba mieć trochę odwagi, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą ci chodzić po drogach, o jakich ci się nigdy nie śniło”.

Dlatego ostatniego dnia, posyłając ich z iskrą miłosierdzia w ręku i w sercu, mówił: „Światowy Dzień Młodzieży rozpoczyna się dziś i trwać będzie jutro, w domu, bo od teraz to tam Jezus chce cię spotykać. Pan nie chce zostać tylko w tym pięknym mieście albo w miłych wspomnieniach, ale chce przyjść do twego domu, być obecnym w twoim codziennym życiu: w nauce, studiach i pierwszych latach pracy, przyjaźniach i uczuciach, planach i marzeniach”.

Choć ŚDM za nami, z myślą o dzieciach i młodzieży rozpoczynających nowy rok szkolny podejmujemy w tym numerze „Różańca” tematykę czystości, która jest darem Boga. To wielka wartość. A wiemy przecież doskonale, że wszystko, co cenne, drogo kosztuje.

Warto w tym miejscu przywołać słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Sandomierzu w 2002 r.: „Pragnę wam powtórzyć to, co kiedyś już powiedziałem do młodzieży: «Tylko czyste serce może w pełni kochać Boga! Tylko czyste serce może w pełni dokonać wielkiego dzieła miłości, jakim jest małżeństwo! Tylko czyste serce może w pełni służyć drugiemu. Nie pozwólcie, aby zniszczono waszą przyszłość. Nie pozwólcie odebrać sobie bogactwa miłości»”.

I jeszcze raz powtórzę prośbę papieża Franciszka skierowaną do młodych na zakończenie drogi krzyżowej: „Chciałbym, abyście byli siewcami nadziei”.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 07/767 2016

Wakacyjny numer Różańca

Drodzy Czytelnicy!

Wyjątkowe i niepowtarzalne będą tegoroczne wakacje. I nie chodzi mi wcale o wyśmienitą pogodę czy wymarzone miejsca, które zaplanowałem odwiedzić tego lata. Będziemy świadkami „megakumulacji Bożego miłosierdzia”. Kraków – miasto, z którego wyszło na cały świat orędzie Bożego miłosierdzia podyktowane przez Jezusa s. Faustynie – będzie gościł młodzież z całego świata. To tutaj na nowo zabrzmią słowa Jezusowego błogosławieństwa: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. Szeroko otwarta zostanie „brama miłosierdzia” w sakramencie pokuty dla zmęczonych i poranionych grzechem, bo jak nauczał św. Jan Paweł II, miłosierdzie Boże to miłość, która jest większa niż grzech.

Będzie to czas radości i świadectwa, bo myli się ten, kto uważa, że miłosierdzie jest tylko zapłatą za nasze dobre czyny. Kolejność jest dokładnie odwrotna: tylko dzięki temu, że sam doświadczyłem miłosierdzia, potrafię ofiarować je innym. Nie dlatego jestem miłosierny, że spodziewam się miłosierdzia dostąpić, ale dlatego, że już go dostąpiłem.

Obecność „misjonarza miłosierdzia”, jakim bez wątpienia jest papież Franciszek, będzie okazją, by wsłuchać się w głos Piotra naszych czasów. Pragnie on „przyjąć z miłością i czułością całą ludzkość, zwłaszcza najuboższych, najsłabszych, najmniejszych, tych, których św. Mateusz opisuje w sądzie ostatecznym z miłości: głodnych, spragnionych, przybyszów, nagich, chorych, w więzieniu” (por. Mt 25, 31-46) – jak zapowiedział w homilii podczas Mszy świętej na rozpoczęcie pontyfikatu. I choć sam zastanawiam się, co to dokładnie znaczy, że mamy wyjść z Ewangelią „na peryferie”, to jestem przekonany, że Ojciec Święty ma całkowitą rację. Dlatego obecność polskiej młodzieży pośród młodych całego świata w te wyjątkowe i niepowtarzalne dni przyniesie, mam nadzieję, podwójny owoc. Będziemy mogli doświadczyć entuzjazmu wiary ludzi młodych żyjących na różnych kontynentach. Poznać choć trochę ich kulturę i zwyczaje. Dla nas osobiście będzie to okazja, by „puścić iskrę miłosierdzia”, tak jak przy harcerskim ognisku, aby doszła do najdalszych zakątków świata i powróciła do nas z większą mocą.

Kochani! Czekamy z nadzieją na spotkanie podczas Światowych Dni Młodzieży w naszych diecezjach, parafiach i w Krakowie razem z papieżem Franciszkiem. Mamy nadzieję, że ci, którzy jeszcze się wahają, zdecydują się uczestniczyć w tym spotkaniu. Będziemy pilnie śledzić każde wydarzenie i każde słowo Ojca Świętego, aby po wakacjach podzielić się z wami naszymi przeżyciami. Zabierzcie więc na wakacyjne drogi słowa z orędzia papieża Franciszka z 21 stycznia 2014 r.: „Drodzy młodzi, Jezus wzywa nas, abyśmy odpowiedzieli na Jego propozycję życia, abyśmy zdecydowali, jaką drogą chcemy iść, żeby osiągnąć prawdziwą radość. Jest to wielkie wyzwanie wiary. (…) Jeśli i wy będziecie umieli powiedzieć Jezusowi «tak», to wasze młode życie wypełni się znaczeniem i tym samym będzie owocne”.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/766 2016

Różaniec czerwiec

Drodzy Czytelnicy!

Gdzie ta sprawiedliwość? Ktoś powie: głupie pytanie. Mimo to zadajmy je. Wszyscy o niej mówią, ale nikt jej nie widział…

Sprawiedliwość to oddanie każdemu tego, co się mu należy. Dlatego tak często brakuje jej w świecie, w którym żyjemy. Bo kto z nas tak naprawdę wie dokładnie, co każdemu się należy? Jaką sprawiedliwą karę wymierzyć zabójcy, skoro żadna, nawet największa nie zwróci życia ofierze? Jak sprawiedliwie podzielić majątek między dzieci, skoro każde z nich ma inne potrzeby i oczekiwania?

Aby uniknąć niesprawiedliwości, ludzie tworzą prawo, ale nawet ono często jest suche i bezwzględne, a bywa wręcz niesprawiedliwe.

Wielu z nas pamięta czasy, kiedy mięso, cukier, mąka, słodycze, alkohol, a nawet benzyna i buty były na kartki. Według socjalistycznej zasady „Każdemu po równo”. Przypominam sobie, jak cieszyliśmy się z bratem, że nasz kochany Tata nie ma problemu z alkoholem i mama na te same kartki zamiast alkoholu dla niego może kupować słodycze dla nas. Niestety, nie wszystkie dzieci miały tak słodko i sprawiedliwie.

Gdzie więc szukać sprawiedliwości? Papież Franciszek, ogłaszając Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, prowadzi nas do jej źródła: do Boga bogatego w miłosierdzie. Bóg, Stwórca i Ojciec, wie najlepiej, komu i ile się należy. Zna nasze potrzeby i możliwości. On przenika nasze myśli i zna doskonale motywy i intencje, jakie towarzyszą naszym czynom i słowom.

Nieraz myślę sobie: jakże biedni bylibyśmy, gdyby Bóg w swojej sprawiedliwości zaczął nas skrupulatnie rozliczać z każdego potknięcia i nakładać sprawiedliwą karę. Nawet najbardziej świętym by się oberwało. Jak dobrze, że On jest miłosierny i przebacza nasze grzechy! Warto przytoczyć tu słowa św. Jana Pawła II z encykliki Dives in misericordia, mówiące o związku sprawiedliwości z miłością: „Miłość niejako warunkuje sprawiedliwość, a sprawiedliwość ostatecznie służy miłości. Ów prymat, pierwszeństwo miłości w stosunku do sprawiedliwości (…), ujawnia się właśnie poprzez miłosierdzie. (…) Autentyczne miłosierdzie jest jakby głębszym źródłem sprawiedliwości”.

Może zamiast szukać sprawiedliwości i dopominać się o nią w każdej, najdrobniejszej nawet sprawie, wystarczyłoby zdobyć się na prosty gest miłosierdzia? Niekiedy przebaczenie i okazanie miłości okazuje się lepszą terapią i odnosi lepszy skutek niż nawet najbardziej sprawiedliwie nałożona i wymierzona kara.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny  
Różaniec maj

Różaniec nr 05/765 2016

Różaniec maj

Drodzy Czytelnicy!

Lubię wędrówki po górskich szlakach. Dla mnie góry to cisza, potęga i majestat Boga, który jest ich i moim Stwórcą. Dlatego trudno mi zrozumieć młodych ludzi, którzy idą w grupie za przewodnikiem, mając słuchawki na uszach i włączoną głośną muzykę. Wielu z nich boli cisza. Może dlatego, że w nich ciągle coś krzyczy? Nie wiedzą czasem, co zrobić z ciszą. Zabijają ją muzyką, telewizorem, komputerem – żeby tylko nie usłyszeć krzyku serca.

Jak cicho musiało być nie tylko w nazaretańskim domu, ale przede wszystkim w sercu Maryi, skoro usłyszała szept archanioła, a potem „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2, 19).

„W kartuskich radach duchowych – pisze ks. Andrzej na blogu – proponuje się czasem takie ćwiczenie. Kiedy coś was zdenerwuje, kiedy cierpicie z takiego czy innego powodu, kiedy macie wielką ochotę uskarżyć się na coś, zemścić się na kimś, rzucić wszystko i uciec, kiedy miotacie się w jakimś niejasnym wzburzeniu, zachowajcie ciszę choćby przez jedną minutę i wsłuchajcie się w swoje serce. Usłyszycie wtedy trudne słowa Boga: bądź w pokoju, kocham cię, pozostaw ocenianie innych mnie, pozostaw chęć zemsty i kochaj, nie uciekaj i nie obrażaj się, bo tym więcej zepsujesz, niż zbudujesz. Ufam ci, ale i ty zaufaj mnie, Bogu, że ja z miłością kieruję światem. Jestem blisko ciebie, jestem w tobie, jestem twój…”.

Jeśli więc w moim sercu dużo będzie ciszy, to zawsze wyjdzie z niego miłość i pokój. Bo w ciszy serca mówi Bóg!

Ale trzeba też powiedzieć, że przerażająca jest cisza, kiedy obok dzieje się zło. Wtedy nie wolno nam milczeć. Granicą ciszy jest prawda, której nie mogę przemilczeć, bo tylko ona może mnie wyzwolić.

Piękny jest maj, kiedy cała przyroda zakwita dla Matki Bożej. Może warto wybrać się na majówkę? Ale nie do najbardziej obleganych przez turystów zakątków naszej pięknej polskiej ziemi. Poszukaj raczej ciszy lasu i wiejskiej łąki usłanej kwitnącym mleczem i stokrotkami. Może zatrzymasz się przy małej kapliczce wśród pól i łąk i za Kasprowiczem szepniesz cicho: „Ta jedna licha drzewina – Nie trzeba dębów tysięcy! – z szeptem się ku mnie przegina: «Jest Bóg i czegóż ci więcej?»”.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/764 2016

Różaniec kwiecień

Drodzy Czytelnicy!

Jak dobry i miłosierny jest Jezus! To było tego dnia i dokładnie o tej godzinie, kiedy papież Franciszek otwierał Drzwi Święte w bazylice św. Piotra w Rzymie, rozpoczynając Jubileusz Miłosierdzia. Mały wiejski kościół, w którym odbywała się pierwsza w dekanacie spowiedź adwentowa. Podchodzi do konfesjonału młody mężczyzna i ze skruchą i żalem wyznaje swoje grzechy. „Jezu Miłosierny – ze wzruszeniem pomyślałem w duchu – może to jest pierwszy na świecie człowiek, który korzysta z daru otwartego skarbca miłosierdzia, otwartych drzwi Roku Świętego”.

Rozmawiam z wieloma kapłanami, którzy przecież nie mogą zdradzać tajemnicy spowiedzi, ale z wielkim wzruszeniem potwierdzają: Jak dobry i miłosierny jest Jezus!

Czy papież Franciszek mógł powiedzieć światu, który przypomina wielką tykającą bombę, coś piękniejszego niż to, że najbardziej potrzebuje on miłosierdzia? „W miłosierdziu mamy dowód tego, jak Bóg kocha. On daje wszystko z siebie samego, zawsze, za darmo i nie prosząc o nic w zamian” (bulla Misericordiae vultus).

Może to jest ten czas, o którym Jezus mówił do s. Faustyny: „Mów światu o moim miłosierdziu (…). Jest to znak na czasy ostateczne (…). Póki czas niech uciekają się do źródła miłosierdzia mojego” (Dz. 848). Tego nie wiemy. Wie to tylko Bóg.

Biegnę więc z Piotrem i Janem do pustego grobu, by „ujrzeć i uwierzyć”, że Jezus zmartwychwstał!

Słucham opowiadania kobiet, które zastały pusty grób i spotkały Mistrza, aby dać wiarę ich słowom, że Jezus zmartwychwstał!

Chowam brudny palec, który jak Tomasz chciałem włożyć do Jego boku, i ze wstydem, że mam tak mało wiary, wołam: „Pan mój i Bóg mój” – Jezus zmartwychwstał!

Z papieżem Franciszkiem chcę iść „do wszystkich, tak wierzących, jak i tych, którzy są daleko”. I chcę wszystkim, całemu światu, powiedzieć: Jezus zmartwychwstał! Spotkałem Go!


ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny


Niech wielkanocna radość obejmie cały świat,
spragniony miłosierdzia! Radujmy, radujmy się, bracia!
Jeśli dzisiaj się radujemy, to dlatego,
że On zmartwychwstał!
Błogosławionych, pełnych miłości świąt
Zmartwychwstania Pańskiego

życzy redakcja
Różaniec marzec

Różaniec nr 03/763 2016

Różaniec marzec

Drodzy Czytelnicy!

Pewna kobieta od kilku lat żyła z mężczyzną, który był rozwodnikiem. Kiedy rozmawiałem z nią o tym w czasie wizyty duszpasterskiej, tłumaczyła się, że chodziło jej o dobro córki, którą do tej pory sama wychowywała.
Największym smutkiem dla niej, jak mówiła, było to, że w każdą niedzielę na Mszy świętej nie mogła jak dawniej przyjąć Jezusa w Komunii. Nie wytrzymała długo. Po roku zadecydowała o rozstaniu. Postanowiła na nowo podjąć wyzwania, które niesie ze sobą bycie samotną matką. Pamiętam spowiedź tej kobiety i to, z jak wielkim wzruszeniem przyjęła znów Komunię świętą po tak długim czasie. Jej smutek przemienił się w radość. Została długo po Mszy świętej, płacząc z radości i dziękując Bogu.
Wielki Post to czas smutku, czas rozpamiętywania męki Chrystusa. Oto spełniają się słowa Mistrza. Gdy Go zapytano, dlaczego Jego uczniowie nie poszczą tak jak uczniowie Jana? (por. Mt 9, 14), odpowiedział: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć” (Mt 9, 15).
Tak, teraz Pana młodego poniewierają, biczują, policzkują i plują na Niego, przybijają Go bezlitośnie do krzyża. To dla nas, uczniów Chrystusa, czas postu i smutku. Ale doskonale wiemy, że ten smutek w poranek wielkanocny przemieni się w radość zmartwychwstania.
„Jak mogą być szczęśliwi ludzie, którzy płaczą? – pytał papież Franciszek podczas Mszy świętej na rzymskim cmentarzu Campo Verano. – Jednak ten, kto w życiu nigdy nie doświadczył smutku, strapienia czy bólu, nigdy nie pozna mocy pociechy. Szczęśliwi mogą być natomiast ci, którzy potrafią się wzruszyć, potrafią odczuć w sercu cierpienie obecne w ich życiu, a także w życiu innych. Tacy ludzie będą szczęśliwi, ponieważ czuła ręka Boga Ojca ich pocieszy i pogłaszcze” (1 listopada 2015 r.).
Wielu świętych nie tylko w czasie postu rozważało mękę Chrystusa, by pozwolić, aby otoczyła ich wielka miłość, którą Jezus ukazał właśnie na krzyżu. On sam zaprasza nas – przez objawienia dane św. s. Faustynie – codziennie w godzinie swojej śmierci, którą nazywa Godziną Miłosierdzia, do smutku, do rozważania męki. Wszystko po to, aby smutek stał się dla nas błogosławieństwem; aby światu pogrążonemu w smutku grzechu, wojen, rozpaczy, zbrodni i terroryzmu wyprosić miłosierdzie.
Nie bój się wielkopostnego smutku. Nie bój się odrobiny postu, wyciszenia muzyki czy telewizora, zrezygnowania z tańców i zabawy. Ten smutek też będzie dla Ciebie błogosławiony, kiedy Twoje serce doświadczy obecności Boga i napełnione Jego miłosierdziem będzie skakać z prawdziwej radości.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec luty

Różaniec nr 02/762 2016

Różaniec luty

Drodzy Czytelnicy!

Niełatwo jest dzisiaj zrozumieć Chrystusowe słowa: „Błogosławieni ubodzy w duchu…” (Mt 5, 3). Przedziwna byłaby to droga do szczęścia, na której panuje bieda moralna i materialna, określana dziś mianem patologii. Nie o taką drogę chodziło Jezusowi! Ktoś powiedział, że „być ubogim w duchu to zgodzić się na całkowitą zależność”. Każdy z nas – niezależnie od tego, czy ma konto w banku, czy nie – może odkryć w swoim życiu wymiar ubóstwa, przestrzeń, w której nie wszystko zależy ode mnie, ale od Tego, który mnie stworzył, ukształtował i uczynił swoim przybranym dzieckiem.

Na swoim obrazku prymicyjnym umieściłem słowa z psalmu: „Serce me Jemu zaufało”. Wiedziałem, że kapłaństwo, które rozpoczynam, nie jest moje, ale Chrystusowe. Czułem, że cała moja posługa kapłańska nie może być tylko moim dziełem, bo byłoby to puste i bezowocne duszpasterstwo. I nie pomyliłem się. Dziś – z perspektywy 26 lat kapłaństwa – dziękuję Bogu za te chwile, kiedy czynił mnie bezradnym jak małe dziecko, ubogim duchem. Wtedy pociechą stawały się dla mnie słowa skierowane do św. Pawła: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 Kor 12, 9). Św. Grzegorz z Nyssy powiedział to trochę inaczej: „Ubogi był Pan, abyś i ty nie bał się ubóstwa. Przeto jeśli z Nim, ubogim, będziesz ubogi, z Nim, królującym, będziesz królował”.

Dobrze, że papież Franciszek nie waha się zaprosić każdego z nas, byśmy stali się ubodzy w duchu, gdyż to błogosławieństwo „kształtuje naszą relację z Bogiem, z dobrami materialnymi i z ubogimi. W świetle przykładu i słów Jezusa dostrzegamy, jak bardzo potrzebujemy nawrócenia, aby nad logiką posiadania więcej przeważała logika bycia bardziej!”. Ojciec Święty wzywa wszystkich ludzi, szczególnie młodych, by postawili „Jezusa na pierwszym miejscu. On nas może uwolnić od zniewalającego bałwochwalstwa. Pokładajcie ufność w Bogu, drodzy młodzi! On nas zna, kocha nas i nigdy o nas nie zapomina. Tak jak troszczy się o lilie polne (por. Mt 6, 28), tak też nie pozwoli, aby czegokolwiek nam zabrakło”. Można przecież posiadać dużo, mieć swoją firmę, piękny dom i kilka samochodów i być wolnym, a można mieć bardzo niewiele, żyć skromnie z jednej pensji czy na koszt państwa i być ogarniętym żądzą posiadania.

Człowiek ubogi w duchu pokłada całą ufność w Bogu, bo wie, że wszystko inne zawiedzie. Chrystus obiecuje tak wiele tym, którzy „wszystko mają u Niego”, to „do nich należy królestwo niebieskie”. On doskonale wie, że i dzisiaj – w świecie tak bardzo przywiązanym do bogactwa – Jego droga błogosławieństw jest możliwa.

Nie dajmy się więc zwieść współczesnym bożkom, zwróćmy się całym sercem do Boga i pozwólmy się Mu ogarnąć nieskończonym miłosierdziem. Zgódźmy się na całkowitą zależność od Niego.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/761 2016

Różaniec styczeń

Drodzy Czytelnicy!

W jednej z homilii ks. Mariusz Pohl zapytał słuchaczy, co jest lepsze: „Iść drogą reklamy czy błogosławieństw?”. Dla człowieka wierzącego odpowiedź jest jasna: „Pójście za Chrystusem drogą błogosławieństw”. Współczesny świat, zwłaszcza media, zdaje się jednak temu zaprzeczać. Jak napisał papież Franciszek: „W logice tego świata ci, których Jezus nazywa błogosławionymi, są uważani za «przegranych», za słabych. Gloryfikuje się natomiast sukces za wszelką cenę, dobrobyt, arogancję władzy, autoafirmację kosztem innych” (Orędzie na XXIX ŚDM 2014 r.).

Przyznam się szczerze, że coraz częściej denerwuję się, kiedy media ukazują w większości samą patologię. Przecież jest tylu szczęśliwych ludzi, którzy wybrali drogę wiary w Jezusa – „tę drogę, którą On sam idzie (…) i przedstawia ją jako drogę do prawdziwego szczęścia” (Orędzie na XXIX ŚDM 2014 r.).

Sam uważam się za takiego szczęściarza, któremu nie tylko kochani i wspaniali rodzice przekazali skarb wiary i miłości do Boga i ludzi. Chrystus bez mojej jakiejkolwiek zasługi wybrał i powołał mnie na drogę kapłaństwa. To jest moje szczęście, którego nikt inny nie jest w stanie mi dać. Przypominam sobie te chwile, kiedy szukałem drogi powołania. Pytałem wówczas Boga, czy ma być to kapłaństwo, czy małżeństwo. Pamiętam też piosenkę, którą śpiewałem podczas diecezjalnego przeglądu piosenki religijnej: „Wśród licznych dróg człowieczych jedna jest tylko prawdziwa. Lecz kto nam pokaże tę drogę? Kto powie, jak się nazywa?”, jej refren był odpowiedzią: „Tylko On, tylko On, ubogi Cieśla z Nazaretu. Tylko On, tylko On, On doprowadzi nas do celu”.

Kochani i wierni Czytelnicy! Na łamach „Różańca” zapraszamy, abyście w 2016 r. wyruszyli z nami drogą błogosławieństw. Do pójścia tą drogą zachęca młodych z całego świata papież Franciszek, który już wkrótce przybędzie do Krakowa. Jak powiedział Ojciec Święty: „Wszyscy jesteśmy powołani, aby iść drogą świętości, a droga ta ma imię i oblicze: Jezus Chrystus. To On nas uczy, jak stawać się świętymi. On w Ewangelii ukazuje nam drogę: drogę błogosławieństw” (1 XI 2013 r.). To prawda – droga nie będzie łatwa, ale z pewnością niezawodna.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny


Rozpoczynamy w imię Boże nowy rok pracy na cześć Matki Bożej Różańcowej. Uważamy tę pracę za najmilszy swój obowiązek i cieszymy się,że możemy mu trochę czasu poświęcić. Ufamy, że i nasi Czytelnicy z radością biorą do ręki „Kółko Różańcowe”, aby się przez nie pobudzać do coraz większej miłości dla Matki Bożej i w różańcu Ją wielbić żarliwie. A nie tylko powinniśmy wielbić Matkę Bożą, ale także mamy Jej żywot naśladować, zdobiąc swą duszę świętymi cnotami, jak przystało na dzieci Maryi, Matki Bożej i naszej.

Bł. ks. Ignacy Kłopotowski
„Kółko Różańcowe”, nr 1, 1927 r.


Dziewica z Dzieciątkiem

Obraz włoskiego artysty Carla Cignaniego Virgen con niño (wł. Dziewica z Dzieciątkiem) z Muzeum Kondeuszów (Musée Condé) w Chantilly we Francji to klasyczny przykład sakralnego malarstwa barokowego. Charakteryzuje je bogactwo nasyconych kolorów i zróżnicowanych faktur. Wizja artysty zanurzona w metafizycznej aurze.

Słodki obrazek macierzyństwa zakłóca kilka subtelnie wprowadzonych szczegółów: złożone ręce Matki Bożej i Jej wzrok zapatrzony w niebo oraz krzyż przytulony do twarzy Chrystusa i rany na Jego dłoniach. To przedstawienie wprowadza nas w rozmyślanie nad sensem tajemnicy Wcielenia, na którą składają się zarówno narodziny Syna Bożego, jak i Jego męka i zmartwychwstanie.

Anna Miller
Różaniec grudzień

Różaniec nr 12/760 2015

Różaniec grudzień

Drodzy Czytelnicy!

Ostatnio wzruszyła mnie historia, którą przeczytałem na stronie Fundacji Służby Rodzinie „Nadzieja”. Aneta I Jarek to małżeństwo z 16-letnim stażem. Przez czternaście lat starania się o dziecko doświadczyli ogromnego cierpienia, ale towarzyszyła im również nadzieja. Od prawie dwóch lat jest z nimi ich córka Nadia Anastazja. Została poczęta dzięki leczeniu metodą naprotechnologii. Małżonkowie nazywają córeczkę Bożym dzieciątkiem, darem. Na ich twarzach trudno znaleźć ślad pozostawiony przez wieloletnie trudności I ból. Widać natomiast radość spełnionej nadziei. To rodzina rozmiłowana w Bogu.

Kochany papież Franciszek poprzez ogłoszenie całemu światu Nadzwyczajnego Roku Jubileuszowego Miłosierdzia pragnie wlać nadzieję w serca tych, którzy ją utracili albo dla których przestała być gwiazdą przewodnią w życiu. Miłosierdzie Boga to nadzieja nie tylko dla najbardziej zatwardziałych grzeszników, mocno uwikłanych w grzechy I nałogi. To nadzieja dla nas wszystkich, bo „któż z nas jest bez grzechu”, kto z nas nie potrzebuje zanurzyć się w miłosierdziu Boga… Jubileusz jest dla każdego z nas nadzieją na osobiste przeżywanie spotkania z Bogiem, który jest miłością.

Benedykt XVI powiedział: „Boże Narodzenie swoim światłem rozjaśnia mroki, często jeszcze otaczające nasz świat i nasze serca, i przynosi nadzieję i radość” (2 I 2013 r.). Niech te słowa będą dla nas zachętą, aby przeżyć zbliżające się święta z nadzieją na lepszy świat, skoro Bóg zechciał zamieszkać pośród nas.

Niech nadzieja płynąca z narodzenia Pana będzie jak Gwiazda Betlejemska, która zaprowadziła mędrców z dalekich krain do nowo narodzonego Zbawiciela świata. Niech ona rozpromienia nawet najciemniejsze zakątki naszej codzienności. Niech prowadzi nas wprost w miłosierne ramiona Ojca, czekającego na powrót marnotrawnego syna. Błogosławionych, pełnych nadziei świąt Bożego Narodzenia!

ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny,
Redakcja „Różańca” i siostry loretanki
Różaniec listopad

Różaniec nr 11/759 2015

Różaniec listopad

Drodzy Czytelnicy!


Uczestniczyłem kiedyś w wyjątkowym rozpoczęciu roku szkolnego. Było to w polskiej szkole w niewielkiej miejscowości Ławaryszki niedaleko Wilna. Najstarszy uczeń z maturalnej klasy niósł na ramionach małą dziewczynkę – najmłodszą uczennicę, która dzwoniąc dużym jak na jej małe rączki dzwonkiem, oznajmiła koniec wakacji. Kiedy zaczęły się polonezy i oberki, na przemian ze śpiewem polskich pieśni patriotycznych, nie dało się ukryć łez wzruszenia. I choć obecne granice wskazywały na to, że jesteśmy na terenie obcego państwa litewskiego, to w sercach i duszach tych dzieci, ich rodziców, nauczycieli i wychowawców była Polska. W duchu pytałem sam siebie: „Dlaczego w nas, Polakach, mieszkających w swojej Ojczyźnie, nie ma tyle radości i wdzięczności właśnie za to, że jesteśmy Polakami? Czy rzeczywiście musi tak być, jak pisał Mickiewicz: „Ojczyzno moja! (…) Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił”?

Wspomnienie to często mi towarzyszy, kiedy patrzę na ludzi mojego pokolenia, które pamięta stan wojenny, i na kolejne pokolenie Polaków, którzy pytani o Katyń czy Powstanie Warszawskie, zdziwieni, o czym jest mowa, wzruszają ramionami. Wówczas przychodzi mi na myśl jeszcze inny obraz – św. Jana Pawła II, który zanim przywitał się na lotnisku z przedstawicielami władz państwowych i kościelnych, klękał i całował Polską ziemię. Bo jak mówił: „Polska jest matką szczególną. (…) Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej”.

Kocham Cię, Polsko, dlatego staję pod krzyżem Chrystusa z wiarą ojców naszych.

Kocham Cię, Polsko, dlatego wpatrzony w Jasnogórski wizerunek Bogurodzicy, w łączności z tysiącami rodaków w kraju i za granicą, staję do Apelu, zapewniając: „Jestem, pamiętam, czuwam”.

Kocham Cię, Polsko, dlatego wiernie i uczciwie spełniam obowiązki wynikające z mojego stanu i zawodu.

Kocham Cię, Polsko, tak po prostu, bezinteresownie jak dziecko swoją mamę, która jest dla niego najważniejsza i jedyna.

Zmarły ks. Feliks Folejewski SAC przywołał kiedyś słowa wnuka Mahatmy Gandhiego, które wypowiedział do św. Jana Pawła II podczas jego wizyty w Indiach: „Dziękujemy Ci za Twoją Ojczyznę, za Polskę”. Ks. Feliks pytał dalej: „Czy możemy my – Rodacy – przeżywając wszystko to, co Polskę stanowi, powiedzieć Panu Bogu: «Panie Boże, dziękujemy Ci za Polskę; dziękujemy Ci za to, żeśmy się tu urodzili, żeśmy tu wyrośli i że tu przeżywamy nasz codzienny trud?»”.

Kocham Cię, Polsko, i dziękuję Bogu, że jesteś moją Ojczyzną!


ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec październik

Różaniec nr 10/758 2015

Różaniec październik


Drodzy Czytelnicy!

Jak wiele wiemy o modlitwie różańcowej, rozważając ­codziennie choćby jedną tajemnicę? Co robimy, aby ­różaniec nie był tylko „odklepywaniem” Zdrowasiek? Te i podobne pytania przychodzą na myśl w miesiącu różańcowym i stają się zachętą do odkrywania wciąż na nowo wielkiego skarbu, jakim jest różaniec.

Papież Leon XIII sam należał do stowarzyszenia Różańca Nieustającego. W jednej ze swoich licznych encyklik o różańcu napisał, że jest on „najdoskonalszą formą modlitwy”, ponieważ „stanowi mocną obronę naszej wiary, a w tajemnicach, będących przedmiotem naszej kontemplacji, wskazuje nam wzniosły wzór cnót”. Pius XI nazywał różaniec „psałterzem Matki Bożej, brewiarzem Ewangelii i życia chrześcijańskiego”, „mistycznym wieńcem” i „mistyczną koroną”. Dla św. Jana XXIII modlitwa różańcowa była tak bardzo cenna i droga, że odmawiał ją codziennie w całości przez cały rok, a św. Pius XII przypominał: „Jeśli pragniecie pokoju w swej rodzinie, odmawiajcie różaniec”. Św. Jan Paweł II zostawił nam jako testament List o różańcu, by w prosty sposób wyjaśnić, jak należy kontemplować tajemnice różańcowe, aby „pulsowały życiem ludzkim”.

Papieskie nauczanie zawarte w powyższych wypowiedziach ukazuje nie tylko popularność różańca w dziejach Kościoła, ale także to, że w każdej epoce, począwszy od czasów, w których żył św. Dominik, wierni na różne sposoby zgłębiali tę modlitwę, czyniąc ją coraz bardziej znaną i kochaną.

Ostatnio zauważyłem, że coraz więcej osób chce mieć różaniec zawsze przy sobie, dlatego wielu nosi go w postaci ­obrączki na palcu, bransoletki, a nawet w portfelu w formie przypominającej kartę kredytową. To dobry znak, że i my, ludzie XXI w., szukamy różnych sposobów odkrywania modlitwy różańcowej na nowo. Nie możemy jednak pozwolić, aby różaniec stał się tylko „pobożnym amuletem”, bo „ta owocna modlitwa – jak napisał bł. Paweł VI – jest nie tylko bardzo skuteczna w powstrzymaniu zła i nieszczęść oraz oddaleniu klęsk, jak wyraźnie widać w historii Kościoła, lecz również ożywia niezawodnie życie chrześcijańskie”.

Warto jest więc codziennie sięgać po różaniec i odmawiać choćby jeden dziesiątek. O wiele piękniejsze i bardziej owocne jest jednak rozważanie każdej tajemnicy, bo wtedy – jak napisał św. Jan Paweł II – różaniec prowadzi nas „do kontemplacji tajemnic wiary (…), ożywiając miłość ludu chrześcijańskiego do Matki Bożej, jeszcze wyraźniej zwraca modlitwę maryjną ku jej właściwemu celowi, którym jest uwielbienie Chrystusa”.

Nie próżnujmy zatem! Sami przekonajmy się o potędze różańca i dzielmy się tym odkryciem z innymi. Niech różaniec stanie się modlitwą wszystkich w każdym czasie i miejscu na ziemi!

ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny
Różaniec wrzesień

Różaniec nr 09/757 2015

Różaniec wrzesień

Drodzy Czytelnicy!

Postawa wielu współczesnych ludzi przypomina „watowanie” bezpiecznika, które polega na tym, że w razie awarii, kiedy przepalił się bezpiecznik, a nie było pod ręką nowego, wystarczyło włożyć do środka cienki drucik, aby szybko naprawić szkodę. Problem w tym, że jeśli ten drucik okazał się zbyt gruby, to paliła się cała instalacja elektryczna, ale bezpiecznik był cały. Dlatego zawsze bardziej opłacało się założyć oryginalny bezpiecznik, o odpowiednio dobranych parametrach, niż kombinować.

Podobnie jest z sumieniem – jeśli „zawatujemy” je często popełnianym grzechem, obojętnością na zło czy krzywdę bliźniego, mówieniem: „Przecież wszyscy tak robią”, to nasze życie legnie w gruzach, ale sumienie będzie niewzruszone. Wybór należy do nas. Pytanie: „Czy to nam się opłaca?”.

Wszyscy ludzie bez wyjątku mają sumienie – zarówno święci, jak i złodzieje czy mordercy. Nie sztuka mieć sumienie, bo – czy mi się to podoba, czy nie – głos Boga rozbrzmiewa w duszy człowieka. Sztuką, i to wcale nie taką łatwą, jest tego głosu sumienia słuchać i nie zagłuszać go.

Parafrazując słowa Adama Mickiewicza: „Miej serce i patrzaj w serce”, można powiedzieć: „Miej sumienie i patrzaj w sumienie”. Ono najlepiej powie ci, co masz czynić w konkretnej sytuacji, jakie decyzje podjąć. Jeśli przez codzienny rachunek sumienia będziesz pielęgnował sumienie, to zareaguje, zanim zrobisz coś głupiego.

Codziennie każdy z nas ma powoływać się na klauzulę sumienia. Przede wszystkim przed samym sobą. Nie mogę tego powiedzieć czy zrobić, bo sumienie mówi mi inaczej i muszę go słuchać. Dlatego lekarz, farmaceuta, nauczyciel, menadżer czy polityk ma prawo, wręcz obowiązek całodobowo powoływać się na klauzulę sumienia: „Mam sumienie, więc nie mogę zabijać nienarodzonych dzieci; nie mogę sprzedawać środków wczesnoporonnych; nie mogę głosować za ustawą pozwalającą na selekcję i zamrażanie zarodków przy metodzie in vitro; nie mogę szerzyć ideologii gender”. Musimy słuchać „bardziej Boga niż ludzi”, głosu sumienia, a nie zimnej kalkulacji, gdzie liczy się tylko pieniądz.

Pamiętaj, że jeśli zagłuszysz choć na chwilę głos Prawdy, to on wcześniej czy później się odezwie z wielką mocą; lepiej, aby nie za późno.

ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny
Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 07/756 2015

Wakacyjny numer Różańca

Drodzy Czytelnicy!

My chcemy wolności, my chcemy wolności wokół nas” – krzyczeliśmy na pielgrzymkowym szlaku w czasach, kiedy zdejmowano krzyże w szkołach i nie wszyscy mogli chodzić oficjalnie do kościoła, chrzcili dzieci w innych parafiach. Refren tej piosenki był także buntem przeciw ówczesnemu systemowi: „Nie zrobią ze mnie łajdaka, nie zabiorą mi mojego świata. Jestem Polakiem i chcę być wolny, zawsze wolny”. Wtedy słowa „wolność’, „Solidarność” odmieniano przez wszystkie przypadki.
Wolność – to dar samego Boga, który nie uczynił nas marionetkami pociąganymi za sznurki, ale swoimi dziećmi, które są istotami wolnymi.
Wolność ma też swoją cenę. Tą ceną jest życie ludzkie. Można je „wygrać” lub „przegrać”, trochę tak jak na loterii.
Wolność – to codzienne wybory między dobrem a złem.
Wolność – to odpowiedzialność za drugiego człowieka, istotę wolną i rozumną jak ja.
Wolność – wbrew pozorom – ma też swoje granice, inaczej będzie samowolą.
Granicą wolności jest Dekalog – dziesięć Bożych wskazówek, jak dobrze korzystać z daru wolności. Kto uważa, że przykazania krępują go, ograniczają, ten nie zrozumiał słów Pisma Świętego: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”.

Czas wakacji sprzyja temu, by sobie trochę „poluzować”, jeśli chodzi o codzienne obowiązki. Można tak po prostu „wsiąść do pociągu byle jakiego…” i wyruszyć na krańce świata, i poczuć się wolnym. Proszę Cię, zabierz ze sobą różaniec i każdego dnia rozważaj choć jedną tajemnicę. To będzie prawdziwy smak wolności. Przygoda życia na co dzień z Jezusem i Maryją. Może po drodze spotkasz tych, których na uwięzi grzechu, nałogu trzyma szatan. Oni potrzebują Twojego świadectwa, Twojej modlitwy i wsparcia na drodze ku wolności, ku Chrystusowi. Zabierz ich ze sobą i wskaż im drogę.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/755 2015

Różaniec czerwiec

Drodzy Czytelnicy!

Piękni są ludzie autentycznie radośni i szczęśliwi po spotkaniu z Jezusem w konfesjonale, na modlitwie, po przyjęciu Komunii świętej. Trochę im zazdroszczę i myślę: „Szkoda, że nam, kapłanom, brakuje czasem radości i entuzjazmu na ambonie. Może dzięki temu więcej ludzi przyjęłoby do serca Dobrą Nowinę”.

Każdy święty chodzi uśmiechnięty. Tylko nawrócona jest zadowolona” – śpiewa Arka Noego i jest w tych słowach wiele prawdy. Św. Urszula Ledóchowska zapalała swoje siostry i wychowanki do „apostolstwa uśmiechu”, które – jak mówiła – „nie domaga się (…) ciężkiej pracy, wielkich umartwień i trudów, ale szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne”. Nakazywała wręcz: „Idźcie rozsiewać trochę szczęścia po tej łez dolinie, uśmiechając się do wszystkich, ale szczególnie do smutnych, do zniechęconych życiem, do upadających pod ciężarem krzyża, uśmiechając się do nich tym jasnym uśmiechem, który mówi o dobroci Bożej”.

Nigdy nie spotkałem smutnego misjonarza. To prawda, że wspominają oni o trudach życia na misjach, daleko od rodzinnego kraju. Mogą jednak godzinami opowiadać o dzieciach, które dzięki ich posłudze nie są głodne i mają możliwość uczenia się, o przygotowywaniu dorosłych do przyjęcia sakramentów, o chorych, którzy otrzymują pomoc i lekarstwa.

„Radość Ewangelii źródłem misyjnego zapału” – to hasło IV Krajowego Kongresu Misyjnego, który odbędzie się w Warszawie w dniach 12-14 czerwca br. Żywy Różaniec jest zaproszony nie tylko do udziału w kongresie, ale przede wszystkim do ukazywania swoim życiem radości Ewangelii, którą odkrywamy każdego dnia, rozważając tajemnice różańca i modląc się w intencjach wyznaczonych przez Papieża.

Na zakończenie pragnę podziękować ks. dr. Maciejowi Będzińskiemu, krajowemu sekretarzowi Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary, za świadectwo wspierania misji i za pomoc w zebraniu materiałów do niniejszego numeru.

ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny
Różaniec maj

Różaniec nr 05/754 2015

Różaniec maj

Drodzy Czytelnicy!

Tak wielu ludzi poranionych jest przez grzech, ale nie dostrzega go w swoim życiu. Pamiętam, że mój kochany tato dopiero jak poczuł ból w spracowanej ręce, przychodził do mamy i mówił: „Wiesz, chyba jakaś drzazga mi weszła w palec”. Mama z politowaniem kręciła głową, widząc, że zebrała się ropa, bo drzazga już od dłuższego czasu tkwiła w bolącym miejscu. Sprytnie ją wyjmowała i robiła opatrunek, co przynosiło tacie natychmiastową ulgę.

Przywołuję ten obraz, bo często powtarza się on w konfesjonale. Przychodzą ludzie upodleni grzechem, z „ropiejącym” i „zbolałym” sercem. Niełatwo znaleźć gotowe rozwiązanie w labiryncie zagmatwanych ludzkich ścieżek. Trzeba nieraz wiele czasu i wysiłku, bo takie rany goją się bardzo długo.Jako kapłan mam też inne doświadczenie – o wiele częstsze niż to pierwsze. Ileż radości widzę na twarzach ludzi, którzy odbili się od dna – zostawili narkotyki, alkohol – i dziś wolni dzielą się świadectwem z innymi. Ile radości z powrotu po wielu latach do kratek konfesjonału. Tę tajemnicę zna tylko Bóg, który dotykiem swojej miłości odmienił ich serca.

Są i ci, którzy woleliby nie mówić o grzechu, bo lepiej się czują, nie nazywając go po imieniu. Niektórym nawet dobrze jest żyć w grzechu. Po prostu przyzwyczaili się do niego.

Musimy pamiętać, że „od początku Bóg wprowadził nieprzyjaźń pomiędzy człowieka a szatana, ojca zła i grzechu” (por. Rdz 3, 15). Historia zbawienia to historia miłości Boga do człowieka. I choć tak często człowiek przez grzech zadaje ranę Największej Miłości, Serce Boga nie przestaje bić takim samym rytmem, bo On nie może i nie chce przestać nas kochać.

ks. Szymon Mucha

redaktor naczelny
Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/753 2015

Różaniec kwiecień

Drodzy Czytelnicy!

Pierwsze dary Chrystusa Zmartwychwstałego to przebaczenie i pokój. Przeżywając z wiarą radość Świąt Wielkanocnych, prosimy zmartwychwstałego Pana:
Niech miłość zatriumfuje nad złem!
Niech pokój odniesie zwycięstwo nad nienawiścią!
Niech wiara pomoże nam pokonać każde zwątpienie!
„Nie lękajcie się! Jam zwyciężył świat”.
Alleluja!

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec marzec

Różaniec nr 03/752 2015

Różaniec marzec

Drodzy Czytelnicy!

Kto z nas nie pamięta z lekcji języka polskiego Legendy o św. Aleksym – młodzieńcu, który porzucił swoje dostatnie życie, aby umartwiać się i czynić pokutę. Przez wiele lat mieszkał pod schodami i nieraz wylewano na jego głowę pomyje. Niestety wielu ludziom ten średniowieczny „model” praktyk pokutnych tak mocno wyrył się w pamięci, że dziś drwiąco uśmiechają się, kiedy w Kościele słyszą po raz kolejny w Wielkim Poście wezwanie do pokuty.

„Pokuta jest (…) nawróceniem, które przechodzi z serca do czynów, a więc do całego życia chrześcijańskiego” – napisał św. Jan Paweł II (Reconciliatio et paenitentia, 4). Pokuta ma początek w skruszonym sercu, które dostrzega swój grzech, niedoskonałość, ale też pragnie przytulić się do Serca Jezusa pełnego miłości i przebaczenia. Właśnie to pragnienie serca prowadzi człowieka do podjęcia konkretnych czynów miłości. Pięknie wyrażają to słowa pieśni tak często śpiewanej przez młodzież w czasie Drogi krzyżowej: „Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal, Panie, byś został tylko Ty, na zawsze Ty”.

Bł. Paweł VI podkreślał, że do czynienia pokuty wszyscy są zobowiązani specjalnym przykazaniem: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (Mk 1, 15). Zaznaczał równocześnie, że nie należy dążyć do wyszukanych form pokuty, gdyż już samo życie chrześcijanina może być formą pokuty, która przejawia się w wytrwałym wypełnianiu obowiązków wieku, stanu, powołania i w cierpliwym znoszeniu utrapień każdego dnia.

Jeżeli dokładniej przyjrzymy się orędziu fatimskiemu, zobaczymy, że jego istotną treść stanowi nie tylko codzienne odmawianie różańca. S. Łucja wiele razy mówiła, że najważniejszym elementem wprowadzania w życie fatimskiego orędzia jest uczciwość w wypełnianiu obowiązku wynikającego z powołania, które w życiu otrzymaliśmy, tzn. powołania jako mąż, ojciec, żona, matka, dziecko, uczeń itd.

Nie szukajmy więc w czasie Wielkiego Postu miejsc pod schodami jak św. Aleksy czy pustelni i grot skalnych jak eremici. Idźmy za sprawdzonymi od wieków i wskazanymi w Biblii czynami pokutnymi, jakimi są: modlitwa, post i jałmużna. Pamiętajmy, że wypełnianie codziennych obowiązków i zachowywanie Bożego prawa to najpiękniejsza pokuta, jakiej Bóg od nas oczekuje. Jeszcze jedno jest tu bardzo ważne: pokuta i nawrócenie to najpierw dzieło Boga. To On daje nam siłę do zaczynania od nowa. Gdy to zrozumiesz, możesz śmiało powiedzieć: „Teraz już wiem, jak Cię kochać. Przyjm moje «teraz», o Panie. Dziś rozpoczynam od nowa, bo kochać to znaczy powstawać”.

ks. Szymon Mucha

redaktor naczelny
Różaniec luty

Różaniec nr 02/751 2015

Różaniec luty

Drodzy Czytelnicy!

Tak wielu ludzi jest poranionych przez grzech, ale nie dostrzega go w swoim życiu. Pamiętam, że mój kochany tato dopiero jak poczuł ból w spracowanej ręce, przychodził do mamy i mówił: „Chyba jakaś drzazga mi weszła w palec”. Mama z politowaniem kręciła głową, widząc, że zebrała się ropa, bo drzazga już od dłuższego czasu tkwiła w bolącym miejscu. Sprytnie ją wyjmowała i robiła opatrunek, co przynosiło tacie natychmiastową ulgę.

Przywołuję ten obraz, bo często powtarza się on w konfesjonale. Przychodzą ludzie upodleni grzechem, z „ropiejącym” i „zbolałym” sercem. Niełatwo znaleźć gotowe rozwiązanie w labiryncie zagmatwanych ludzkich ścieżek. Trzeba nieraz wiele czasu i wysiłku, ponieważ takie rany goją się bardzo długo. Jako kapłan mam też inne doświadczenie – o wiele częstsze niż to pierwsze. Ileż radości widzę na twarzach ludzi, którzy odbili się od dna – zostawili narkotyki, alkohol – i dziś wolni dzielą się świadectwem z innymi. Ile radości z powrotu po wielu latach do kratek konfesjonału. Tę tajemnicę zna tylko Bóg, który dotykiem swojej miłości odmienił ich serca. Są i ci, którzy woleliby nie mówić o grzechu, bo lepiej się czują, nie nazywając go po imieniu. Niektórym nawet dobrze jest żyć w grzechu. Po prostu przyzwyczaili się do niego.

Musimy pamiętać, że „od początku Bóg wprowadził nieprzyjaźń pomiędzy człowieka a szatana, ojca zła i grzechu” (por. Rdz 3, 15). Historia zbawienia to historia miłości Boga do człowieka. I choć tak często człowiek przez grzech zadaje ranę Największej Miłości, Serce Boga nie przestaje bić takim samym rytmem, bo On nie może i nie chce przestać nas kochać.

ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny
Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/750 2015

Różaniec styczeń

Drodzy Czytelnicy!

Zanim człowiek wymyślił przepisy, paragrafy, było prawo – odwieczne prawo wyryte w sercu człowieka przez Stwórcę. Jestem człowiekiem, więc podlegam prawu. Ono jest we mnie.

Niestety nauczyliśmy się omijać prawo. Niektórzy mówią: „Przepisy są po to, żeby je łamać”. Zapominamy, że przestrzeganie prawa nas chroni. I choć dawno minęły czasy, kiedy obowiązywało „prawo buszu” – „prawo silniejszego”, to z zazdrością patrzę na świat przyrody, jaki on jest poukładany, uporządkowany. I patrzę na bałagan, bezradność wobec nieprzestrzegania prawa w świecie ludzkim. Skoro człowiek tak często łamie prawo przez siebie ustanowione, to nic dziwnego, że lekceważy prawo Boże, a nawet je odrzuca tylko dlatego, że jest Boże, czyli – jak myśli wielu – okrutne, bezwzględne i nieludzkie.

Często zapominamy, że to nie kto inny, tylko Bóg, stwarzając świat, poukładał w nim wszystko według idealnego porządku. Wystarczy przeczytać opis stworzenia (zob. Rdz 1-2). Niestety człowiek zaczął kombinować i dobrze na tym nie wyszedł (nie wychodzi), dlatego wciąż tęskni za sprawiedliwością, uczciwym ukaraniem zbrodniarzy i krzywdzicieli, tęskni za prawem, które pozwoliłoby mu być prawdziwie wolnym…

Przez cały rok w oparciu o Katechizm Kościoła Katolickiego będziemy szukać podstaw życia moralnego człowieka. Zaczynamy od prawa Bożego, w kolejnych numerach przyjrzymy się sumieniu, będziemy odkrywać prawdę o grzechu i Bogu pełnym miłosierdzia. Nowe cykle poświęcimy poznaniu duchowości życia zakonnego i wielkim twórcom reguł, w oparciu o które działają współczesne zgromadzenia. W formacji różańcowej pojawia się „formacja misyjna”, a w konspekcie zadanie: modlitwa w intencji Światowych Dni Młodzieży i za młodych ludzi. Oczywiście nie zabraknie też nauczania papieża Franciszka i aktualnych wydarzeń z życia Kościoła w Polsce i na świecie.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny

Różaniec nr 12/749 2014

Różaniec grudzień

Drodzy Czytelnicy!

Gdy przeglądałem codzienne doniesienia prasowe o trwających wciąż na świecie wojnach, zrodziła się we mnie wielka tęsknota za Izajaszowym obrazem ukazującym czasy mesjańskie, kiedy „wilk zamieszka wraz z barankiem, (…) dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani działać na zgubę” (Iz 1, 6. 8-9). I zapytałem samego siebie, czy jest to w ogóle możliwe. Wtedy wielką nadzieją napełniły mnie słowa adwentowego psalmu: „Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie”, bo „za dni Jego rozkwitnie sprawiedliwość i wielki pokój, dopóki księżyc nie zgaśnie” (Ps 72, 7).
I znów jak co roku z radością w sercu wezmę do ręki biały opłatek i podam dłoń każdemu, nawet tym, którzy mnie zranili czy okłamali, bo wierzę mocno w to, co powiedział św. Jan Paweł II: „Nawet jeśli moce ciemności zdają się brać górę, człowiek wierzący wie, że ostatnie słowo nie należy do zła i śmierci”. I będę śpiewał z aniołami: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”, aby wszyscy usłyszeli, że Zbawiciel przyszedł już na ziemię.

Pomyślałem, że może dzisiaj przydałoby się wrócić do zasady treuga Dei (pokój Boży), wprowadzonej przez Kościół w średniowieczu, która głosiła, że „od Bożego Narodzenia aż do poniedziałku najbliższego po święcie Trzech Króli, dalej od Wielkiego Postu aż po oktawę Zielonych Świąt, dalej we wszystkie wigilie i święta, i przez trzy dni w każdym tygodniu, mianowicie od czwartku wieczora aż do świtu poniedziałku, niechaj pokój panuje wszędzie, by nikt nie uderzył nieprzyjaciela swego”. Z drugiej strony wystarczy przecież, aby w sercach wszystkich ludzi każdego dnia, a nie tylko raz w roku było Boże Narodzenie – wielkie święto pokoju! Bo na ziemię przychodzi Emmanuel – Książę Pokoju! To On przynosi pokój, którego świat dać nie może. Prośmy za św. Franciszkiem z Asyżu: „Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”. Niech słowa tej modlitwy będą jednocześnie życzeniami od całej naszej Redakcji:
POKOJU, który mieści się w każdym ludzkim sercu!
POKOJU, który jest owocem Ducha Świętego!
POKOJU, który gasi wszelkie spory między ludźmi!
Błogosławionych, pełnych pokoju świąt ­Narodzenia Pańskiego!

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec listopad

Różaniec nr 11/748 2014

Różaniec listopad

Drodzy Czytelnicy!

Jak bardzo dzisiaj ulegamy sloganom, przekonałem się podczas wizyty duszpasterskiej, gdy rozmawiałem z pewnym młodym człowiekiem podczas wizyty duszpasterskiej. Na pytanie, czy chodzi na Mszę świętą w niedzielę, odpowiedział wprost: „W ogóle nie chodzę”. Swoją odpowiedź poparł argumentem: „Bo Kościół wtrąca się do polityki”. Wtedy ja zapytałem, co rozumie pod pojęciem „Kościół”. „No… to są księża, biskupi…”. Rzecz w tym, że żaden z kapłanów tej parafii nie poruszał w homiliach kwestii politycznych, nie agitował do żadnej partii ani nie sugerował, na kogo ludzie mają głosować. Natomiast o biskupach ten młodzieniec wiedział tyle, ile usłyszał w mediach.

Sługa Boży ks. kard. Stefan Wyszyński wiele lat temu powiedział: „Co dzisiaj na świecie jest sprawą polityczną, a co nią nie jest? To wszystko są sprawy ludzkie, a Kościół posłany jest, aby chrzcić i nauczać narody, mówiąc im, co zwycięża świat, co może ulżyć w jego niedolach, mękach, bólach i trwogach”. Idąc za nauką społeczną Kościoła – głoszoną m.in. przez św. Jana Pawła II, który pisał, że „głos Kościoła jest zawsze ewangelicznym krzykiem w obronie ubogich tego świata, tych, którzy są zagrożeni, otoczeni pogardą, i których prawa ludzkie są gwałcone” (EV 5) – nie mogliśmy na łamach naszego miesięcznika pominąć i tego drażliwego dla niektórych tematu: „Kościół i polityka”.

Jeśli więc polityka jest rozumną troską o dobro wspólne, a Kościół wspólnotą ludzi wierzących, to tych dwóch spraw nie da się od siebie oddzielić. Kościół nie może milczeć, kiedy łamane są Boże przykazania. To nasz święty obowiązek nauczać o godności życia ludzkiego, prawości sumienia, Dekalogu. Wierni świeccy również nie mogą milczeć, kiedy w parlamencie, w pokoju nauczycielskim, gabinecie lekarskim, na uczelni, w sklepie, autobusie rozmawia się o aborcji, o rozwodach, mieszkaniu razem przed ślubem itp. Ten głos musi być dzisiaj bardziej słyszalny niż kiedykolwiek – nie tylko z ambon, ale w codziennym życiu i pracy, musi się przebić przez wszystkie wciskane nam półprawdy i kłamstwa.

ks. Szymon Mucha,
redaktor naczelny  
Różaniec październik

Różaniec nr 10/747 2014

Różaniec październik

Drodzy Czytelnicy!

Wielu dziwi się, że zło jak bumerang powraca i ze zdwojoną siłą uderza w nas samych, kiedy odpłacamy nim za wyrządzoną krzywdę. Bóg od początku przyjął inną taktykę wobec zła: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej” (Rdz 3, 15). Szatan nigdy nie będzie przyjacielem Boga, ponieważ odrzucił Jego miłość. Wówczas Bóg nie zemścił się na szatanie i nie zniszczył zła. Ono istnieje na świecie obok dobra. Jezus Chrystus poprzez swoją śmierć na krzyżu zbawił nas największym i najdoskonalszym aktem miłości. Tym sposobem obezwładnił szatana. Bóg tryumfuje nad złem, naprawiając je miłością!

Św. Jan Paweł II, przebaczając Alemu Agcy, swemu niedoszłemu zabójcy, pokonał zło miłością. Św. Maria Goretti,11-letnia dziewczyna, która stanęła w obronie czystości, zginęła ugodzona czternaście razy nożem przez 17-letniego Aleksandra. Kiedy skazany na 30 lat więzienia Aleksander dowiedział się, że Maria, umierając, przebaczyła mu, nawrócił się i po odbyciu kary wstąpił do kapucynów.

Iluż bogatych, polityków czy ateistów zostało „rozbrojonych” miłością i pokorną służbą św. Matki Teresy z Kalkuty… Kazania bł. ks. Jerzego Popiełuszki były przepełnione Ewangelią miłości, czego nie mogli znieść ówcześni sprawujący władzę w Polsce. Jego męczeńska śmierć stoi u początku wielkiego zrywu ku wolności w naszej Ojczyźnie.

Zło tryumfuje wszędzie tam, gdzie próbuje się je zniszczyć przemocą, ale musi się poddać, gdy dostrzega panowanie ­miłości. Św. Jan Ewangelista napisał: „Bóg jest miłością” (1 J 4, 8). „Miejcie odwagę żyć dla miłości” – zachęcał nas św. Jan Paweł II. Najlepiej zacząć naprawiać świat od zaraz. Dlatego już teraz uczyń konkretny gest miłości, a przekonasz się, że to działa; że dobro jest potężniejsze od zła.

ks. Szymon Mucha
redaktor naczelny
Różaniec wrzesień

Różaniec nr 09/746 2014

Różaniec wrzesień

Drodzy Czytelnicy!

Na pytanie: „Za co młodzi kochają Jana Pawła II?” bardzo często pada odpowiedź: „Za to, że stawiał wymagania”. Na ŚDM wręczył młodym ludziom krzyż i wskazał im jedyną Drogę, którą warto iść, choć jest wymagająca i niełatwa – tą Drogą jest Jezus Chrystus.
Dziś stawia się duże wymagania, jeśli chodzi o zatrudnienie kogoś na dane stanowisko, przyjęcie na renomowaną uczelnię czy do prywatnej szkoły. Taki kandydat musi posiadać odpowiednie kwalifikacje, wiedzę i umiejętności, znajomość języków itp. Niepokoi jednak to, że przy tak wysoko postawionej poprzeczce nie stawia się najczęściej żadnych wymagań moralnych – tu obowiązuje szeroko rozumiana tolerancja. Zapominamy, że człowiek, od którego niczego się nie wymaga, nie będzie miał kręgosłupa moralnego i że nasze życie składa się nie tylko z przyjemności, ale i z obowiązków. Dziś jako dorosły człowiek jestem wdzięczny swoim rodzicom, nauczycielom, wychowawcom i katechetom, że byli wobec mnie wymagający.
Św. Jan Paweł II nauczał, że pójście drogą ewangelicznych wskazówek i wymagań jest szansą, aby „położyć zdecydowaną zaporę demoralizacji” oraz aby człowiek mógł „bardziej być”, a nie „więcej mieć”. Papież Polak wybrał drogę świętości i szedł nią konsekwentnie: od niełatwego okresu dzieciństwa i młodości, który przypadł na trudny czas wojny, poprzez pełną wiary odpowiedź na wezwanie Chrystusa do kapłaństwa aż po całkowite oddanie się w ręce Maryi i zawierzenie Jej: „Totus Tuus”.
Dla mnie osobiście słowa św. Jana Pawła II: „Musicie od siebie wymagać” to konsekwencja słów, które codziennie wypowiadam: „Jezu, wierzę w Ciebie! Kocham Cię! Ufam Tobie!”. To bycie do dyspozycji Boga, nawet kiedy nie do końca rozumiem, czego ode mnie wymaga. To zgoda na wypełnienie Jego woli, kiedy miałem już inne plany. To walka o swoje człowieczeństwo, kapłaństwo i swoją świętość „wbrew wszystkim mirażom ułatwionego życia”. Jest to niezwykle trudne, ale jakże piękne.

ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny
Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 07/745 2014

Wakacyjny numer Różańca

Drodzy Czytelnicy!

Kiedy w czasie Mszy świętej z udziałem dzieci wychodzę z mikrofonem, aby porozmawiać z nimi o przeczytanej Ewangelii, w oczach niejednej z mam widzę strach. Czy dziecko dzisiaj nie odkryje jakichś tajemnic naszego domu?! – zdają się myśleć. Sam muszę bardzo uważnie słuchać, co dzieci mówią, bo ich szczerość potrafi „położyć” nawet najlepiej przygotowane kazanie.

My, dorośli, jesteśmy „specjalistami” od manipulowania prawdą. Zastanawiamy się, jak powiedzieć komuś prawdę, by go nie urazić. Jakim, pozornie niewinnym, kłamstewkiem się posłużyć, by ukryć coś przed żoną. Jak ominąć prawo, by uzyskać jakąś korzyść. Niektórzy „wyspecjalizowali się” w tym tak, że za prawdę uważają jedynie to, co oni sami uznają za słuszne.

Manipulacja wszechobecna w reklamie i mediach sprawia, że trudno nam odróżnić prawdę od kłamstwa, ludzi wiarygodnych i prawdomównych od oszustów i zwodzicieli.

Doświadczenie posługi kapłańskiej, m.in. rozmowy w kancelarii, na pielgrzymce czy w konfesjonale, pokazuje mi jednak coś pięknego: wielką tęsknotę za prawdą. Nawet ci, którzy na co dzień posługują się kłamstwem, szukają prawdy. Czują podświadomie, że prawda – choć czasem bolesna i kłopotliwa – może ich uzdrowić, nadać sens ich pogmatwanemu życiu.

Jakże warto wziąć sobie do serca słowa Chrystusa: „Jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” także w kontekście prawdy. Przecież dziecięca radość życia wypływa właśnie ze szczerości, którą widać w oczach dziecka. Może dlatego tak wielu ludzi jest smutnych, bo nie ma w nich prawdy.

Na czas wakacyjnych przygód przyjmijmy słowa św. ­Urszuli Ledóchowskiej: „Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Uśmiech na twarzy pogodnej mówi o szczęściu ­wewnętrznym duszy złączonej z Bogiem, mówi o pokoju czystego sumienia, o beztroskim oddaniu się w ręce Ojca Niebieskiego, który karmi ptaki niebieskie, przyodziewa lilie polne i nigdy nie zapomina o tych, co Jemu bez granic ufają” i radujmy się sercem przepełnionym prawdą.

ks. Szymon Mucha , redaktor naczelny
Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/744 2014

Różaniec czerwiec

Drodzy Czytelnicy!

Patrząc na życie i śmierć Jana XXIII i Jana Pawła II, możemy śmiało powiedzieć, że są oni wielkimi promotorami świętości. Papież Polak w Starym Sączu wołał: „Święci nie przemijają. Święci żyją świętymi i pragną świętości (…). Nie lękajcie się być świętymi! Uczyńcie kończący się wiek i nowe tysiąclecie erą ludzi świętych!”. Liczba ogłoszonych przez niego świętych i błogosławionych mówi sama za siebie. Św. Jan Paweł II zachętę do świętości zaliczył do najpilniejszych zadań duszpasterskich Kościoła.

To święci, tacy jak Jan XXIII i Jan Paweł II, „chronią Kościół przed miernością”. Oni emanowali świętością, czyli pięknem swojego człowieczeństwa, bogactwem osobowości, dobrocią, mądrością i miłością. To sam Jezus Chrystus uobecniał swoją miłość w ich życiu, pasterskiej posłudze, cierpieniu i śmierci. Jak powiedział papież Franciszek w homilii podczas Mszy świętej kanonizacyjnej: „Byli to dwaj ludzie mężni, pełni parezji (szczerości) Ducha Świętego i złożyli Kościołowi i światu świadectwo dobroci Boga i Jego miłosierdzia”.

W Niedzielę Bożego Miłosierdzia 2014 r. każdy z nas został zaproszony do świętości. Papież Franciszek postawił nam za wzór dwóch wyjątkowych ludzi, którzy bezbłędnie poprowadzą nas drogą naszego Mistrza i Pana – Jezusa Chrystusa. Któż z nas nie chciałby zostać świętym? Okazuje się, że to nie jest niemożliwe!

ks. Szymon Mucha , redaktor naczelny miesięcznika „Różaniec”  
Różaniec maj

Różaniec nr 05/743 2014

Różaniec maj

Drodzy Czytelnicy!

Wszyscy znamy historię nawrócenia św. Augustyna; zrozumieć ją można jedynie w kontekście łez jego matki, św. Moniki. Jak głęboka musiała być jej wiara, skoro tak długo i wiernie potrafiła błagać Boga o nawrócenie syna. Również matka św. Jana XXIII była osobą bardzo religijną. Urodziła 11 dzieci, z których Angelo, przyszły papież, przyszedł na świat jako czwarty. Niezwykła dobroć, ciepło i pogoda ducha papieża Jana to swoiste pozytywne piętno odciśnięte na jego sercu przez matkę. Gdy umierał, polecił, by przy jego łóżku postawić obraz Matki Bożej Częstochowskiej. 18 maja 1920 r. około godziny 17.00, gdy rozległo się bicie kościelnego dzwonu, a potem zabrzmiał śpiew Litanii loretańskiej ku czci Najświętszej Maryi Panny, przyszedł na świat Karol Wojtyła. Jego matka Emilia nauczyła małego Karola znaku krzyża i pierwszych modlitw oraz przygotowywała go do Pierwszej Komunii świętej, której niestety nie doczekała. Św. Jan Paweł II powiedział kiedyś, że „matka nauczyła go cierpieć”. Być może miał na myśli spokój i ufność, z jakimi znosiła swoje cierpienia.

Przywołując postacie matek tych świętych, myślę o swojej kochanej Mamie. Trudno wyrazić słowami podziw dla jej miłości, wiary i poświęcenia. Dziękuję Bogu, że mi Ją dał. Matki świętych nauczyły swoje dzieci kochać Tę, „która wszystko rozumie, sercem ogarnia każdego z nas” – Matkę Syna Bożego i naszą Matkę. Śpiewam więc z radością: „Jak dobrze twym dzieckiem być”, Maryjo, i za św. Janem Pawłem II powtarzam całym sercem: Totus Tuus – „cały jestem Twój”. Jestem spokojny o swoje życie i wiarę, bo Ona zawsze prowadzi mnie prostą ścieżką do Jezusa, mojego Mistrza i Pana.

ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny  
Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/742 2014

Różaniec kwiecień

Drodzy Czytelnicy!

Niedawno śledziliśmy wysiłki polskich sportowców na olimpiadzie w Soczi i cieszyliśmy się zdobytymi przez nich medalami. Wówczas telewizja wyemitowała materiał, w którym dwunastoletni Kamil Stoch opowiadał o swoim marzeniu wystartowania na igrzyskach olimpijskich i zdobycia złotego medalu. To pragnienie cały czas nosił w swoim sercu, a na naszych oczach stało się ono rzeczywistością.

Czy przeżywając swoje „tu i teraz”, myślisz perspektywicznie? Nie tyle o wymarzonym kierunku studiów, pracy, stanowisku, domu, samochodzie, ile o swoim zmartwychwstaniu? Św. Paweł mówi wyraźnie: „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. (…) I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia” (1 Kor 15, 20. 22-23). Mnie osobiście ta perspektywa dodaje skrzydeł. Codziennie spotykam Jezusa żyjącego w Eucharystii, którą jako kapłan staram się jak najpełniej przeżywać. Pragnę jednak kiedyś spotkać się z Nim twarzą w twarz i powiedzieć Mu jak św. Piotr: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (J 21, 17).

Radość świąt Zmartwychwstania Pańskiego będzie w tym roku spotęgowana radością płynącą z kanonizacji dwóch wspaniałych papieży: bł. Jana XXIII, zwanego ­papieżem dobroci, i bł. Jana Pawła II – największego spośród Polaków. Ci święci pokazują nam, ludziom XXI w., jak żyć, aby usłyszeć kiedyś z ust samego Jezusa: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego Pana!” (Mt 25, 21).

„Miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16, 33).

Kiedy świat coraz bardziej lęka się o swoją przyszłość, my chrześcijanie z odwagą głosimy: Jezus żyje! Żyje w Kościele, sakramentach i swoim słowie. Chrześcijanie prześladowani i zabijani za wiarę głoszą: Jezus żyje! Małżonkowie zachowujący miłość i wierność głoszą: Jezus żyje! Matki przyjmujące każde poczęte życie głoszą: Jezus żyje! Gorliwi kapłani, siostry zakonne i bracia zakonni głoszą: Jezus żyje! Młodzi, którzy nie boją się, że Jezus odbierze im wolność, głoszą: On żyje!

Drodzy Czytelnicy „Różańca” i Rodzino Różańcowa!

  Codzienną modlitwą różańcową ofiarowaną w intencjach Ojca Świętego głosimy: Jezus żyje! Niech ta prawda przenika nas samych, nasze rodziny, parafie i całą naszą Ojczyznę.

„Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi.(…) On jeden ma słowa życia (…) wiecznego” (Jan Paweł II).

ks. Szymon Mucha,
redaktor naczelny i krajowy moderator
Żywego Różańca, wraz z Redakcją miesięcznika „Różaniec”
Różaniec marzec

Różaniec nr 03/741 2014

Różaniec marzec

Drodzy Czytelnicy!

Dla św. Augustyna jedną z największych wartości, jakie posiada ludzkość, jest siła przyjaźni. „To jest wartość, za którą warto oddać życie, za którą można oddać wszystkie dobra tego świata”. Augustyn porównuje małżeństwo, a pośrednio również rodzinę, do szkatułki, w której Bóg złożył ten cenny dar.

Mimo tylu wynalazków człowieka, tylu wspaniałych odkryć, jakich dokonał, na wszystkich szerokościach geograficznych rodzina pozostaje niezastąpiona. Próby wymyślenia czegoś, co mogłoby ją zastąpić, są z góry skazane na niepowodzenie, ponieważ nic nie dorówna doskonałemu zamysłowi Stwórcy, który stwarzając człowieka z miłości, do miłości go powołał.

Warto sobie uświadomić, że zanim powstały szkoły i uniwersytety, a na nich takie kierunki, jak pedagogika, psychologia i socjologia – istniała rodzina. Zanim ustanowiono prawo regulujące nasze codzienne życie i przed pojawieniem się na świecie patologii i uzależnień – była rodzina. O wiele wcześniej niż powstał feminizm i stworzono ideologię gender – była rodzina. W całej historii ludzkości nikt nie wymyślił nic bardziej sprzyjającego rozwojowi człowieka, mądrzejszego i lepszego niż rodzina.

To prawda, że rodzina funkcjonuje w społeczeństwie i podlega prawom danej społeczności, ale zawsze jej rola jest ­niezastąpiona. Państwo jest tym mocniejsze, im trwalsza i stabilniejsza jest wspólnota rodzinna. Ono ma ją wspierać i chronić, szczególnie tam, gdzie potrzebuje pomocy – gdy dotyka ją nieszczęście, bieda lub patologia. Państwo nie ma ­jednak prawa niszczyć rodziny przez ustawodawstwo sprzeczne z naturalnym porządkiem nadanym ludziom przez Stwórcę. Kościół z nadzieją patrzy na rodzinę, nazywając ją domowym Kościołem, bo – jak podkreśla Sobór Watykański II – to rodzice „przy pomocy słowa i przykładu winni być dla swych dzieci pierwszymi zwiastunami wiary” (Lumen gentium, 11). Szkoła uczy i wychowuje, ale jest to zawsze działanie wspomagające proces kształtowania człowieczeństwa, który naturalnie dokonuje się najpierw i przede wszystkim w rodzinie.

W sytuacji, gdy w różny sposób próbuje się niszczyć to, co jest oczywiste i niezaprzeczalne, jeszcze bardziej aktualne staje się wołanie bł. Jana Pawła II: „Rodzino, stań się tym, czym jesteś! – to znaczy stań się «głęboką wspólnotą życia i miłości małżeńskiej», powołaną do ofiarowania miłości i przekazywania życia!”.

  ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny  
Różaniec luty

Różaniec nr 02/740 2014

Różaniec luty

Drodzy Czytelnicy !

Jestem niewypowiedzianie wdzięczny mojemu Tacie za to, że jako mężczyzna – mąż i ojciec – ciężko dla nas pracował, np. gdy budował nasz dom, kiedy Mama nosiła mnie pod sercem. Był surowy i wymagający, dlatego z bratem woleliśmy, gdy to Mama chodziła na wywiadówki. Dużo czasu spędzaliśmy razem, bo lubiliśmy Tacie pomagać, kiedy majsterkował. Choć do kościoła zawsze chodził z Mamą pod rękę, to w świątyni siadał na swoim ulubionym miejscu. Jak każdy mężczyzna niecierpliwił się, kiedy wybieraliśmy się w gościnę, a Mama była niegotowa, podczas gdy on, już ubrany, czekał przy furtce. Jak ja dziękuję mojej kochanej Mamie, że była kobietą – żoną i matką, że stale krzątała się w kuchni i troszczyła się o cały dom. Choć o ważnych sprawach Rodzice zawsze wiele ze sobą rozmawiali, ostateczną decyzję podejmował Tata. Mama miała jednak swoje kobiece sposoby, aby Tatę udobruchać lub przekonać. Gotowanie i prasowanie to była Mamy działka, ale kiedy pracowali na zmiany, to Tata też przygotowywał obiady, a takiego placka drożdżowego jak On piekł, nikt na świecie upiec nie potrafił. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy, że „«bycie mężczyzną», «bycie kobietą» jest rzeczywistością dobrą i chcianą przez Boga: mężczyzna i kobieta mają nieutracalną godność, która pochodzi wprost od Boga, ich Stwórcy. (…) W swoim «byciu mężczyzną» i «byciu kobietą» odzwierciedlają oni mądrość i dobroć Stwórcy” (nr 369). Jan Paweł II natomiast w Komentarzu do ksiąg Starego Testamentu dodaje: „Mężczyzna i kobieta, uczynieni na obraz i podobieństwo Boże, od początku pomyślani zostali tak, aby mogli rozwijać w czasie dialog miłości istniejący w sercu Boga i przekazywać Jego stwórcze słowo, źródło życia”. Nietrudno dostrzec różnice między mężczyzną a kobietą. Poza różnicami fizycznymi widoczna jest ich odrębność psychiczna. Kościół wypowiada się w tej kwestii jasno, jednoznacznie i stanowczo: „Każdy człowiek, mężczyzna i kobieta, powinien uznać i przyjąć swoją tożsamość płciową” (KKK 2393). Wbrew obiegowym i często krzywdzącym opiniom Kościół na równi traktuje mężczyznę i kobietę. Każde z nich ma swoje ważne miejsce w Kościele, bo – jak przypominał bł. Jan Paweł II – „oboje wszakże ­zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga” (Mulieris dignitatem, 6). Kochane Panie i Drodzy Panowie, umiejmy dziękować Bogu za dar bycia kobietą i dar bycia mężczyzną. Parafrazując słowa Papieża Polaka, możemy powiedzieć, że dla każdej i dla każdego z nas jest to „dar i zadanie”.

ks. Szymon Mucha , redaktor naczelny
Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/739 2014

Różaniec styczeń

Drodzy Czytelnicy!

Trzeba choć raz wejść na chwilę do Domu Pomocy Społecznej w Niegowie, prowadzonego przez siostry samarytanki, aby zrozumieć słowa bł. Jana Pawła II, który mówił, że „Ewangelia, głosząc dobrą nowinę o Jezusie, jest również dobrą nowiną o człowieku – o jego wielkiej godności”, a „cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne oraz naukowe”. Siostry opiekują się dziećmi o dużym stopniu niepełnosprawności; część z nich porozumiewa się językiem zrozumiałym tylko dla ich opiekunów. Wszyscy są jedną rodziną, o którą  troszczą się uśmiechnięte siostry.

Sługa Boża Matka Wincenta Jaroszewska, założycielka Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego, poleciła siostrom wpatrywać się w krzyż i w bogactwie liturgii oraz w śpiewie gregoriańskim szukać siły do posługi. Sama, szukając drogi swego powołania, rozpoczęła pracę w szpitalu św. Łazarza w Warszawie – wśród prostytutek. Kapłan, który ją znał, wspomina: „Matka patrzyła na moralnie zaniedbanych jak na nieszczęśliwe osoby, które trzeba kochać. Wiedziała, że one są stworzone na obraz i podobieństwo Boże”.

„Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym syn człowieczy, że się nim zajmujesz?” (Ps 8, 5) – woła psalmista. A ja nie przestaję pytać sam siebie: Kim są ci, którym odbiera się życie, zanim się narodzą? Kim są ci, których w wyniku procedury in vitro skazuje się na pewną śmierć i którzy zamrożeni czekają w kolejce po życie? Czy oni nie są – tak jak ja czy Ty – dziećmi tego samego Boga? „Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać Ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali? Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, żadna agencja, żadna konferencja i żaden rząd” – mówiła bł. Matka Teresa z Kalkuty. W 1979 r. w homilii wygłoszonej na terenie byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz Jan Paweł II, który dostrzegał nierówną walkę, jaka toczy się we współczesnym społeczeństwie między kulturą śmierci a kulturą życia, pytał: „Czyż ktoś na świecie może się jeszcze dziwić, że papież, który tu, na tej ziemi urodził się i wychował (…), pierwszą encyklikę (…) poświęcił w całości sprawie człowieka, godności człowieka – prawom człowieka wreszcie!”.  

Początek roku kalendarzowego sprzyja refleksji nad tym, że wszystko tu na ziemi ma swój początek i koniec, rodzi się i umiera. Warto jednak uświadomić sobie, jak wielką godnością został obdarzony człowiek. „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy” (1 J 3, 1).

ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny
Różaniec grudzień

Różaniec nr 12/738 2013

Różaniec grudzień

Drodzy Czytelnicy!

Rozpoczęliśmy Adwent, który ma nas przygotować do kolejnych w naszym życiu świąt Bożego Narodzenia. I znów kierujemy spojrzenia na Maryję – Tę, która pierwsza powiedziała Bogu „tak”. Z miłością przyjęła Słowo Boże i dlatego Jej życie wydało owoc. Gdy 13 października br. papież Franciszek zawierzał świat Matce Bożej Fatimskiej, mówił, że Bóg pragnie, abyśmy – tak jak Maryja – byli Mu wierni każdego dnia, słuchając słów, które codziennie do nas wypowiada.

Czy właśnie tak wygląda moje życie? Czy słucham Słowa Bożego i wiernie je wypełniam? Jeśli nie, ­jeśli uświadamiam sobie, że zbyt często chodzę swoimi, a nie Bożymi ścieżkami, to Adwent jest dobrym czasem, aby to zmienić, aby stać się posłusznym Słowu jak ­Maryja. ­Mogą nam w tym pomóc Autorzy i Rozmówcy grudniowego numeru „Różańca”. Znajdziemy w nim wiele wskazówek, jak czytać Słowo Boże i jak żyć nim na co dzień. Zachęcamy zatem do lektury, pamiętajmy jednak, że nawet najpiękniejsze teksty nie będą dla nas pomocą, jeśli w naszych sercach nie będzie pragnienia wewnętrznej przemiany. To od nas zależy, jak przeżyjemy ten Adwent i święta Bożego Narodzenia, czy w naszych sercach naprawdę narodzi się Bóg…

Redakcja

Różaniec listopad

Różaniec nr 11/737 2013

Różaniec listopad

Drodzy Czytelnicy!  
Bożki i idole – tym tematem kończymy Rok Wiary na łamach „Różańca”. Wydawać by się mogło, że nie dotyczy on nas, osób, które wierzą w prawdziwego Boga, regularnie chodzą do kościoła i przyjmują sakramenty. A jednak już nauczanie papieskie przekonuje, że niekoniecznie musi tak być. Każdy z nas może czcić jakieś bożki i zupełnie nie zdawać sobie z tego sprawy, mogą to być dobra materialne, intelektualne czy nawet religijne, a także osoby, które mogą wejść niepostrzeżenie w naszą relację z Bogiem i stopniowo ją osłabiać. Musimy być czujni, aby nie oddawać czci nikomu i niczemu poza samym Bogiem. Papież Franciszek uczy nas, jak to robić. Ale w naszym życiu lub w życiu naszych bliskich mogą pojawić się również znacznie groźniejsze zniewolenia, które często wydają się tylko zabawą. Nie przez przypadek ten temat poruszamy w listopadzie. Halloween i wywoływanie duchów stanowią bowiem poważne zagrożenie dla kultu zmarłych i modlitwy, jaką jesteśmy im winni zwłaszcza w tym miesiącu. O tym wszystkim i innych ważnych dla czystości naszej wiary sprawach piszemy w tym numerze. Ponadto polecamy nasze stałe działy, w tym – jak zwykle – poruszające świadectwa.
Życzymy owocnej lektury.
Redakcja 
Różaniec październik

Różaniec nr 10/736 2013

Różaniec październik

Drodzy Czytelnicy!
11 października 2012 r. papież Benedykt XVI ogłosił Rok Wiary. Idąc za jego wskazaniami, w tym szczególnym czasie łaski staraliśmy się na ­łamach naszego miesięcznika spojrzeć na różne aspekty wiary, aby ją w sobie odnowić i pogłębić. Zastanawialiśmy się m.in., czym jest wiara, w jaki sposób możemy w niej wzrastać i czy jest ona prywatną sprawą każdego człowieka.  
Tym razem chcemy podjąć temat tzw. wiary wybiórczej. To problem, który może dotknąć każdego, także osoby głęboko religijne i pobożne. Czy jednak takiego człowieka, który jedne prawdy wiary przyjmuje, a inne odrzuca, można nazwać wierzącym? Dlaczego tak ważne jest, żeby wierzyć we wszystko, co Bóg objawił, a Kościół do wierzenia podaje? To pytania, na które udzielamy odpowiedzi na łamach „Różańca” w październiku – miesiącu w sposób szczególny poświęconemu modlitwie różańcowej, kiedy to Kościół po raz kolejny stawia nam za wzór Maryję, Tę, która uwierzyła jako pierwsza. Prośmy, aby Pan Bóg za Jej przyczyną dał nam łaskę przylgnięcia do Jezusa i bezwarunkowego przyjęcia Jego woli.
Redakcja 
Różaniec wrzesień

Różaniec nr 09/735 2013

Różaniec wrzesień

Drodzy Czytelnicy!  
Gdy po śmierci bł. Matki Teresy z Kalkuty o. Brian Kolodiejchuk zaczął studiować jej korespondencję z kierownikami duchowymi, odkrył, że ta kobieta, która zawsze była pełna Ducha Bożego i zapału w służbie bliźniemu, przez ponad 50 lat przeżywała wielką duchową ciemność. Miejsce Boga w jej duszy – jak pisała – było puste. „On mnie nie chce – nie ma Go tu” – skarżyła się spowiednikom. Podobnie życie św. Teresy z Lisieux, Małego Kwiatka, które wszyscy podziwiali za wielką ufność i czułość wobec Boga, często naznaczone było brakiem Jego obecności, a nawet wiary w Jego istnienie. „Żyję tym, w co pragnę wierzyć” – zwykła mawiać w najtrudniejszych chwilach. Podejmując we wrześniowym numerze „Różańca” temat wątpliwości w wierze, chcemy zwrócić uwagę na pozytywny aspekt trudnych chwil życia duchowego, gdy nasza wiara w Boga zdaje się przechodzić kryzys. Kryzys bowiem nie musi być postrzegany jako zjawisko negatywne, wręcz przeciwnie – może stać się wezwaniem do tego, żeby pójść dalej w swoim życiu duchowym i w relacjach z ludźmi. Pamiętajmy, że to, co wystawia naszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość (por. Jk 1, 3).
Redakcja
Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 07/733 2013

Wakacyjny numer Różańca

Drodzy Czytelnicy!
Na pewno każdy z nas dobrze pamięta film pt. Pasja, który ukazuje mękę Chrystusa w sposób bardzo realistyczny, a niekiedy wręcz drastyczny. Wiele osób po obejrzeniu tego filmu nawróciło się, byli jednak i tacy, którzy wychodzili z kina zgorszeni i z niesmakiem, bo brutalność niektórych scen przysłoniła im głębię przekazu. Tak też bywa w życiu. Czasem z powodu powierzchowności naszego myślenia gorszy nas i niepokoi to, co mogłoby nas zbliżyć do Boga, natomiast przymykamy oczy na wiele pozornie drobnych spraw, które powoli, ale skutecznie niszczą nasze życie duchowe. Każdy z nas napotyka na swojej drodze do Boga różne przeszkody; czasem są one oczywiste i łatwe do rozpoznania, częściej jednak przychodzą z najmniej oczekiwanej strony. Czym są? Jak je rozpoznać? Jak się im przeciwstawiać? Oto pytania, na które próbujemy znaleźć odpowiedź na łamach niniejszego numeru „Różańca”. Zachęcamy do uważnego pochylenia się nad treściami, które – być może tak brutalnie jak w filmie Mela Gibsona – obnażą ciemne strony życia. Nie dajmy się zwieść, bo często to, co w pierwszej chwili wydaje się gorszące, kryje głębię, której inaczej byśmy nie dostrzegli. Życzymy owocnej lektury „Różańca”, wzbogaconego aż o 16 stron, i dobrego wakacyjnego odpoczynku, który niech będzie wykorzystany, aby pogłębić naszą wiarę i osobistą więź z Bogiem.
Redakcja 
Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/732 2013

Różaniec czerwiec

Drodzy Czytelnicy!  

By żyć i rozwijać się – potrzebujemy pokarmu. Ta prawda dotyczy zarówno życia fizycznego, jak i duchowego, wewnętrznego. Dlatego tematem tego numeru „Różańca” w Roku Wiary jest pytanie: Czym karmi się wiara? – innymi słowy – jaki pokarm jest nam potrzebny, żebyśmy mogli żyć i rozwijać się duchowo? Katechizm Kościoła Katolickiego poucza nas, że – aby żyć i wzrastać w wierze– „musimy karmić się słowem Bożym oraz prosić Pana, aby przymnażał nam wiary”. Ogromną rolę w tym wzrastaniu odgrywa zatem modlitwa, która może oraz powinna przybierać różne formy, w zależności od konkretnych realiów naszego dnia codziennego. Może to być modlitwa słowem Bożym, adoracja, czyli trwanie przed Bogiem ukrytym w Najświętszym Sakramencie, przede wszystkim zaś Eucharystia, która jest najdoskonalszym pokarmem duchowym. Również modlitwa różańcowa, jeśli jest dobrze odmawiana, staje się pożywnym pokarmem dla wiary. Ojciec Święty Franciszek odmawia ją codziennie, a zachęcił go do tego przykład Papieża Polaka. Mamy nadzieję, że proponowane przez nas treści będą dla wszystkich prawdziwą ucztą duchową. 
Różaniec maj

Różaniec nr 05/731 2013

Różaniec maj

Drodzy Czytelnicy!  
Trwamy w radości z wyboru Papieża, którego – jak sam na wstępie powiedział – kardynałowie znaleźli niemal na końcu świata. Następca Benedykta XVI przyjął imię Franciszek. Uczynił to na cześć św. Franciszka z Asyżu, aby podkreślić swój związek z Italią, z której pochodzą jego rodzice, a także by zaznaczyć, że podczas swojego pontyfikatu pragnie szczególną troską otoczyć ludzi ubogich. „Franciszek z Asyżu. Człowiek ubóstwa, człowiek pokoju, człowiek, który kocha i troszczy się o stworzenie, a my teraz wszak nie mamy najlepszych relacji ze stworzeniem…” – powiedział Ojciec Święty podczas pierwszego spotkania z dziennikarzami. Już od początku pontyfikatu papież Franciszek dał się poznać jako człowiek niezwykle otwarty, radosny i skromny. „Strzec Jezusa wraz z Maryją – mówił Ojciec Święty w homilii inaugurującej pontyfikat – strzec całego stworzenia, strzec każdej osoby, zwłaszcza najuboższej, strzec nas samych – to właśnie jest posługa, do której wypełniania powołany jest biskup Rzymu, ale do której wezwani jesteśmy wszyscy, aby zajaśniała gwiazda nadziei: Strzeżmy z miłością tego, czym Bóg nas obdarzył!”. Módlmy się za naszego nowego Papieża, tak jak prosił nas w chwilę po swoim wyborze, pamiętajmy również o Benedykcie XVI, który w ukryciu klasztoru ogarnia swoją modlitwą Kościół i cały świat.
Redakcja 
Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/730 2013

Różaniec kwiecień

Drodzy Czytelnicy!
W ten szczególny dzień, w którym Chrystus pokonał śmierć, pragniemy dzielić z Wami radość płynącą z Jego zwycięstwa. Niech Wasze serca będą otwarte na łaski, jakich udziela Zmartwychwstały. On ma moc odmienić życie każdego człowieka, jeśli tylko pozwolimy Mu w nas działać. Radość z nadejścia zmartwychwstałego Pana niech będzie większa niż zazwyczaj z uwagi na Rok Wiary, który przeżywamy. W tym czasie wszyscy pragniemy zjednoczyć się ze Zmartwychwstałym, by odnaleźć w Nim ukojenie, a za przykładem Jego Najświętszej Matki ofiarować Mu swoje życie. Niech tajemnice męki, śmierci i zmartwychwstania Pańskiego przeżywane w tym roku otworzą nam oczy na sprawy najważniejsze. Trwajmy przy Chrystusie z ufnością, zatopieni w ciszy modlitwy różańcowej.
Niech Wasze domy wypełni radosny śpiew Alleluja! Pamiętajmy, aby na naszych stołach – obok poświęconych potraw – nie zabrakło miejsca na miłość; by nasze serca zawsze były otwarte na bliźniego i gotowe do dawania świadectwa o Tym, który prawdziwie zmartwychwstał! Oddajmy Mu cześć i chwałę.
Zapewniamy Was o naszej pamięci modlitewnej – raz w miesiącu jest sprawowana Msza święta w Waszej, drodzy Czytelnicy, intencji w kaplicy klasztoru sióstr loretanek  w Warszawie-Rembertowie.
Redakcja
Różaniec marzec

Różaniec nr 03/729 2013

Różaniec marzec

Drodzy Czytelnicy
Syn Boży przez swoje Wcielenie – jak czytamy w dokumentach Soboru Watykańskiego II – zjednoczył się z każdym człowiekiem. Bóg naprawdę stał się człowiekiem – narodził się jak człowiek, żył jak człowiek, jak człowiek pracował, został jak człowiek skazany na śmierć, pobity i wyszydzony; zjednoczył się z nami w naszej ludzkiej doli i nadal pragnie się jednoczyć. Chrystus chce dotrzeć do każdego człowieka. Do każdego bez wyjątku. Gdy 2000 lat temu chodził po ziemi, docierał do ludzi osobiście. Ale w czasach Jezusa nie było szybkich samochodów ani samolotów, zresztą, nawet gdyby były, na pewno nie byłoby Go na nie stać. Niewielka więc była grupka szczęśliwców, do których mógł dotrzeć.
Jak jest teraz? Teraz mamy Kościół. To on jest widzialnym znakiem obecności Boga na ziemi. Właśnie Kościół, bo narodził się z Chrystusa, dzięki Chrystusowi żyje i w Chrystusie ma swoją rację bytu. To on jest wyciągniętym ku nam ramieniem Boga; Tego, który nadal chce nas przygarniać, leczyć rany i radować serce człowieka swoim widokiem, tak jak to czynił, gdy chodził po palestyńskiej ziemi. Dlaczego zatem tak wielu ludzi w naszych czasach deklaruje się, że wierzy w Boga, ale Kościołowi mówi „nie”? W tym numerze „Różańca” wskazujemy na przyczyny takiego stanu rzeczy i sposoby, jak im zaradzić.
A jak wygląda nasza więź z Kościołem i nasze uczestnictwo w życiu sakramentalnym, którego on nam udziela? Wielki Post, który niedawno rozpoczęliśmy, jest czasem szczególnie sprzyjającym, by udzielić sobie odpowiedzi także i na te pytania. Zadbajmy o to, aby w Roku Wiary nikt z nas i naszych bliskich nie był odłączony od skarbów łaski, których udziela nam Kościół.
Redakcja
Różaniec luty

Różaniec nr 02/728 2013

Różaniec luty

Drodzy Czytelnicy
Pewna studentka z przeciętnie praktykującej rodziny katolickiej, doznawszy głębokiego nawrócenia na rekolekcjach ewangelizacyjnych, każdą chwilę spędzoną w rodzinnym gronie wykorzystywała, by mówić o Bogu. Widząc, że rodzice nie podzielają entuzjazmu jej wiary, zapytała kiedyś: „Tato, a ty wierzysz w Boga? Dlaczego tak rzadko chodzisz do kościoła? Modlisz się w ogóle?”. Na co ojciec, oburzony bezpośredniością córki, odparł: „Moja wiara to wyłącznie moja sprawa i nic ci do tego, czy się modlę czy nie!”. Zaskoczona tą gwałtowną reakcją córka przeprosiła za swą nadmierną ciekawość i już nigdy w obecności rodziców nie mówiła o Panu Bogu.
Które z nich postąpiło słusznie – córka, mówiąc bez przerwy o swojej wierze, czy ojciec, który nie chciał powiedzieć na ten temat ani słowa? Czy o Bogu powinno się mówić w rodzinie, wśród przyjaciół, sąsiadów, czy lepiej nie podejmować tego tematu, żeby nie narażać się na przykre uwagi? Czy wiara jest sprawą prywatną, czy publiczną? Oto pytania, z którymi zmagają się kolejne pokolenia katolików, bo odpowiedź na nie wcale nie jest tak prosta, jak z pozoru mogłoby się wydawać…
Spróbujmy i my w Roku Wiary podjąć ten trudny temat. Wprowadzą nas w niego artykuły lutowego numeru „Różańca”. Nie poprzestawajmy jednak na ich przeczytaniu, ale niech staną się one inspiracją do podjęcia osobistej refleksji i próby odpowiedzi na pytania: „Czy dzielę się swoją wiarą z innymi? W jaki sposób to robię? Czy nie jestem zbyt natarczywy, gdy mówię o Bogu, lub przeciwnie – czy nie zachowuję wiary wyłącznie dla siebie?”. Pamiętajmy przy tym o historii studentki i jej ojca, która poucza, że każda skrajna postawa najczęściej okazuje się niewłaściwa. Życzymy owocnej lektury.
Redakcja

Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/727 2013

Różaniec styczeń

Drodzy Czytelnicy
Zegary świata zatoczyły kolejny krąg i weszliśmy w nowy rok. „Kościół – jak pisał bł. Jan Paweł II w Liście apostolskim Tertio millennio adveniente – respektuje miary czasu: godziny, dni, lata, stulecia. (…) Idzie on krok w krok z każdym człowiekiem, uświadamiając mu, jak każda z tych miar jest nasycona zbawczą obecnością Boga i zbawczym Jego działaniem”. Również i my – Redakcja „Różańca” – chcemy w sposób szczególny w Roku Wiary towarzyszyć Wam na drogach życia i rozwoju duchowego i razem z Wami pogłębiać i umacniać wiarę nas wszystkich.     
„Czy rzeczywiście wiara jest w naszym, w moim życiu siłą przemieniającą? Czy też może jest tylko jednym z elementów, które są częścią istnienia, nie będąc jednak tym determinującym, który angażuje całkowicie?” – pytał Ojciec Święty Benedykt XVI u progu Roku Wiary. To ważne pytania i trzeba je sobie stawiać nie raz czy dwa, ale na co dzień, w zwyczajnych sytuacjach życia.
Aby jednak wiara mogła wzrastać i przemieniać nasze życie, musimy wiedzieć, co stanowi jej treść. Dlatego w tym roku będziemy wraz z Wami pochylać się nad kolejnymi tajemnicami wiary, które mądrość Kościoła wplotła w modlitwę różańcową. Są to tajemnice życia Chrystusa i Jego Matki, ale zarazem i naszego życia – tajemnice, w których każdy z nas powinien się odnaleźć. Każdy kolejny numer „Różańca” poświęcimy jednej z nich. Zapowiadać je będą okładki, na których będziemy zamieszczać obrazy znanych malarzy. Nie zawsze będzie na nich widoczna Maryja, tak jak to do tej pory było w zwyczaju naszego czasopisma, pamiętajmy jednak, że Matka Boża – nawet gdy niewidoczna – zawsze jest obecna w tajemnicach życia swojego Syna. Mamy nadzieję, że także te nowe okładki będą ubogacać Waszą wiarę. Na cały nowy rok życzymy Wam obfitości Bożych łask, pokoju, radości i głębokich przeżyć duchowych z „Różańcem” w ręku.
Redakcja

Różaniec grudzień

Różaniec nr 12/726 2012

Różaniec grudzień

Drodzy Czytelnicy
Jak już pisaliśmy w numerze listopadowym, podczas Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski obradującego na początku października br. Księża Biskupi powołali delegata Episkopatu ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca. Został nim metropolita częstochowski – ks. abp Wacław Depo. Konferencja Episkopatu Polski wybrała również krajowego moderatora Stowarzyszenia Żywego Różańca na pierwszą, trzyletnią kadencję. Naszą wielką radością jest fakt, że został nim Redaktor naczelny „Różańca”, ks. Szymon Mucha. Ks. Szymon współpracuje z naszą Redakcją od wielu lat, a Czytelnicy znają go przede wszystkim z konspektów spotkań kółek różańcowych i słowa do zelatorów. Gratulujemy serdecznie Księdzu Moderatorowi i życzymy obfitych owoców pracy duszpasterskiej na tym nowym polu.
11 października br. rozpoczął się ogłoszony przez papieża Benedykta XVI dla całego Kościoła powszechnego Rok Wiary, który będzie trwał do uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, w 2013 r. W tym szczególnym czasie chcemy podjąć głębszą refleksję nad tym, czym jest nasza wiara, jaka ona jest i co możemy czynić, aby ją stale pogłębiać. Stąd też w przyszłym roku pojawią się na łamach „Różańca” nowe cykle formacyjne, liczne świadectwa wiary, a także wskazówki pomocne do życia wiarą na co dzień. Ojciec Święty w Liście apostolskim Porta fidei, zapowiadającym Rok Wiary, w sposób szczególny zachęcał do przypominania sobie historii naszej wiary. Już teraz zatem rozpoczynamy cykl „Apostołowie różańca”, który przybliży dzieje modlitwy różańcowej widzianej przez pryzmat jej największych czcicieli.
Niech ten Rok Wiary będzie dla nas wszystkich czasem umocnienia i pogłębienia więzi z Jezusem Chrystusem i Jego Matką.
Redakcja

Różaniec listopad

Różaniec nr 11/725 2012

Różaniec listopad

Drodzy Czytelnicy
Tematem listopadowego numeru „Różańca” jest sprawiedliwość społeczna. Ojciec Święty Benedykt XVI przypomina, że jej klasyczna definicja brzmi: „dać każdemu to, co mu się należy”. Co to oznacza w praktyce? Czym dla nas – chrześcijan – jest i czym ma być sprawiedliwość społeczna? Oto pytania, na które próbujemy znaleźć odpowiedź. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński sprawiedliwość społeczną rozumiał przede wszystkim jako ochotne dzielenie się plonami ziemi i owocami pracy, „aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących”. Nie ulega wątpliwości, że podstawą i źródłem wszelkiej ludzkiej sprawiedliwości jest Dekalog. To on porządkuje relacje człowieka z Bogiem i z ludźmi, dlatego ten, kto odrzuca przykazania Boże, nie będzie umiał żyć w sprawiedliwości i miłości ani budować zdrowych więzi z bliźnimi. To bardzo ważny temat, zwłaszcza w miesiącu, w którym wspominamy naszą polską drogę do suwerenności narodowej. Warto więc ze szczególną uwagą pochylić się nad treściami listopadowego „Różańca”. Życzymy owocnej lektury.
Redakcja
Różaniec październik

Różaniec nr 10/724 2012

Różaniec październik

Drodzy Czytelnicy!
Powoli dobiega końca rok, który rozpoczynaliśmy obchodami 150. rocznicy śmierci sługi Bożej Pauliny Marii Jaricot [czyt. żariko’]. Wiele osób już dzisiaj wie, że to właśnie ona założyła Stowarzyszenie Żywego Różańca, wiele osób modli się za jej przyczyną. Czy jednak znamy dobrze koleje jej życia i drogi jej duchowości? Na pewno jeszcze niedostatecznie. Dlatego październikowy numer postanowiliśmy w dużej mierze poświęcić właśnie tej – jakże barwnej i godnej podziwu – postaci. Co może przyciągnąć do Pauliny Jaricot współczesnego człowieka? Czego dzisiejszy Kościół może się od niej nauczyć? – na te i inne pytania próbujemy znaleźć odpowiedź w artykułach, świadectwach i rozmowach o Paulinie Jaricot. Proponujemy też wypowiedzi samej Sługi Bożej na temat modlitwy, Eucharystii, a także cierpienia, którego ona sama w swoim życiu doświadczyła wiele. Niech ta, która ukochała modlitwę różańcową, będzie dla nas szczególnie w miesiącu „różańcowym” źródłem inspiracji do podjęcia jeszcze bardziej gorliwej modlitwy i pracy apostolskiej w naszych domach i środowiskach. Życzymy wszystkim owocnej lektury.
Redakcja

Różaniec wrzesień

Różaniec nr 09/723 2012

Różaniec wrzesień

Drodzy Czytelnicy
Zobowiązanie Ślubów Jasnogórskich, którym zajmujemy się we wrześniowym numerze „Różańca”, brzmi: „Przyrzekamy stać na straży nierozerwalności małżeństwa”. Starszemu pokoleniu nie trzeba przypominać, jak ważne i wiążące są słowa przysięgi małżeńskiej, w której małżonkowie ślubują sobie nawzajem, że nie opuszczą siebie aż do śmierci. Niestety, wśród ludzi młodych coraz częściej obserwuje się postawę relatywizmu i swobodnego podchodzenia do wagi wypowiadanych słów. Z pewnością jest to znak naszych czasów, które takie postawy promują, ale ich źródłem jest zazwyczaj brak zrozumienia głębokiego sensu małżeńskiej przysięgi. Ślubowanie współmałżonkowi wierności aż do śmierci nie jest – jak niektórzy sądzą – ograniczeniem wolności osobistej, lecz przeciwnie – jest wzniesieniem jej na wyższy poziom dojrzałości, na którym człowiek nie stawia siebie w centrum własnego życia, lecz potrafi wziąć odpowiedzialność za życie innych. Zachęcamy do lektury artykułów na temat nierozerwalności małżeństwa, porad małżeńskich, a także cennych świadectw, które mogą pomóc w odpowiedzi na pytanie: dlaczego tego, co Bóg złączył, człowiek nie powinien rozdzielać?
Redakcja

Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 07/721 2012

Wakacyjny numer Różańca

Drodzy Czytelnicy
Wakacyjne miesiące dla wielu z nas będą odpoczynkiem od codziennych zajęć. Proponujemy na ten czas refleksję nad tematem jedności i zgody. Prymas Tysiąclecia słowami Ślubów Jasnogórskich usilnie zachęcał do pracy nad tym, „aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju”. Czy wiemy, jak budować zgodę w środowiskach, w których żyjemy? W jaki sposób troszczymy się o to, aby nie było wśród nas nienawiści, przemocy czy nawet zwykłych sąsiedzkich niechęci? A może czasami sami, zamiast być świadkami ewangelicznego pokoju i pojednania, przyczyniamy się do rozłamów? W odpowiedzi na te pytania pomogą nam na pewno myśli ks. Pawła Siedlanowskiego na temat języka zgody, konferencja formacyjna ks. Eugeniusza Zarzecznego MIC, a także świadectwo Marka, który doświadczył wielkiej mocy przebaczenia.
W bieżącym numerze „Różańca” proponujemy również kilka refleksji na temat odpoczynku. W nauczaniu papieskim Jan Paweł II i Benedykt XVI uczą nas, że czas wolny od trosk dnia codziennego można wykorzystać nie tylko na odzyskanie sił fizycznych, lecz również na pogłębienie naszej relacji z Bogiem; chociażby przez udział w rekolekcjach czy pielgrzymowanie do sanktuariów maryjnych oraz innych miejsc świętych.
Życzymy owocnej lektury.

Redakcja
Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/720 2012

Różaniec czerwiec

Drodzy Czytelnicy
Kontynuując rozważanie treści Ślubów Jasnogórskich, które Naród polski składał wraz z Prymasem Tysiąclecia u stóp Matki Bożej w sierpniu 1956 r., w czerwcowym numerze „Różańca” chcemy się pochylić nad najbardziej bolesnym dla nas tematem wad narodowych. Lenistwo, lekkomyślność, marnotrawstwo, pijaństwo i rozwiązłość – oto najgroźniejsze z wymienionych przez ks. kard. Stefana Wyszyńskiego wad, które – nierozpoznane w porę – stały się przyczyną upadku moralności całego Narodu. Czy po 50 latach sytuacja ta się zmieniła? Czy dzisiaj potrafimy uczciwie przyznać się do naszych wad, aby wypowiedzieć im skuteczną walkę?
„Bój z naszymi wadami narodowymi (…) nazwaliśmy najświętszym i najcięższym – pisał Prymas Tysiąclecia w komentarzu do Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. – Bo jest to bój z samym sobą. Bo nie trzeba szukać pola walki zbyt daleko: jest ono w naszym sercu, myślach i woli. Łatwo jest zwalczać nieprzyjaciół. Ale siebie pokonać? A przecież największym bohaterem jest ten, kto siebie, a nie innych zwalczył”.
Życzymy owocnej lektury.

Redakcja
Różaniec maj

Różaniec nr 05/719 2012

Różaniec maj

Drodzy Czytelnicy
Maryja jest Królową Polski i szczególną Matką Polaków. To dlatego właśnie do Niej uciekamy się, gdy nasz Naród jest w potrzebie, Jej powierzamy nasze troski i cierpienia, wierząc, że zawsze nas wysłucha i przyjdzie z pomocą.
Ale matka to nie tylko ta, która wspiera w potrzebach, matka to przede wszystkim ta, która karmi, uczy i wychowuje. Ten, kto przyjmuje Maryję za swoją Matkę i Królową, kto bierze Ją „do siebie”, tak jak uczynił to św. Jan Apostoł, zobowiązuje się być Jej prawdziwym dzieckiem, oddanym i posłusznym we wszystkim, czego Ona uczy i wymaga. „Królowo Polski! Ponawiamy śluby Ojców naszych i przyrzekamy, że z wszelką usilnością umacniać i szerzyć będziemy w sercach naszych i na polskiej ziemi cześć Twoją…” – pisał Prymas Tysiąclecia. Chcemy trwać przy Maryi, bo tam, gdzie jest Matka, zawsze jest też Jej Syn. Co to znaczy, że Maryja jest naszą Królową? Jak szerzyć nabożeństwo do Matki Bożej? Jak być Jej prawdziwym dzieckiem? Tym i podobnym pytaniom poświęcony jest majowy numer „Różańca”. Zachęcamy szczególnie do uważnej lektury rozmowy z egzorcystą – o. dr. Januszem Marią Andrzejewskim OP, który wyjaśnia, w jaki sposób Matka Boża chroni nas przed złem, a także dwóch świadectw osób, które powierzyły Maryi całe swoje życie. Życzymy owocnej lektury.
Redakcja
Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/718 2012

Różaniec kwiecień

Drodzy Czytelnicy
Jakże piękne byłoby życie na tej ziemi, gdyby każdy człowiek czynił tylko dobro i za wszelką cenę unikał zła. Czy jest to możliwe? Tak, gdyż każdy z nas został obdarowany przez Pana Boga licznymi łaskami, które do tego uzdalniają. Z Bożą łaską trzeba jednak współpracować. Składając Śluby Jasnogórskie, Naród polski zobowiązał się do zdobywania i pomnażania w sobie cnót, owych szczególnych cech charakteru, które pomagają w czynieniu dobra. Także i my na łamach „Różańca”, idąc za głosem Prymasa Tysiąclecia, chcemy się zastanowić, czym są cnoty, jak je zdobywać i praktykować w życiu codziennym. Zachęcamy zwłaszcza do uważnej lektury rozmowy z o. Janem Wróblewskim SVD, a także artykułu ks. Wojciecha Skóry MIC na temat męstwa – podstawy wszystkich innych cnót.
Liturgia tego miesiąca zaprasza do głębszej refleksji nad tajemnicą naszego zbawienia. Specjalną pozycją kwietniowego „Różańca” jest Droga światła, czyli
14 spotkań ze zmartwychwstałym Chrystusem, na które zaprasza
o. prof. dr hab. Jacek Salij OP.
Przeżyjmy ten szczególny czas w duchu pokoju i wzajemnej miłości, z sercem otwartym i oczyma utkwionymi w zwycięskiego Pana, który „przeszedł przez życie, dobrze czyniąc” (por. Dz 10, 38).
Redakcja
Różaniec marzec

Różaniec nr 03/717 2012

Różaniec marzec

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Drodzy Czytelnicy
Kardynał Stefan Wyszyński w komentarzu do Ślubów Jasnogórskich pisał: „Każdy człowiek poczęty w łonie matki ma prawo do życia, do poznania świata, do doświadczenia swych sił, do osiągnięcia tego celu, który Bóg mu wyznaczył”. W marcu – miesiącu, w którym obchodzimy uroczystość Zwiastowania Pańskiego, a wielu z nas podejmuje w tym dniu dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, chcemy przypomnieć fragment Ślubów, w którym Prymas Tysiąclecia wzywał do obrony „każdego życia i każdej kołyski”. Patronką tego numeru „Różańca” jest sługa Boża Stanisława Leszczyńska, położna, która uratowała tysiące istnień ludzkich w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Wypowiedzi osób szczególnie zaangażowanych w obronę życia nienarodzonych i walkę z aborcją przybliżą nam skalę tego problemu w naszym kraju. Proponujemy również dwa poruszające świadectwa – siostry zakonnej, która żyje dzięki temu, że jej matka nie poddała się zabiegowi aborcji, a także kobiety, którą udało się przekonać, żeby nie zabiła swojego dziecka. W konferencji ks. Eugeniusz Zarzeczny MIC ukazuje postawę św. Józefa, który bronił życia Syna Bożego już od chwili Jego poczęcia w łonie Maryi.
Zachęcając do wielkopostnego wyciszenia i modlitwy, polecamy rozważanie siedmiu ostatnich słów Chrystusa na krzyżu, a także ciekawy artykuł na temat nabożeństwa Gorzkich żali. Życzymy owocnej lektury.
Redakcja

Różaniec luty

Różaniec nr 02/716 2012

Różaniec luty

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Drodzy Czytelnicy!
Czy wierzę w przyjaźń?” – to pytanie stawiamy sobie coraz częściej, kiedy tak wielu ludzi zdaje się być samotnych w dzisiejszej rzeczywistości. Aby znaleźć odpowiedź na nie, proponujemy przeczytać uważnie świadectwa osób, które znalazły prawdziwego Przyjaciela – Jezusa Chrystusa – i spotkały Go na modlitwie. Inni, jak Anna i Krzysztof, odkryli obecność Przyjaciela w czasie choroby i umierania ich synka Jasia i czują Jego obecność cały czas. Ks. bp Józef Zawitkowski nawet tym, którzy wątpią, pokazuje, jaki jest naprawdę ten nasz Przyjaciel.
Warto też wykorzystać krótkie rozważania Słowa Bożego na każdy dzień autorstwa ks. Jarosława Kodzi i konferencję formacyjną ks. Eugeniusza Zarzecznego MIC, by wsłuchać się w głos Przyjaciela, który mówi do nas poprzez lekturę i medytację Pisma Świętego.
Jeśli Jezus jest Twoim Przyjacielem, to jesteś człowiekiem szczęśliwym! Może znasz kogoś, kto szuka prawdziwego Przyjaciela? Warto zaproponować takiej osobie lekturę lutowego numeru „Różańca”. Będzie to przepiękne apostolstwo wiary.
Redakcja
Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/715 2012

Różaniec styczeń

Drodzy Czytelnicy
Gdy kard. Stefan Wyszyński został uwięziony w Komańczy, Naród polski przeżywał ciężkie czasy. Zbliżał się rok 1956. Dokładnie 300 lat wcześniej król Jan Kazimierz, chcąc uwolnić kraj od najazdu obcych mocarstw, a także zaradzić niedoli społecznej, wyniszczającej go od środka, złożył w katedrze lwowskiej śluby, oddając Naród polski w niewolę Matce Najświętszej. Teraz uwięziony Prymas Wyszyński podejmuje myśl o odnowieniu ślubów lwowskich, pisząc Śluby Jasnogórskie, które w sierpniu 1956 r. składa przed tronem Matki Bożej.
Dzisiaj, gdy Naród nasz jest zagrożony niewolą wewnętrzną i postępującą laicyzacją, warto pochylić się nad słowami Prymasa Tysiąclecia, by zrozumieć je na nowo. Uczynimy to wspólnie na łamach „Różańca”. Przez cały rok będziemy przypominać sobie poszczególne fragmenty Ślubów Jasnogórskich. Zastanowimy się nad miejscem Boga w naszym państwie, w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym każdego z nas, nad problemem szacunku do życia, wychowania młodzieży, a także naszych wad narodowych. Zapraszamy do lektury „Różańca” w roku 2012. Niech jego treści pomogą nam lepiej i dojrzalej kształtować życie we wszystkich jego aspektach.
Zachęcamy również do włączenia się w kolejny rok nowenny przed 100. rocznicą objawień fatimskich. Tegoroczne hasło brzmi: „Nie żyjemy dla siebie”.
Życzymy, aby rozpoczynający się rok był czasem pokoju i radości płynącej z obecności w naszym życiu Jezusa Chrystusa i Jego Niepokalanej Matki.
Redakcja
Rożaniec grudzień

Różaniec nr 12/714 2011

Rożaniec grudzień

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Drodzy Czytelnicy,

Boże Narodzenie przerodziło się w wielki, skomercjalizowany jarmark – pisze ks. Wojciech Przybylski, wprowadzając nas w temat świątecznego numeru «Różańca». – Została pobożna oprawa o posmaku kiczu oraz bieganina. Czy za tym wszystkim kryje się jeszcze coś głębszego?”. Odpowiedzią na to pytanie są rozmowy i świadectwa ukazujące nasze „polskie Betlejem”. Znany z serialu „Plebania” aktor Dariusz Kowalski i jego żona dzielą się przeżywaniem Adwentu jako radosnego czasu oczekiwania. Dzięki lekturze możemy odwiedzić miejsca narodzin Boga – więzienie oraz świetlicę i dom opieki prowadzone przez siostry loretanki. „Bo ostatecznie – jak czytamy w jednym z artykułów – decyzja o tym, gdzie i kiedy narodzi się Bóg, zawsze zależy od nas samych”. Musimy pamiętać, że Bóg jest pośród nas nie tylko w Boże Narodzenie. Niech świadectwa tych, którzy Go spotkali i rozpoznali, uwrażliwiają nas na Jego obecność, by Przychodzący nie przeszedł niezauważony.
„Polskie Betlejem” to uroczysta wieczerza wigilijna, łamanie się poświęconym opłatkiem, śpiewanie kolęd i wolne miejsce przy stole. To Bóg, który rodzi się w naszych sercach, gdy przyjmujemy Go w darze Eucharystii. To właśnie jest głębia świąt Bożego Narodzenia.

Redakcja
Różaniec listopad

Różaniec nr 11/713 2011

Różaniec listopad

Drodzy Czytelnicy,

Ojczyzna. To słowo, które budzi w nas podniosłe uczucia, zwłaszcza przy okazji świąt i rocznic historycznych. Ojczyzna – jak to wielokrotnie powtarzał bł. Jan Paweł II – jest naszą Matką. Czy tak właśnie o niej na co dzień myślimy? Czy modlimy się o jej pomyślność? Czy troszczymy się o jej rozwój nie tylko w słowach, ale i w czynach?
Listopad to miesiąc, w którym w sposób szczególny powinniśmy sobie przypomnieć o naszej Ojczyźnie i obowiązkach, jakie my, jej dzieci, mamy wobec niej. Zachęcamy gorąco do uważnego pochylenia się nad tekstami „Różańca” w tym miesiącu. Chcemy, aby były one zachętą do bardziej odpowiedzialnego przeżywania spraw i problemów naszej Ojczyzny i do modlitwy, której tak bardzo – zwłaszcza teraz – potrzebuje. Starajmy się, aby nasz patriotyzm nie ograniczał się do uczestniczenia w uroczystościach narodowych, ale żeby troska o Ojczyznę była ważnym elementem naszej codzienności.

Redakcja
Różaniec październik

Różaniec nr 10/712 2011

Różaniec październik

Drodzy Czytelnicy
Czy można cieszyć się z tego, że serca, czasu i pieniędzy nie posiadam tylko dla siebie, ale powinienem dzielić się nimi z innymi? Czy służba drugiemu człowiekowi może być dla mnie radością? Tak! Zdecydowanie tak!
Już św. Paweł pisał, że „więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu”, a „radosnego dawcę miłuje Bóg”.
Na długie październikowe wieczory, oplecione codzienną modlitwą różańcową, proponujemy świadectwa osób, dla których pomaganie innym to przedziwna wymiana, „w której każdy ma szansę dostać coś dobrego i ważnego dla siebie”, a „dając niewiele, wiele otrzymuje”.
22 października obchodzimy po raz pierwszy wspomnienie bł. Jana Pawła II. Z tej okazji zachęcamy do przeczytania świadectwa ks. Konrada Krajewskiego – papieskiego ceremoniarza.
Rozmowa z Barbarą Rybińską, matką zamordowanego w Tunezji ks. Marka, odkrywa przed nami niezwykły klimat tego domu, w którym służba i radość – pomimo bólu – łączą się w jedno.
Pamiętajmy, że „o wielkości człowieka nie stanowi wcale to, co posiada – władza, godności, zaszczyty – ale gotowość do służby i otwartość na nią”. Życzymy owocnej lektury.
Redakcja
Różaniec wrzesień

Różaniec nr 09/711 2011

Różaniec wrzesień

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Drodzy Czytelnicy,
Powoli mija czas wakacyjnych wyjazdów, rodzinnych urlopów połączonych ze zwiedzaniem różnych miejsc. Wracamy do codziennych obowiązków, na nowo rozpoczynamy pracę. My także w redakcji, kończąc okres rekolekcyjno- -urlopowy, z nowym zapałem, w duchu odpowiedzialności i wielkiej troski o dobro każdego człowieka przystępujemy do przygotowywania kolejnych numerów pisma formacyjnego dla Was wszystkich, Kochani i Wierni Czytelnicy. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński proponuje nam w tym miesiącu refleksję nad godnością pracy człowieka. W ABC Społecznej Krucjaty Miłości pisał: „Pracuj rzetelnie, bo z owoców Twej pracy korzystają inni, jak Ty korzystasz z pracy drugich”. Zastanówmy się wspólne, czym jest praca: przymusem, obowiązkiem czy przywilejem? Sięgamy do pism trzech wielkich Polaków: bł. Jana Pawła II, sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia i bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, by w nich znaleźć odpowiedzi na te pytania. Proponujemy również świadectwa osób wykonujących z pasją i radością swoje zawody. Pamiętajmy, że praca jest wielkim darem. Moźe nas uszlachetniać i uświęcać. Próbujmy więc modlić się pracą w miesiącu, w którym przypada 80. rocznica śmierci Założyciela „Różańca”, orędownika codziennej pracy i modlitwy.

Redakcja

Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 07/709 2011

Wakacyjny numer Różańca

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Drodzy Czytelnicy

Wakacje to czas, w którym zmienia się rytm naszego życia z szybkiego i często nerwowego na wolniejszy, bardziej swobodny i spokojny. To czas odpoczynku i regeneracji sił po całym roku pracy, ale również czas, w którym mamy niepowtarzalną okazję, żeby zatrzymać się i podjąć refleksję nad naszym życiem. Mamy nadzieję, że właśnie ku takiej refleksji poprowadzi nas temat lipcowo-sierpniowego numeru „Różańca”, a jest nim dialog. W swoim codziennym życiu dużo rozmawiamy, wymieniamy się z innymi swoimi opiniami i poglądami na różne tematy, ale czy prowadzimy dialog? Czym jest dialog? Jak może wyglądać? Jak go nawiązać? Jakie problemy napotykamy, gdy chcemy go podjąć? Na te pytania odpowiadają i dzielą się swoimi doświadczeniami małżeństwa, kapłani, osoby świeckie. Poruszamy ponadto problem sekt i innych uzależnień, które w czasie wakacyjnym stają się szczególnie aktualne, a także przybliżamy mniej znane rysy postaci św. o. Maksymiliana Kolbego w związku z 70. rocznicą jego heroicznej śmierci. Życzymy owocnej lektury i udanego wypoczynku.

Redakcja

Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/708 2011

Różaniec czerwiec

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Drodzy Czytelnicy

Wszyscy jeszcze dobrze pamiętamy dzień 8 kwietnia 2005 r., kiedy rzesze ludzi z całego świata wypełniły plac św. Piotra w Rzymie, żeby pożegnać Jana Pawła II. Opłakiwaliśmy go wtedy jak dzieci, które straciły swojego ukochanego ojca. Minęło niewiele ponad sześć lat i tłumy wiernych znów zgromadziły się na tym samym placu wokół Jana Pawła II, lecz w jakże odmiennych nastrojach. Smutek tamtych dni przemienił się w radość, bo oto ten, który był ojcem nas wszystkich, został wyniesiony do chwały ołtarzy. Jakże pięknie i wzruszająco zabrzmiało w naszych uszach słowo – „zezwalam…”. W niedzielę, 1 maja 2011 r., w święto Miłosierdzia Bożego, papież Benedykt XVI uroczyście zezwolił na kult Jana Pawła II, ustanawiając jego wspomnienie na 22 października – datę inauguracji pontyfikatu. Przypomnijmy sobie, jak dzień jego beatyfikacji świętował Rzym, Polska i cały świat. Niech nasze serca jeszcze raz rozradują się tą piękną nowiną – Jan Paweł II jest błogosławiony.

Redakcja

Różaniec maj

Różaniec nr 05/707 2011

Różaniec maj

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Drodzy Czytelnicy,
Wielu z nas pamięta dzień, w którym cały świat usłyszał imię nowo wybranego papieża, Karola Wojtyły, kardynała z „dalekiego kraju”, który przybrał imię Jan Paweł II.

Pierwszego maja tego roku, w Święto Miłosierdzia Bożego, cały świat usłyszy z ust Ojca Świętego Benedykta XVI, że Jan Paweł II będzie mógł odtąd odbierać cześć jako błogosławiony. Chcemy w tym wyjątkowym numerze „Różańca” pokazać wielkie Miłości błogosławionego Papieża. Sam pisał o tym:
„Miłość mi wszystko wyjaśniła,
miłość wszystko rozwiązała –
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała”.

Wybraliśmy tylko niektóre z wielu jego miłości: do modlitwy, do człowieka, do Kościoła i do Matki Bożej. Tym razem nie będą to artykuły naszych Autorów. Nie czując się na siłach mówić o tym, oddajemy głos Jemu samemu. Przemówi do nas dziś tak, jak w czasie pielgrzymek do Ojczyzny.

W tej doniosłej chwili nie możemy też zapomnieć o 30. rocznicy śmierci Prymasa Tysiąclecia i jego niezłomnej przyjaźni z błogosławionym Papieżem Polakiem. Już dziś zapraszamy do sięgnięcia po numer czerwcowy, w którym zamieścimy obszerną relację z beatyfikacji oraz uroczystości dziękczynnych Polski i świata za wielki dar błogosławionego Jana Pawła II.

Redakcja

Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/706 2011

Różaniec kwiecień

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Drodzy Czytelnicy,
Prymas Tysiąclecia rozpoczyna ABC Społecznej Krucjaty Miłości od stwierdzenia: „Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje. Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twojego brata”. Jan Paweł II zaś, na którego beatyfikację z radością oczekujemy, nauczał, że „wszyscy ludzie mają równą godność, zasługują na taki sam szacunek i są podmiotem takich samych praw i obowiązków”. Należy się zatem szacunek dla godności człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo Boga. Wszyscy więc winniśmy go budzić w swoich środowiskach wobec rodziców, starszych, przełożonych, władz, pasterzy Kościoła, kaznodziejów, przewodników duchowych, tradycji, życia poczętego, a przede wszystkim wobec Pana Boga. W jaki sposób okazywać szacunek, który – jak określił Paweł VI – jest oznaką miłości? Czym jest szacunek dla sacrum i od kogo możemy się go uczyć? Na te i inne pytania szukamy odpowiedzi w bieżącym numerze. Niech zachętą do lektury będą słowa Jana Pawła II: „Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna”.

Redakcja

Różaniec marzec

Różaniec nr 03/705 2011

Różaniec marzec

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Drodzy Czytelnicy,
Gdy Szymon Piotr pyta Pana Jezusa, ile razy ma przebaczyć temu, kto wobec niego zawinił, otrzymuje odpowiedź, że aż 77 razy, a to w języku biblijnym oznacza – w nieskończoność. Przebaczenie jest istotą chrześcijaństwa i warunkiem przeżywania go w sposób prawdziwy i głęboki. To temat, który najczęściej pojawia się na kartach Ewangelii; Jezus przyszedł na świat, żeby objawić nam przebaczającą miłość Ojca i ukazać, że każde przebaczenie ma uzdrawiającą moc. Czy potrafię przebaczyć: najpierw sobie, a później innym ludziom? Czy staję w prawdzie wobec swojej słabości, która często wiedzie mnie do grzechu? Odpowiedzmy sobie na te pytania, pochylając się nad treścią marcowego numeru „Różańca”. Czas Wielkiego Postu to szczególna okazja, żeby podjąć refleksję na temat miejsca przebaczenia w życiu każdego z nas. Zwróćmy nasze serca ku przebaczającej miłości Boga, aby ona nas umocniła, uświęciła i uzdolniła do życia na miarę Ewangelii.
Redakcja

Różaniec luty

Różaniec nr 02/704 2011

Różaniec luty

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Drodzy Czytelnicy,
Choć z cierpieniem spotykamy się na co dzień, trudno się z nim oswoić i zaprzyjaźnić. Jednym ze sposobów, by sobie z nim poradzić, jest odkrycie, jaką ono ma dla nas wartość. Sama teologia, choćby najpiękniejsza, nie jest w stanie nas przekonać o sensie ludzkiego cierpienia. Pomocą mogą się okazać świadectwa osób, których dotknęło cierpienie. Można w nich zobaczyć, jak wielką miłością obdarzył Bóg tych, którzy razem z Nim dźwigają na co dzień krzyż. Szczególnie widoczne to jest w życiu św. Józefiny Bakhity, która po wielkich cierpieniach otrzymała łaskę wiary i mogła cieszyć się szczęściem powołania zakonnego.

Warto też odkryć moc sakramentu namaszczenia chorych, by nie kojarzyć go tylko z ostatnią posługą kapłana, ale z obecnością Jezusa Chrystusa przychodzącego z darem umocnienia i przebaczenia w czasie choroby. W dziale formacji różańcowej, oprócz stałego cyklu, chcemy pokazywać życie wspólnot Żywego Różańca w konkretnych parafiach.

Mamy nadzieję, że po lekturze tego numeru zrodzi się w sercach refleksja: jaką wartość ma dla mnie cierpienie? A może lżej będzie je przyjmować i znosić?

Redakcja

Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/703 2011

Różaniec styczeń

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Drodzy Czytelnicy,

Pełni ufności, że kolejny rok będzie błogosławionym czasem jedności z Bogiem, chcemy pod opieką Niepokalanej Matki Dobrej Nadziei rozpocząć formację różańcową. Pochylając się nad Społeczną Krucjatą Miłości Prymasa Tysiąclecia, będziemy wspólnie zastanawiać się nad tym, co robić, by żyć w komunii z Bogiem i ludźmi.

Zaczynamy od SŁOWA, bo to Ono było na początku. Jest bardzo ważne, abyśmy dzisiaj, w dobie zalewającego nas potoku słów, potrafili wybierać z niego te właściwe. Pamiętajmy przede wszystkim o Słowie najważniejszym, które wypowiedział do nas Bóg w Osobie Jezusa Chrystusa.

Odpowiadając na apel Episkopatu Polski o realizację programu duszpasterskiego: Kościół domem i szkołą komunii, proponujemy na łamach „Różańca” nowy cykl o sakramentach świętych. Rozpoczynamy również cykl o ludziach, których życie jest świadectwem miłości Boga, działającej we współczesnym świecie i przemieniającej ludzkie serca.
Życzymy Wam, Drodzy Czytelnicy, aby nowy rok obfitował w Bożą łaskę i aby Wasza zażyłość z Panem pogłębiała się coraz bardziej i czyniła Was ludźmi szczęśliwymi, pełnymi pokoju i Bożej radości.

Redakcja

Różaniec grudzień

Różaniec nr 12/702 2010

Różaniec grudzień

Kochani Czytelnicy,

Jaki sekret kryją narodziny Jezusa, skoro Bóg zaangażował swoich aniołów, żeby oznajmić światu to, co działo się w Betlejem? „Dziecię się nam narodziło, Syn został nam dany”. Szał przedświątecznych zakupów, wymyślne prezenty mogą nam jedynie popsuć autentyczne przeżywanie narodzin Boga. Przyjdź raczej na roraty, przeżyj rekolekcje i spowiedź, by poczuć, jak się czeka na Ukochanego.

On na swoje urodziny nie zaprosił nas do stołu, na przyjęcie, ale do stajni. Może w szczególny sposób w tym roku doświadczą tego ci, którym woda zabrała wszystko, oprócz wiary i nadziei, bo Bóg przyszedł do nich przez ludzi dobrego serca. Pytasz: „Jak więc świętować?”. Po prostu: KOCHAĆ i tą miłością obdarzać innych; nie tylko od święta, ale każdego dnia. Niech będzie to także sekret Twojego serca, w którym rodzi się Bóg, ile razy przyjmujesz Go w Komunii świętej.

Załączamy też kartę Bożonarodzeniową z przesłaniem nadziei. Możesz ją wysłać do znanej Ci osoby, która przeżywa trudne dni i potrzebuje wsparcia i otuchy.

Redakcja

Różaniec listopad

Różaniec nr 11/701 2010

Różaniec listopad


Kochani Czytelnicy,

W pewnym opowiadaniu jest mowa o naradzie diabłów. Lucyfer chciał znaleźć najlepszy sposób, by jak najwięcej dusz trafiło do piekła. Zaproponowano, aby skłaniać ludzi do kwestionowania istnienia Boga i diabła oraz by wmawiać im, że jest jeszcze czas na zmianę życia, że wcale nie trzeba się spieszyć z nawróceniem i przyjmowaniem sakramentów. Ten sposób okazał się bardzo trafny. Bo choć Pan Jezus mówi: „Bądźcie gotowi, czuwajcie…”, my w pogoni za ułudą tego świata wcale nie spieszymy się z przygotowaniem do spotkania ze Zbawicielem w chwili śmierci. Wołanie: „Od nagłej i niespodziewanej śmierci wybaw nas, Panie”, nie zwalnia nas ze starania się o życie wieczne. Do tego jesteśmy powołani! Tę zasadniczą prawdę chrześcijańską chcemy na nowo wraz z Wami, drodzy Czytelnicy, zgłębić głównie poprzez przykłady śmierci osób, które już zakończyły swą pielgrzymkę do domu Ojca. Trudne doświadczenia narodowe przeżyte w tym roku szczególnie skłaniają do refleksji na tematy ostateczne. Obyśmy owocnie wykorzystali czas ziemskiego wędrowania razem z Maryją tu i teraz. Tego Wam i sobie z serca życzymy. Szczęść Boże!

Redakcja „Różańca”

Różaniec październik

Różaniec nr 10/700 2010

Różaniec październik


Kochani Czytelnicy,

W dobie szybkiego przepływu informacji wciąż potrzebne jest żywe świadectwo misjonarzy: kapłanów, sióstr zakonnych i świeckich. Działalność Kościoła, który ze swej natury jest misyjny, możemy wspierać w różny sposób, choćby przez adopcję na odległość, zapewniając dzieciom w krajach misyjnych możliwość nauki w szkole. Możemy też włączyć się w Żywy Różaniec, który wyrósł z Dzieła Rozkrzewiania Wiary jako zaplecze modlitewne dla misji. Nie musimy więc jechać do Afryki, by stać się misjonarzami. Czasem trudniej jest świadczyć o Chrystusie wśród swoich, czego dowodem jest męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki. „Polska potrzebuje nowej ewangelizacji (…). Nie zapominajcie, że poganie są wśród nas” – mówił Jan Paweł II. Weź różaniec do rąk i poczuj się misjonarzem. W tym miesiącu mija 15 lat od wznowienia naszego pisma. Dziękujemy Panu Bogu za Jego prowadzenie i błogosławieństwo, a także tym, którzy wraz z nami tworzą „Różaniec”: Autorom, Współpracownikom i Czytelnikom. Zawierzamy Was, Kochani, Pani Loretańskiej i bł. ks. Ignacemu. Szczęść Boże!

Redakcja „Różańca”

Różaniec wrzesień

Różaniec nr 09/699 2010

Różaniec wrzesień


Kochani Czytelnicy,

Nie potrzebujemy księży, nie potrzebujemy Kościoła! – próbuje nam wmówić dzisiejszy świat. Jak zauważył Ojciec Święty Benedykt XVI, nowy blask kapłaństwa nie podoba się „nieprzyjacielowi” – „on wolałby, aby ono zniknęło, aby (…) Bóg wyrzucony został z tego świata”. Zadajmy więc sobie pytania: Czym byłoby chrześcijaństwo bez kapłanów? Czy bez ich posługi i pomocy potrafilibyśmy sami się zatroszczyć o duchowe wzrastanie? Wakacje za nami! Wypoczęci, stajemy się bardziej wrażliwi na wydarzenia społeczne. Początek roku szkolnego sprzyja refleksji nad trudną pracą nauczycieli, zwłaszcza katechetów. Wspierajmy ich dobrym słowem oraz modlitwą. We wrześniu przypada także rocznica wybuchu II wojny światowej. Przypomina nam ona o potrzebie ciągłej troski o dobro naszej Ojczyzny. Za wstawiennictwem bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, którego liturgiczne wspomnienie przypada 7 września, prośmy o potrzebne łaski dla wszystkich Polaków, głównie tych, którzy stale zmagają się ze skutkami powodzi.

Redakcja „Różańca”

Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 07/697 2010

Wakacyjny numer Różańca

Kochani Czytelnicy,
Mamy kolejnego orędownika w niebie! Męczennika za wiarę, „nieustraszonego obrońcę prawdy, sprawiedliwości, wolności i godności człowieka” (Jan Paweł II). Ks. Jerzy Popiełuszko – bo o nim mowa – został ogłoszony błogosławionym! Bogu niech będą dzięki! Nasze serca przepełnia wdzięczność wobec Ojca Świętego Benedykta XVI – za decyzję o beatyfikacji, oraz Mamy Marianny Popiełuszko – dzięki której możemy się cieszyć tak wspaniałym Kapłanem, świadkiem Bożej miłości i przyjacielem człowieka.
W kontekście beatyfikacji Męczennika naszych czasów godnie uczcijmy rocznice wielkich wydarzeń w dziejach naszej Ojczyzny: 400-lecie zwycięstwa pod Grunwaldem oraz  90-lecie Cudu nad Wisłą. A słowa i świadectwo bł. ks. Jerzego niech nam towarzyszą szczególnie podczas tych wakacji: na pielgrzymim szlaku – np. do Pani Jasnogórskiej, do grobu św. Jakuba – czy choćby w duchowej łączności modlitewnej ze wszystkimi pielgrzymami. Nie zapominajmy o ofiarach powodzi – okażmy czynem swą solidarność z tymi, którzy cierpią z powodu dotkliwych strat. Błogosławiony Księże Jerzy, módl się za nami!
Redakcja „Różańca”

Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/696 2010

Różaniec czerwiec

Kochani Czytelnicy,

Kiedy jakiś czas temu zastanawialiśmy się nad tematem czerwcowego numeru „Różańca”, nie spodziewaliśmy się, że życie dopisze do niego swój obszerny – jakże tragiczny i bolesny – artykuł. Katastrofa pod Smoleńskiem nie tylko dogłębnie poruszyła nas wszystkich, nie tylko pogrążyła w żałobie, ale też postawiła przed koniecznością rewizji własnego życia – prywatnego, rodzinnego, społecznego, politycznego… Tamte trudne kwietniowe dni były jak narodowe rekolekcje, z których powinniśmy wyjść gruntownie i trwale odmienieni – na lepsze. Odpowiedzmy sobie na pytania: Czy tak się dzieje? Czy nadal pamiętamy, zwłaszcza w modlitwie, o tych, którzy zginęli, i ich bliskich? Czy wspieramy ludzi, którzy uczciwie i ofiarnie pełnią służbę publiczną? W drodze do Katynia poniosło śmierć wielu księży. Kapłani poprzez swoją posługę pomagali nam przetrwać trudne dni żałoby – współcierpieli ze swoim ludem i jednocześnie nieśli mu umocnienie. Byli blisko jego spraw – jak kiedyś ks. Popiełuszko. Pamiętajmy o tym, szczególnie teraz, gdy przeżywać będziemy zakończenie Roku Kapłańskiego i beatyfikację sługi Bożego Księdza Jerzego.

Redakcja „Różańca”

Różaniec maj

Różaniec nr 05/695 2010

Różaniec maj

Kochani Czytelnicy,

W miesiącu, w którym nasze myśli biegną ku Maryi, Królowej Polski i naszej najlepszej Matce, m.in. podczas śpiewu Litanii loretańskiej na nabożeństwach majowych, pochylamy się wraz z Wami nad tematem powołania do odpowiedzialnego rodzicielstwa. Podejmujemy próbę odpowiedzi na pytania: Co naprawdę znaczy być ojcem i matką? Gdzie tkwi źródło odpowiedzialnego rodzicielstwa? W jaki sposób należy budować silne i ciepłe relacje w rodzinie? Jak tworzyć dom, do którego chętnie się wraca? Kiedy dzieci czują się naprawdę kochane? W czym tkwi siła rodziny?… Przyjmijmy sercem zachętę sługi Bożego Jana Pawła II: „Przeżywajmy intensywnie, drodzy bracia i siostry, te dni poświęcone Niebieskiej Matce Pana. Odmawiajmy, jeśli to możliwe każdego dnia, różaniec, zarówno indywidualnie, jak i we wspólnocie. Różaniec to modlitwa prosta, ale głęboka i bardzo skuteczna, także gdy prosimy o łaski dla rodzin, dla wspólnot i dla całego świata”. A tych Bożych łask świat teraz tak bardzo potrzebuje… Niech coraz głośniejsze wołanie o pomoc i modlitewne wsparcie, które w tym miesiącu wybrzmiewa na łamach „Różańca”, nie pozostawi nikogo z nas obojętnym.

Redakcja „Różańca”

Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/694 2010

Różaniec kwiecień

Kochani Czytelnicy,

Znajdź siebie w tłumie na Golgocie – taki temat proponujemy Wam do rozważenia w tym miesiącu. Zdrada Chrystusa, wierność na drodze krzyża, nawrócenie, kreowanie fałszywych obrazów Boga… to przykłady postaw ludzi wobec Jezusa. Kogo przypominamy bardziej – Piotra czy Judasza, faryzeuszy czy dobrego łotra? A może Marię Magdalenę lub Weronikę?… I co powinniśmy w sobie zmienić, by owocnie przeżyć nie tylko Wielki Tydzień, ale całe życie? Zawsze jest dla nas ratunek w Bożym Miłosierdziu…„Przez krzyż do chwały” – taką drogę przeszedł Jezus, a za Nim – Jego wierni naśladowcy. Wśród nich ks. Popiełuszko, wkrótce błogosławiony. W kwietniu mija 70 lat od sowieckiej zbrodni ludobójstwa dokonanej na polskich oficerach w Katyniu. Pamięć o ofiarach Katynia to nasz narodowy i religijny obowiązek. W odpowiedzi na Wasze prośby zamieszczamy Nowennę Pompejańską – skuteczne narzędzie pomocy, ofiarowane nam przez Królową Różańca.

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzymy Wam, Kochani, głębokiej duchowej radości z tryumfu Zmartwychwstałego Pana. Niech spotkanie z Nim przemienia Waszą codzienność i promieniuje na innych.

Redakcja „Różańca”

Różaniec marzec

Różaniec nr 03/693 2010

Różaniec marzec

Kochani Czytelnicy,

W dobie nieustannej gonitwy narzucanej przez niekontrolowany nadmiar zajęć nawet Wielki Post może nam minąć w pośpiechu. Są jednak chwile, gdy podejmujemy refleksję, zwalniamy tempo. Ogromnym bólem przejęła nas tragedia na Haiti, w której ucierpiało ok. 3 mln ludzi. Ogarniamy ich modlitwą… Wymownym znakiem jest krzyż przed katedrą w Port-au-Prince, który mimo potężnego trzęsienia ziemi pozostał nienaruszony (zdjęcie na ostatniej stronie okładki). Czyż to nie znamienne, gdy ciągle trwa walka z krzyżem?
Okazji do zadumy nad losem człowieka i świata w tym miesiącu jest wiele: rekolekcje wielkopostne, nabożeństwa Drogi krzyżowej, Gorzkich żali… Cenną pomocą w dobrym ich przeżywaniu będą teksty o powołaniu do świętości, rachunku sumienia, dokonywaniu wyborów, mądrym dysponowaniu czasem. W sakramencie chrztu Bóg każdego z nas zaprosił do kroczenia drogą świętości. Niech ten czas wzmożonej pracy wewnętrznej wyda dojrzały owoc w codzienności. Z tą myślą oddajemy do Waszych rąk najnowszy numer „Różańca”. O to się także modlimy dla Was i Waszych bliskich, kształtujących swoje postawy religijno-moralne w szkole Maryi – Mistrzyni życia duchowego.
Redakcja „Różańca”

Różaniec luty

Różaniec nr 02/692 2010

Różaniec luty

Kochani Czytelnicy,
Ogromna liczba zgromadzeń zakonnych w Kościele jest niekwestionowana. Bóg tu, na ziemi, zleca im konkretne zadania: od czynnej, ciężkiej i trudnej pracy apostolskiej w szkołach, przedszkolach, szpitalach, na misjach czy w innych miejscach, po ukryte przed światem trwanie na modlitwie i pokucie, by przebłagać Boży gniew ciążący nad ludzkością. Bogactwu zakonnych charyzmatów poświęcamy najnowszy numer „Różańca” – z racji przypadającego 2 lutego Światowego Dnia Życia Konsekrowanego. Oby rozpalił on nasze serca wdzięcznością za wszystkie osoby Bogu poświęcone, które są bezcennym skarbem w Kościele.
Pragniemy również z serca podziękować Wam, Drodzy Czytelnicy, za wszystkie nadesłane i przekazane życzenia świąteczne i noworoczne oraz wszelkie przejawy Waszej życzliwości wobec nas. Zapewniamy o naszej pamięci modlitewnej. Wyrazem naszej troski i wdzięczności jest Msza święta – odprawiana raz w miesiącu w kaplicy bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego we wszystkich Waszych intencjach oraz o radość wieczną dla tych Czytelników, którzy odeszli już do Pana.
Siostry Loretanki i redakcja „Różańca”

Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/691 2010

Różaniec styczeń

Kochani Czytelnicy,
Jak wielki musi być ból wspólnoty, która traci pasterza! Gdy kapłan porzuca swe powołanie, dla wielu jest to ogromny szok, zgorszenie, a nawet przyczyna kryzysu wiary. Zwłaszcza gdy sytuacja zostanie nagłośniona przez media. Te same, które – z nieudolnie skrywaną satysfakcją – nieustannie donoszą o spadku liczby powołań kapłańskich i zakonnych, wieszcząc kryzys Kościoła. O tym właśnie traktuje najnowszy numer „Różańca”. Czy możemy mówić o kryzysie powołań? Gdzie leżą jego przyczyny? Jak można temu zaradzić? Odpowiedzi na te i innie pytania szukajcie w dziale „Temat numeru”. W tym roku co miesiąc będziemy dołączać konspekt spotkania kółka różańcowego z nadzieją na ułatwienie Waszego różańcowego apostolstwa.
U progu nowego – 2010 – roku życzymy, by był czasem doświadczania nieustannej opieki i miłości Tego, który sam jest Miłością. Niech Miłosierny i Dobry Ojciec ma Was zawsze w swojej opiece i bezpiecznie prowadzi po drogach życia. Niech Matka Boża Loretańska strzeże Was od wszelkich złych przygód, a serca napełni radością swej obecności. Oby ten rozpoczęty rok był dla Was dobry, owocny, obfitujący w Boże łaski!
Siostry Loretanki i redakcja „Różańca”

Różaniec grudzień

Różaniec nr 12/690 2009

Różaniec grudzień


Kochani Czytelnicy,

Gdy narodził się Chrystus, mała grota w miasteczku Betlejem stała się centrum wszechświata. Czy dociera do nas ogrom tej tajemnicy? Wszechmogący zniżył się do swego stworzenia, stając się płaczącym, bezradnym Dzieckiem. Dlaczego tylko nieliczni znaleźli w tę niezwykłą noc drogę do Betlejem? Dlaczego dla Zbawiciela zabrakło miejsca w gospodzie? Byli na szczęście i tacy, którzy rozpoznali Mesjasza. Czy chcemy znaleźć się wśród nich? Każdy z nas idzie do Betlejem swoją własną, niepowtarzalną drogą. A tym Betlejem jest chwila, gdy mówimy Bogu: „tak!”. Gdy uznajemy Jego władzę nad naszym życiem. Gdy w akcie zaufania przyjmujemy Jego niełatwą nieraz wolę lub podejmujemy wysiłek codziennego nawracania się. O tym właśnie traktują przygotowane przez nas teksty. Oby stały się one okazją do refleksji i „miejscem”, w którym nowo narodzony Jezus dotknie naszego życia.

W te pełne nadziei Święta życzymy Wam, Drodzy Czytelnicy, by radość z narodzenia Jezusa pomagała Wam ciągle na nowo odkrywać sens codziennych zmagań. Niech będzie źródłem siły, pokoju ducha i wewnętrznej stałości na Waszych osobistych drogach do Betlejem!

Siostry Loretanki i redakcja „Różańca”
Różaniec listopad

Różaniec nr 11/689 2009

Różaniec listopad


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Kochani Czytelnicy,

Choć w wyznaniu wiary mówimy często: „Wierzę w ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny” – ale czy zastanawiamy się głębiej nad treścią tych słów? Owszem, śmierć kogoś bliskiego skłania do refleksji, do zadawania trudnych pytań… Ale czy nasze codzienne życie przenika świadomość celu, do którego zdążamy?
W najnowszym numerze „Różańca” podejmujemy próbę spojrzenia z różnej perspektywy na tematy: śmierci, przemijania, żałoby – by pokazać, że mają one swoją drugą stronę: zmartwychwstanie i bycie w wieczności z Bogiem.
Dziękujemy także Ojcu, który jest w niebie, za 100 lat naszego pisma. Nasz Rok Jubileuszowy dobiega końca – my zaś cieszymy się z uroczystości, które odbyły się 7 października pod przewodnictwem Prymasa Polski oraz kilkunastu Księży Biskupów, w tym Przewodniczącego Konferencji Episkopatu, abp. Józefa Michalika. Nasza radość jest tym większa, że – począwszy od tego roku – „Różaniec” oraz inne nasze czasopisma i książki będą drukowane przy użyciu nowych maszyn poligraficznych. Tym dziękczynieniem ogarniamy także Was, Waszą życzliwość i troskę o „Różaniec”, który jest naszym wspólnym dziełem i dobrem. Bogu niech będą dzięki!

Redakcja „Różańca”

Różaniec październik

Różaniec nr 10/688 2009

Różaniec październik


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Kochani Czytelnicy,
Dwadzieścia pięć lat temu – w październiku 1984 r. – polska ziemia ponownie została zroszona męczeńską krwią. Ofiarą bestialskiej zbrodni, popełnionej z nienawiści do Chrystusa i Kościoła, stał się polski kapłan – ks. Jerzy Popiełuszko. Mimo usilnych starań nie udało się oprawcom zdyskredytować osoby ks. Jerzego. Niestety, nie zostały też do końca wyjaśnione kulisy tego zabójstwa – nieznane są osoby głównych mocodawców. Mimo to proces beatyfikacyjny tego odważnego kapłana zbliża się do końca, a w naszych sercach rośnie nadzieja, że wkrótce czcić będziemy go jako błogosławionego.
W październikowym „Różańcu” raz jeszcze przypominamy postać ks. Jerzego. Jaki był naprawdę – jako kapłan, człowiek, przyjaciel? Jak zapamiętały go osoby, które z nim się zetknęły?
W miesiącu różańcowym znajdziecie w naszym piśmie także liczne świadectwa i teksty m.in. o mocy modlitwy różańcowej, jakiej doświadczyli polscy zesłańcy w Kazachstanie, oraz wyjaśnienie, czym jest rozpoczęta w tym roku Wielka Nowenna Fatimska. Oby każdy czciciel Maryi gorliwie się w nią włączył!

Redakcja „Różańca”
Różaniec wrzesień

Różaniec nr 09/686 2009

Różaniec wrzesień


Kochani Czytelnicy!

Przyjdzie czas, gdy z obozów koncentracyjnych i więzień będziemy wydobywali prochy ludzi, którzy tam polegli i będziemy ich wynosili na ołtarze” – powiedział papież Pius XII, którego pontyfikat przypadł na trudne czasy II wojny światowej.
Na ołtarze wyniesionych zostało już wielu męczenników tamtego okresu. Wśród błogosławionych jest teściowa, która dobrowolnie oddała życie za swą brzemienną synową… O tej dzielnej kobiecie opowie nam w tym numerze „Różańca” jej prawnuczka.
Równie zbrodniczym totalitaryzmem, co hitlerowski faszyzm, był komunizm – system, który pogłębił rany zadane Polsce przez II wojnę i który ma na rękach krew polskich patriotów – dzielnych, bohaterskich, miłujących Ojczyznę. Przypominamy sylwetki dwóch z nich: rotmistrza Witolda Pileckiego oraz generała Augusta Fieldorfa „Nila”. Takich jak oni, zakatowanych w ubeckich kazamatach, było niestety więcej…
A czy nasze czasy – tak na pozór spokojne – nie kryją
w sobie niebezpieczeństw dla nas i naszej wiary? O tym dowiemy się z wywiadu z ks. abp. Józefem Michalikiem – Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Ksiądz Arcybiskup odpowie w nim też na pytanie, skąd płynie dziś największe zagrożenie dla Kościoła. Zapraszamy do lektury!

Redakcja „Różańca”
Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 07/685 2009

Wakacyjny numer Różańca


Kochani Czytelnicy,

Bóg sam chce być naszym wyłącznym Panem. I słusznie, że nie chce się naszym sercem dzielić z szatanem.
bł. ks. Ignacy Kłopotowski

Bogu niech będą dzięki za nasze majowe pielgrzymkowe spotkanie w Loretto i za Was!
A teraz czas wakacji, który jest okazją do wypoczynku, ale też do nowego pielgrzymowania. Wszak tyle jest miejsc, gdzie można podążyć, by doświadczyć dobroci Boga!
Nie ma jednak wakacji od wierności Panu Bogu. Zły duch bowiem nigdy nie próżnuje, rzucając sidła na naiwnych, którzy wierzą, że karty odkryją im przyszłość, a amulety zapewnią szczęście. O niebezpieczeństwach związanych z zabobonami czy wróżbiarstwem opowiada w najnowszym „Różańcu” kapłan egzorcysta. Do tego przejmujące świadectwa osób, które przeszły przez duchowe piekło okultyzmu i chcą ostrzec innych przed drogą, która wygląda niewinnie i atrakcyjnie, a w rzeczywistości prowadzi do zguby.
Mamy też coś dla tych, którzy szukają pomysłu na wakacyjny wypoczynek, oraz – jak zawsze – wiele cennych treści duchowych i modlitewnych…

Redakcja „Różańca”
Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/684 2009

Różaniec czerwiec


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Kochani Czytelnicy,

W Liście do Galatów św. Paweł stwierdza: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”. Te słowa są świadectwem jego jedności ze Zbawicielem – Tym, który go wybrał i powołał; który z prześladowcy Kościoła uczynił gorliwego Apostoła i jeden z filarów chrześcijaństwa. I chociaż od narodzin Apostoła Narodów mija właśnie 2000 lat, to wciąż nas zadziwia aktualność tej postaci. Czym św. Paweł może zaimponować nam – ludziom XXI wieku? Odpowiedzi na to i inne pytania szukajcie w najnowszym „Różańcu”!

Św. Pawła wspominamy w liturgii tego samego dnia, co św. Piotra – 29 czerwca. Wstawiennictwu tych dwóch wielkich świętych polećmy szczególnie gorąco osobę Ojca Świętego, zwłaszcza w kontekście niedawnych gwałtownych, zajadłych i niesprawiedliwych ataków na jego osobę. Bo nawet takie wydarzenia jak wizyta papieża na miejscu tragicznego trzęsienia ziemi w Abruzji we Włoszech nie są zapewne w stanie zamknąć ust tym, którzy go krytykują. Są zbyt zaślepieni i za dużo w nich złej woli. Tym większe wyzwanie dla nas – wspierajmy więc następcę św. Piotra naszą codzienną modlitwą – by Pan dodawał mu sił i mocy Ducha w kierowaniu Kościołem. Módlmy się także za ofiary kataklizmów, zwłaszcza wspomnianego trzęsienia ziemi i pożaru w Kamieniu Pomorskim.

Redakcja „Różańca”

Rózaniec maj

Różaniec nr 05/683 2009

Rózaniec maj


Kochani Czytelnicy,

Matka, mama, mamusia… Tyle jest słów, które określają osobę najbliższą naszemu sercu. Tę, która dała nam życie i wychowała; która uczyła stawiać pierwsze kroki i była świadkiem pierwszych wypowiedzianych przez nas słów. To właśnie naszym Mamom poświęcamy i dedykujemy majowy numer „Różańca”. Świadectwo matki trzech kapłanów, wspomnienia 101-letniej mamy, która w czasie Powstania Warszawskiego patrzyła na śmierć swego syna… A do tego refleksje i krótkie wypowiedzi wielu osób o ich matkach. Anioł mojego życia, najbliższy przyjaciel, powiernik… Na pewno każdy z nas mógłby do tych wspomnień i świadectw dopisać swoje. Na ręce każdej Mamy składamy pocałunek naszej głębokiej czci i wdzięczności i z całego serca życzymy Wam, Drogie Mamy, nieustającej opieki największej z matek – Maryi.
Maj – to także czas, kiedy wiele dzieci przystępuje do Pierwszej Komunii świętej. Mamy nadzieję, że uwagi duszpasterza na temat stroju pierwszokomunijnego oraz obrzęd błogosławieństwa dziecka, idącego na swe pierwsze spotkanie z Chrystusem Eucharystycznym, pomogą Waszym dzieciom lub wnukom oraz całej rodzinie owocnie i radośnie przeżyć ten wielki dzień – milowy krok na drodze wiary.
Serdecznie zapraszamy do lektury!

Redakcja „Różańca”
Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/682 2009

Różaniec kwiecień


Kochani Czytelnicy,

Zło nigdy nie zwycięży dobra. Nie może być nawet tak złe, jak dobro jest dobre – pisał C. S. Lewis. Choć zło ciągle oplata nas sidłami obojętności, bylejakości i złudzeń, to jednak moc Prawdy i Dobra jest większa! I właśnie dlatego głównym tematem kwietniowego „Różańca” jest pytanie o autentyczność i głębię naszej wiary. Czym jest dla mnie wiara? Czy nie tworzę sobie iluzji, opartej na zewnętrznej religijności, za którą nie idzie nawrócenie serca? Są to pytania trudne, ale każdy, kto szczerze dąży do Boga, powinien co jakiś czas je sobie zadawać…
W ten święty czas życzymy Wam przemieniającego spotkania z Chrystusem Zmartwychwstałym. Niech radość i nadzieja, płynące z pustego grobu, będą silniejsze niż smutek, ciemność i zwątpienie. Niech przenikają serca i rozpalają je wiarą w zwycięstwo Dobra. Niech Ten, który pokonał śmierć, w Waszych sercach odnawia wszystko mocą swego Zmartwychwstania!

Siostry Loretanki
Redakcja „Różańca”

Różaniec marzec

Różaniec nr 03/681 2009

Różaniec marzec


Kochani Czytelnicy,

Któż z nas nie odczuł na sobie tajemnicy zła? Kto nie zetknął się z cierpieniem, niesprawiedliwością, bólem? Kto nie doznał zawstydzenia z powodu własnych upadków i zdziwienia, że mimo dobrych pragnień skłaniamy się ku złu, ulegamy mu i poddajemy się?… Skąd bierze się zło w świecie, w ludzkich sercach? Jak pogodzić tajemnicę zła z prawdą o nieskończonej mocy i dobroci Boga?
Ewangelia zawiera wiele opisów wypędzania przez Jezusa złego ducha z osób opętanych. Walka z szatanem to jeden z bardzo ważnych aspektów misji Jezusa. Szatan został pokonany przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.
To zwycięstwo oznacza wyrwanie ludzi spod władzy złego ducha i możliwość powrotu do Boga – oczyszczenia z grzechu najpierw przez sakrament chrztu, a później przez sakrament pokuty. Jednak działanie zła w świecie nie skończyło się. Duchowa walka trwa, a linia frontu biegnie przez środek ludzkiego serca.
Jak ustrzec się przed zasadzkami złego ducha? Jakie są jego rozliczne, zastawiane na nas, pułapki? Jaką broń przeciw szatanowi wkłada w nasze ręce Kościół? Tego wszystkiego dowiecie się z marcowego „Różańca”. Zapraszamy do lektury!

Redakcja „Różańca”
Różaniec luty

Różaniec nr 02/680 2009

Różaniec luty


Kochani Czytelnicy:

Zapewne niejednokrotnie, słysząc o klęskach, trudnościach, nieszczęściach, zadawaliśmy sobie pytania: Co na to Pan Bóg? Dlaczego pozwala na niesprawiedliwość? Jak pogodzić prawdę o nieskończenie dobrym, miłosiernym Bogu z tym wszystkim, o czym codziennie donoszą media i co spotykamy na każdym kroku?
Chcemy razem z Wami poszukać odpowiedzi na te pytania. A pomoże nam w tym o. prof. Jacek Salij, dominikanin. Zachęcamy do przeczytania pasjonującej rozmowy z nim! Zapraszamy także do zapoznania się ze świadectwami osób, które doświadczyły w swoim życiu działania i opieki Bożej Opatrzności.
Luty to także miesiąc, w którym obchodzimy Dzień Życia Konsekrowanego. Dlatego zapraszamy do zajrzenia za próg innego świata: klasztorów sióstr zakonnych – klauzurowych i czynnych. A naszym przewodnikiem będzie      ks. Krzysztof Pawlina, rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie.
Zaś w ramach cyklu „Terapeuta radzi” – temat drażliwy: Pod jednym dachem z teściową. Co robić, gdy te relacje nie układają się właściwie? Co jest w takiej sytuacji ważniejsze: małżeństwo czy miłość do rodziców?
Zapraszamy do lektury!  

Redakcja „Różańca”
Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/679 2009

Różaniec styczeń


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Kochani Czytelnicy:

Jubileusz – to czas, który Pan Bóg nam daje, aby się zatrzymać, spojrzeć w przeszłość – aby owocniej działać w teraźniejszości i z nadzieją powierzać Bogu to, co ma nastąpić. Dziękujemy Panu Bogu za to, że 100 lat temu ukazał się pierwszy numer „Kółka Różańcowego”, którego „Różaniec” jest kontynuacją. Historia tego pisma – jak historia Polski – jest trudna i ciernista. Są w niej białe plamy – okresy, kiedy z różnych względów nie mogło się ono ukazywać.
Dziś też w wielu miejscach na świecie ludzie cierpią za wierność Chrystusowi. Prześladowania chrześcijan przybierają różną formę – od krwawych rzezi, po ucisk „w białych rękawiczkach” – bezwzględną dyskryminację osób wierzących, spychanie ich na margines życia publicznego i odbieranie prawa do wyznawania i demonstrowania wiary, przy jednoczesnym wspieraniu i promowaniu wszelkich patologii.
Można więc powiedzieć, że styczniowy „Różaniec” to jakby miniatura życia – radość przeplata się ze smutkiem, zwycięstwa z porażkami… Oby w nowym, 2009 roku więcej było w naszym życiu radości, zwycięstw i uśmiechu… a przede wszystkim niezłomnej nadziei i wiary, że to Chrystus jest jedynym Panem czasu i wieczności!

Redakcja Różańca
Różaniec grudzień

Różaniec nr 12/678 2008

Różaniec grudzień


Kochani Czytelnicy,

Pierwszą niedzielą Adwentu rozpoczęliśmy nowy rok liturgiczny. Po raz kolejny będziemy przeżywać tajemnice naszego zbawienia – oczekiwanie na przyjście Zbawiciela oraz radość z Jego Narodzin.
Obserwując współczesny świat, ma się wrażenie, że… on na nikogo już nie czeka. My sami nie umiemy czekać. Stajemy się coraz bardziej niecierpliwi, zagonieni, rozproszeni. Coraz trudniej nam jasno i stanowczo trzymać się w życiu hierarchii wartości, gdzie to Bóg jest na pierwszym miejscu. Choć ciągle deklarujemy, że Pan Bóg, rodzina, miłość są dla nas najważniejsze, to nierzadko swoim postępowaniem zaprzeczamy tym deklaracjom. Sprzyja temu nawał informacji oraz wszędobylska i agresywna reklama. Na sklepowych wystawach pierwsze choinki pojawiają się już pod koniec października…
W grudniowym numerze „Różańca” zamiast teoretycznych artykułów proponujemy Wam krótkie opowiadania, które pomogą znaleźć odpowiedź na pytanie – co jest najważniejsze w czasie Adwentu i świąt Bożego Narodzenia. Lub może inaczej: KTO w tych świętach jest najważniejszy.

Redakcja
Różaniec listopad

Różaniec nr 11/677 2008

Różaniec listopad


Kochani Czytelnicy,

Dokładnie 90 lat temu Polska odzyskała niepodległość. Po 123 latach zaborów wróciła na mapy Europy. Dla wielu odzyskanie wolności było prawdziwym cudem. Ciesząc się z tej rocznicy, nie sposób jednak nie postawić pewnych pytań. Co sprawiło, że Polacy przetrwali – jako Naród – ponad stuletnią niewolę? Czy wolność dana jest nam raz na zawsze? W jaki sposób mamy z niej korzystać, by jej ponownie nie utracić? Gdzie biegnie linia zagrożeń naszej niezawisłości oraz patriotyzmu?
Próbę odpowiedzi na te pytania znajdziecie w najnowszym numerze „Różańca”. Wolność dana i zadana to skarb, który trzeba chronić i który jest dziś zagrożony. Czasem zagrożenia te nie przyjmują formy agresji zbrojnej – ale przez to są jeszcze bardziej niebezpieczne. Zagrożeniem naszej wolności jest bowiem spustoszenie, które dokonuje się w sercach i umysłach przez podważanie i kwestionowanie patriotycznych postaw, przez wyśmiewanie w mediach tego, co polskie; co przypomina nam o naszych korzeniach. To, co powinno stanowić świętość, jest coraz częściej i coraz śmielej opluwane i wyśmiewane. Polacy przetrwali w niewoli 123 lata – bo Polska była obecna w ich sercach, w ich myśleniu, w ich postawach. Była nade wszystko obecna w polskich rodzinach. Także dziś rodziny powinny pielęgnować świadomość swych korzeni i być miejscem, gdzie poznaje się i uczy kochać dziedzictwo przeszłości oraz to wszystko, co stanowi polskość.
To właśnie chcemy przekazać, oddając do Waszych rąk listopadowy numer „Różańca”.

Redakcja
Różaniec październik

Różaniec nr 10/676 2008

Różaniec październik


Kochani Czytelnicy,

„W świecie istnieje tysiące miejsc, gdzie Matka Boża jest czczona. To nie rozprasza jej kultu, lecz przeciwnie, wskazuje na jego powszechność i wielkość” – powiedział ks. abp Henryk Hoser w czasie uroczystości koronacji figury Matki Bożej w Loretto 7 września 2008 r. To radosne dla wszystkich czcicieli Matki Bożej Loretańskiej wydarzenie świadczy o tym, że dzieło bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego nieustannie się rozwija. Przewodniczący uroczystościom koronacyjnym ksiądz Prymas kard. Józef Glemp apelował, aby w Loretto powstała nowa świątynia. Stwierdził, że jej wybudowanie jest obowiązkiem wszystkich, którym leży na sercu rozwój kultu Matki Najświętszej; tych, którzy nawiedzają Loretto i przez ręce Maryi otrzymują niezliczone łaski.
W numerze znajdziecie obszerną relację z tego dnia, a ponadto wiele zdjęć, świadectw oraz homilię ks. abp. Henryka Hosera. Z tej okazji „Różaniec” ma 8 stron więcej – abyśmy mogli jeszcze raz przeżyć tamte niezapomniane chwile.
W dziale „Rodzina Bogiem silna” chcemy wspólnie z Wami zastanowić się, jak rodzina powinna przygotować dzieci do życia w społeczeństwie. Szkołą tego wychowania są relacje z sąsiadami, rówieśnikami czy też zaangażowanie w życie parafii i lokalnych społeczności. Ponadto w „Różańcu” jak zwykle poruszające świadectwa, konferencja formacyjna, rozważanie na pierwszą sobotę miesiąca… A co jeszcze? Przekonajcie się! Serdecznie zapraszamy do lektury!

Redakcja
Różaniec wrzesień

Różaniec nr 09/675 2008

Różaniec wrzesień


Kochani Czytelnicy,

Wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę w życiu współczesnego człowieka odgrywają media. Są one dla nas niejednokrotnie źródłem wiedzy o świecie, narzędziem edukacji i rozrywki. Jednocześnie mają ogromny wpływ na ludzkie poglądy, przekonania i zachowania. Dostarczając informacji czy też wyrażając opinie w różnych kwestiach, podpowiadają (a nierzadko nawet decydują) nie tylko to, co myślą ludzie, ale też wręcz o czym myślą. Sprawy przemilczane w mediach nie mają szans zaistnieć na większą skalę w naszej świadomości.
Wynika stąd, że media jako wspaniałe narzędzie komunikacji mogą też stać się narzędziem manipulacji. Niestety, często sami jej ulegamy! W jaki sposób tego uniknąć? Otóż manipulacja jest możliwa tylko wtedy, gdy osoby manipulowane nie wiedzą o tym. A zatem poszerzanie wiedzy na temat mediów, ich działania i natury to jeden ze sposobów zachowania wolności i niepoddawania się dezorientującym działaniom.
Ponieważ trzecia niedziela września jest w Polsce obchodzona jako Dzień Środków Przekazu, wrześniowy numer „Różańca” poświęciliśmy właśnie tematyce mediów. Mamy nadzieję, że skłoni Was on do stałego pogłębiania swej wiedzy na temat mediów oraz uczenia siebie i innych, jak z nich korzystać, by były dla nas prawdziwymi narzędziami służącymi edukacji i informacji.

Redakcja
Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 07/674 2008

Wakacyjny numer Różańca


Kochani Czytelnicy,

Nadszedł wreszcie czas, by… odpocząć. Lato i wakacje oczekiwane są nieraz przez nas z utęsknieniem przede wszystkim ze względu na wypoczynek. I słusznie. Odpoczynek nie jest bowiem luksusem, na który mogą sobie pozwolić nieliczni. Jest wręcz naszą powinnością, wynikającą z V przykazania Dekalogu, które pośrednio nakłada na nas obowiązek troski o nasze zdrowie i życie.
Jeśli jednak odpoczynek – to jaki? Człowiek wierzący nie ma wątpliwości, że powinien odpoczywać z Bogiem, a nigdy od Niego. Nie można też sprowadzić odpoczynku do całkowitego rozluźnienia obyczajów, do zupełnego lenistwa, do całodziennego siedzenia przed telewizorem. Po takim pseudoodpoczynku jest się jeszcze bardziej zmęczonym. A zatem: jeśli odpoczynek – to twórczy i dobry; taki, który scala rodzinne więzi, a nie naraża ich na szwank. O tym wszystkim piszemy w bieżącym numerze „Różańca” z nadzieją, że zamieszczone artykuły zainspirują Was do owocnego przeżycia wakacyjnego czasu. A co z tymi, których zwyczajnie nie stać na wakacyjny wyjazd? I dla nich mamy propozycję. Jaką? Aby się dowiedzieć, trzeba koniecznie otworzyć wakacyjny numer „Różańca” i zagłębić się w lekturze!

Redakcja
Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/672 2008

Różaniec czerwiec


Kochani Czytelnicy,

Numer „Różańca”, który oddajemy do Waszych rąk, ma dwa tematy przewodnie.
Pierwszy pozostaje w nurcie zagadnień związanych z małżeństwem i rodziną. Tym razem zastanawiamy się nad darem życia i jego przekazywaniem. Dziś robi się wszystko, aby tę sferę ludzkiego życia, którą Bóg stworzył jako piękną i świętą, spłycić i sprowadzić wyłącznie do wymiaru biologii. Ogromnym zagrożeniem jest tu mentalność antykoncepcyj-na oraz praktyki sprzeciwiające się godności człowieka – jak na przykład zapłodnienie in vitro. Na drugim biegunie znajdują się naturalne metody planowania rodziny oraz leczenia niepłodności, z rewelacyjną (a bardzo słabo znaną!) metodą naprotechnologii.
Drugim tematem, przewijającym się przez czerwcowy „Różaniec”, jest kult Najświętszego Serca Jezusa. Ponadto – jak co miesiąc – konferencja formacyjna, rozważanie pierwszo-sobotnie i nauczanie papieskie – tym razem teksty z pielgrzymki Benedykta XVI do USA. Do tego reportaż o niezwykłym ogrodzie różańcowym… A co jeszcze? Przekonajcie się!

Redakcja
Różaniec maj

Różaniec nr 05/671 2008

Różaniec maj


Kochani Czytelnicy,

„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. To Chrystusowe błogosławieństwo może stanowić motto obecnego numeru „Różańca”. Znalazły się w nim bowiem artykuły poświęcone ludzkiej seksualności, a konkretnie przeżywaniu jej w małżeństwie. Dziś, gdy ta sfera ludzkiego życia jest tak bardzo poniewierana, trzeba na nowo uświadamiać sobie, że jest ona dana ludziom przez Boga i zamierzona jako piękna i święta. Trzeba o tym mówić, by neutralizować działanie tych, którzy usilnie lansują wypaczoną wizję ludzkiej seksualności, sprowadzając ją jedynie do źródła przyjemności bądź zysku, oraz wyśmiewają i deprecjonują takie wartości, jak czystość i wstydliwość. Wzorem czystości jest dla nas Ta, którą Bóg zachował od wszelkiego grzechu i którą czcimy jako Najczystszą Dziewicę – Maryja Niepokalana. Jest Ona także naszą najlepszą Matką i wzorem przeżywania macierzyństwa. Jej przeto zawierzmy nasze rodziny, młodzież, dzieci i nas samych – wierząc, że kto się ucieka pod Jej opiekę, nigdy się nie zawiedzie.
 
Redakcja „Różańca” 
Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/670 2008

Różaniec kwiecień


Kochani Czytelnicy,

Trwamy w radości Zmartwychwstania. Chrystus żyje, a śmierć nie ma nad Nim władzy! I choć ciągle doznajemy w swoim ciele skutków grzechu, choć mamy świadomość, że kiedyś umrzemy – to jednak powstanie z martwych Jezusa daje nam nadzieję, która jest mocniejsza niż śmierć. Niech to zmartwychwstanie Chrystusa stanie się przez wiarę i przez dokonujące się w naszych sercach zwycięstwo nad złem także naszym udziałem.
Kwiecień to miesiąc, na początku którego odżywają w nas wspomnienia dnia, w którym Jan Paweł II odchodził do domu Ojca. Dziś modlimy się o beatyfikację Papieża Polaka i wspominamy go sercem pełnym miłości. Ogarniamy modlitwą także jego następcę – Ojca Świętego Benedykta XVI – który już od trzech lat kieruje Kościołem. Prośmy Ducha Świętego, by napełnił obecnego Papieża swoim światłem, abyśmy jeszcze długo mogli słuchać jego nauczania – tak głębokiego, a jednocześnie przesyconego osobistym doświadczeniem wiary.
Chcemy także zachęcić Was do odwiedzania naszej strony internetowej – www.rozaniec.eu. Znajdziecie tam wiele materiałów formacyjnych, dotyczących modlitwy różańcowej, objawień maryjnych, duszpasterstwa rodzin… Można także zapisać się, by otrzymywać cotygodniowy biuletyn z rozważaniem niedzielnej Ewangelii oraz innymi informacjami.
Serdecznie zapraszamy do sięgnięcia po „Różaniec” – zarówno w wersji internetowej, jak i drukowanej!

Redakcja „Różańca” 
Różaniec marzec

Różaniec nr 03/669 2008

Różaniec marzec


Kochani Czytelnicy,

Wraz z Wami chcemy stanąć z Chrystusem na Golgocie, by razem przeżywać radość odnalezienia pustego grobu i spotkania ze Zmartwychwstałym Panem. Otwórzmy przed Nim swe serca, aby On, Ukrzyżowany i Zmartwychwstały odpowiedział na nasze najgłębsze oczekiwania, odsłaniając przed nami tajemnice swojej męki i śmierci krzyżowej. Niech każdy z nas, małżonkowie i osoby poświęcone Bogu, rodziny i żyjący samotnie, od Chrystusa uczy się tej Miłości, która daje i ofiarowuje samą siebie, aby ktoś inny mógł żyć. Prośmy, byśmy doświadczyli mocy Miłości, która jest potężniejsza niż śmierć.
Przeżywając święty czas Triduum Paschalnego oraz Wielkanocny Poranek, życzymy Wam, Kochani Czytelnicy, aby każde trudne i bolesne doświadczenie Waszego życia owocowało ufnością i zawierzeniem Bogu, a jego uwieńczeniem była radość zmartwychwstania. Niech Chrystus, który zwyciężył na drzewie krzyża i wyszedł żywy z grobu, przeniknie Wasze życie światłem swojej potęgi i napełni je radością płynącą z faktu, że On skruszył więzy śmierci!

Siostry Loretanki i redakcja „Różańca” 
Różaniec Luty

Różaniec nr 02/668 2008

Różaniec Luty


Kochani Czytelnicy,

„Ja jestem Niepokalane Poczęcie!”. Tymi słowami tajemnicza Postać przedstawiła się kilkunastoletniej dziewczynce, Bernardetcie Soubirous w niewielkiej miejscowości Lourdes, leżącej u podnóża francuskich Pirenejów. Mija dokładnie 150 lat od pierwszego objawienia. Lourdes jest znane wszystkim czcicielom Niepokalanej – znajduje się tam ogromne sanktuarium maryjne, w którym wierni przez wstawiennictwo Matki Bożej wypraszają liczne łaski.
W naszym piśmie nie mogło zabraknąć odniesienia do wydarzeń przy Grocie Massabielle – pisze o nich ks. Jarosław Kodzia w swoim artykule. Ponadto publikujemy poruszające świadectwo Zbigniewa Książka – współautora pierwszego od 700 lat polskiego oratorium maryjnego. Historia jego powstania jest naprawdę niezwykła!
Znaczną część najnowszego „Różańca” poświęcamy już tradycyjnie tematyce rodzinnej. Tym razem skupiamy się na budowaniu jedności między małżonkami, której źródłem powinna być zawsze łaska Boża, będąca owocem sakramentu małżeństwa. Tam, gdzie dwoje ludzi otwiera się na nią – jedność małżeńska i rodzinna staje się faktem, na przekór słabości człowieka i rozbijającego działania złego ducha.
W tym miejscu chcemy także serdecznie podziękować za wszelkie nadsyłane do nas listy i świadectwa. Są one dla nas ważne i cenne, choć nie wszystkie jesteśmy w stanie opublikować.

Redakcja „Różańca” 
Różaniec Styczeń

Różaniec nr 01/667 2008

Różaniec Styczeń


Kochani Czytelnicy,

Błogosławiony ks. Ignacy Kłopotowski zwykł mawiać: „Do tego czasu Bóg dopomógł, Bóg nadal pomoże”. Słowa te są zawsze aktualne, ale mocniej przemawiają do nas na przełomie starego i nowego roku.
Chcemy wejść w nowy rok 2008 okryci płaszczem Niepokalanej, bezpieczni w Jej Sercu, w duchu zawierzenia Panu Bogu siebie i wszystkich rodzin. To właśnie małżeństwo i rodzina będą nadal przewodnim tematem naszego pisma.
Pragniemy, by poruszane na naszych łamach tematy były uniwersalne – tak aby i młodsi, i starsi, a także osoby samotne znalazły coś dla siebie. Przede wszystkim zaś „Różaniec” ma nas formować w duchu naśladowania Maryi oraz być pomocą w apostolstwie, do którego wzywa nas Chrystus. Tam, gdzie nie dotrze kapłan, musicie docierać Wy, Drodzy Czytelnicy – przez słowo, dobry przykład, a czasem dyskretne podsunięcie pisma, aby w czyimś sercu Bóg zadziałał przez słowo drukowane.
Proponujemy Wam też nowe cykle, m.in: Terapeuta radzi, Świadkowie wiary, Naśladowanie Chrystusa. Konferencje formacyjne tym razem będą oparte na ośmiu błogosławieństwach, które nazywane są „Konstytucją Królestwa Bożego”.
Niech Maryja – Święta Boża Rodzicielka, której uroczystością rozpoczynamy nowy rok 2008 prowadzi Was i stale ochrania!
Serdeczną modlitwą i wielką życzliwością ogarniamy wszystkie osoby starsze – Dziadków i Babcie z racji Ich święta. Dziękujemy Wam za Waszą cierpliwość, dobroć oraz życiowe doświadczenie i mądrość, którą chcecie dzielić się z młodszymi. Oby Wasi bliscy umieli zawsze docenić to, co chcecie im przekazać i umieli z tego korzystać. Życzymy doświadczania miłości Waszych dzieci, wnuków, prawnuków… i wszystkich osób, które spotykacie na Waszych drogach. Potrzebujemy Waszej modlitwy, rady, oparcia. Dziękujemy za Was Panu Bogu i prosimy, aby Was wspierał i błogosławił na każdy dzień.

Redakcja „Różańca” 
Różaniec Grudzień

Różaniec nr 12/666 2007

Różaniec Grudzień


Kochani Czytelnicy,

Specjaliści od reklamy i komercji chcą zakodować w nas skojarzenie: „Boże Narodzenie” to „czas zakupów”. Są również tacy, którzy chętnie świętują, ale robią wszystko, by przemilczeć przyczynę owego świętowania. A podstawową treścią tych Świąt jest radość z narodzenia Syna Bożego, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. Choć dziś robi się wiele, by zniszczyć ich religijny wymiar, nam nie wolno temu ulec. Boże Narodzenie ma być czasem spotkania z Chrystusem, które dokonuje się we wspólnocie z drugim człowiekiem, zwłaszcza w rodzinie.
Aby tak przeżyć Boże Narodzenie, trzeba się odpowiednio przygotować. W liturgii czasem przygotowania jest Adwent. Roraty, rekolekcje, skupienie – mają otworzyć drzwi naszego serca dla przychodzącego Pana, aby nie powtórzyła się sytuacja z gospody w Betlejem, gdzie zabrakło dla Niego miejsca.
W bieżącym numerze „Różańca” widać wyraźny podział na czas Adwentu i Bożego Narodzenia. Stąd też propozycja adwentowych rekolekcji dla całej rodziny, które mogą być uzupełnieniem rekolekcji przeżywanych w parafiach – nie powinny ich jednak zastąpić. Publikujemy także teksty, których celem jest ubogacenie Waszego przeżywania radości z Narodzenia Pana.
Trwając wspólnie w oczekiwaniu na to wydarzenie, życzymy Wam, Drodzy Czytelnicy, doświadczenia miłości Boga, który stał się Człowiekiem. Niech Boże Dziecię zapuka do Waszych serc i znajdzie tam przygotowane mieszkanie. Niech Jego obecność promieniuje przez Wasze słowa, czyny, gesty i czyni Wasze domy oazami rodzinnej miłości i pokoju. Niech nawiedzi i pocieszy wszystkie osoby samotne, opuszczone, pytające o sens swojego życia – oby usłyszały w swych sercach odpowiedź, owocującą przekonaniem, że warto żyć dla tej Miłości, która dla nas stała się Dzieckiem.

Siostry Loretanki i redakcja „Różańca”           
Różaniec Listopad

Różaniec nr 11/665 2007

Różaniec Listopad


Kochani Czytelnicy,
„Polska to jest wielka rzecz!” – pisał Stanisław Wyspiański. W miesiącu, w którym świętujemy rocznicę odzyskania niepodległości po 123 latach zaborów, słowa te nabierają szczególnego znaczenia. Cyprian Kamil Norwid pisał, że „Ojczyzna to wielki, zbiorowy obowiązek”. Dla całych pokoleń Polaków miłość do Ojczyzny była sprawą wielkiej wagi. Dziś różne środowiska usiłują zastępować patriotyzm bliżej nieokreślonym pojęciem „europejskości” lub „otwartości”. Tak naprawdę mamy tu do czynienia z przewrotną próbą oderwania nas i przyszłych pokoleń od fundamentów naszej tożsamości.
Z tego też względu przekazanie młodemu pokoleniu wartości patriotycznych, wychowanie ich do miłości Ojczyzny, staje przed nami jako zadanie o ogromnym znaczeniu. Kształtowanie serc dzieci i młodzieży w tym duchu winno rozpocząć się w rodzinach i być kontynuowane w szkole, Kościele i przy pomocy organów państwa i samorządu.
Dlatego też niniejszy numer „Różańca” poświęcamy wychowaniu patriotycznemu dzieci i młodzieży. Serdecznie zachęcamy do lektury oraz do dzielenia się z nami Waszymi, Drodzy Czytelnicy, przemyśleniami i doświadczeniami na ten temat.
Redakcja
Różaniec Październik

Różaniec nr 10/664 2007

Różaniec Październik


Kochani Czytelnicy,

Serdecznie witamy Was w miesiącu różańcowym! Powinien to być dla nas czas trwania w kontemplacji tajemnic życia Chrystusa i Niepokalanej. W dniu 7 października, we wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, przypada XI Światowy Dzień Różańca. Tego dnia miliony ludzi na całym świecie łączą się we wspólnej modlitwie różańcowej. Zechciejmy podjąć tę inicjatywę, szczególnie w naszych rodzinach.

Bieżący numer poświęcony jest wychowaniu religijnemu dzieci i młodzieży. Często można spotkać się z błędnym poglądem, iż wychowanie do wiary jest dodatkiem do całego procesu wychowania. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie: to wychowanie religijne jest podstawą tego procesu, pierwszymi zaś i najważniejszymi wychowawcami są rodzice. Żadna instytucja nie może zastąpić rodziny, może natomiast i powinna wspomagać rodziców w trudzie wychowania ich dzieci.

Miesiąc różańcowy jest okazją do zaszczepienia w sercach dzieci miłości do Boga i Maryi. Dziecko, które kocha Boga, będzie również umiało kochać innych ludzi i samo będzie dobrym człowiekiem. Ta miłość stanie się fundamentem jego człowieczeństwa. Sięgajmy zatem po różaniec, by wypraszać tę miłość dla siebie i swoich bliskich.

Redakcja
Różaniec Wrzesień

Różaniec nr 09/663 2007

Różaniec Wrzesień


Kochani Czytelnicy,

Wychowanie dzieci i młodzieży jest sprawą, która leży na sercu wszystkim, zatroskanym o przyszłość naszego społeczeństwa i całego narodu. Kościół nieustannie podkreśla, że pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami dzieci są ich rodzice. W swoim trudzie potrzebują oni jednak wsparcia. Posyłając swe dzieci do szkoły, oczekują przekazania wiedzy i lepszego przystosowania ich do życia w społeczeństwie.
Nie zawsze jednak rzeczywistość wygląda sielankowo. W ostatnim czasie wstrząsnęło nami wiele doniesień, ukazujących nieprawidłowości, mające miejsce w polskich szkołach. Przyczyny są różne – jednak niemal zawsze pojawia się wśród nich brak odpowiedniej współpracy i kontaktów szkoły z rodzicami. Stąd też na łamach tego numeru „Różańca” chcemy zastanowić się głębiej nad zagadnieniem wychowania, odwołując się do jego odpowiedzialnych wzorców i właściwych postaw.
Zapraszając do lektury, zapraszamy jednocześnie do dyskusji i przysyłania swoich świadectw i przemyśleń. Cieszymy się, że zajmują one coraz więcej miejsca na naszych łamach. Życzymy owocnej lektury!

Redakcja
Wakacyjny numer Różańca

Różaniec nr 08/662 2007

Wakacyjny numer Różańca

Kochani Czytelnicy,
Człowiek potrzebuje raz na jakiś czas oderwać się od wszystkiego, co wypełnia jego codzienność – choćby ona była piękna i ważna. Potrzebuje chwil, w których może spojrzeć z dystansem na swoje życie.
Każdy sposób spędzania wolnego czasu uczy nas w jakiś sposób pokory. Konieczność wyruszenia z domu, porzucenia codziennych wygód i zabrania ze sobą tylko tego, co najpotrzebniejsze, oraz korzystanie z gościnności innych przypominają nam z całą mocą, że nasze życie na ziemi jest wędrówką i że jej cel jest jeszcze przed nami.
Wakacje to także okazja do odnowienia więzi rodzinnych i małżeńskich. Wyjazdy do mieszkającej daleko rodziny, pielgrzymki do sanktuariów „rodzinnych” czy też wyjazdy na skupienia i rekolekcje małżeńskie oraz rodzinne to tylko niektóre propozycje.
Zamieszczamy także relacje z pielgrzymki Ojca Świętego Benedykta XVI do Brazylii oraz IV Światowego Kongresu Rodzin, który odbył się w Warszawie w maju tego roku.
Życzymy Wam, drodzy Czytelnicy, wielu niezapomnianych wakacyjnych wrażeń i mamy nadzieję, że lektura wakacyjnego „Różańca” będzie dla Was inspiracją i radością. Modlitwą ogarniamy wszystkich, dla których wakacje będą czasem pracy, nieraz wytężonej – zwłaszcza rolników, by Pan sam był dla nich ochłodą w pracy i pozwolił im zaznać wytchnienia.
Redakcja
Różaniec czerwiec

Różaniec nr 06/660 2007

Różaniec czerwiec

Drodzy Czytelnicy!
Co jest główną przyczyną rozpadu małżeństw? Gdybyśmy wszystkie sytuacje, prowadzące do rozstania małżonków i rozwodu próbowali sprowadzić do wspólnego mianownika, byłby nim egoizm jednego lub obojga współmałżonków. To właśnie ta wada prowadzi do nieporozumień, kłótni, nieumiejętności szukania wyjścia z kryzysowej sytuacji. To właśnie egoizm skutecznie ogranicza zdolność do poświęcenia się dla drugiej osoby, czasem rezygnacji z własnych ambicji czy pragnień dla dobra rodziny. Czasem wina leży po stronie jednego, a czasem obojga rodziców – zawsze jednak najbardziej na tej sytuacji cierpią dzieci. Dla dziecka rozwód rodziców jest życiowym dramatem, rozdarciem serca i duszy, „zawaleniem się” dziecięcego świata.
W bieżącym numerze „Różańca” opisujemy, jak wygląda rozwód rodziców, widziany oczami dziecka. Próbujemy też odpowiedzieć na pytanie: co można zrobić, by takim sytuacjom zapobiegać i jak pomóc dziecku, którego rodzice się rozstają?
Jednocześnie przypominamy sobie orędzie Maryi z Gietrzwałdu. Mimo że objawienia w tej miejscowości miały miejsce 130 lat temu, to jednak płynące stamtąd wezwania są dla nas ciągle aktualne. Przypominają nam o sile modlitwy różańcowej i zachęcają do niej. Jaką odpowiedź damy Matce Jezusa w miesiącu, poświęconym Najświętszemu Sercu Jej Syna?
Redakcja
Różaniec maj

Różaniec nr 05/659 2007

Różaniec maj

Kochani Czytelnicy,
Piękno majowej przyrody budzi w nas radość i wdzięczność Panu Bogu za wspaniałość Jego darów. W tym miesiącu czcimy Maryję jako Królową Polski, wspominamy Jej objawienie w Fatimie, które miało miejsce 90 lat temu. W naszych kościołach oraz przy krzyżach i kapliczkach chwalimy Ją słowami Litanii loretańskiej, zawierzając przy tym Jej opiece wszystkie nasze sprawy.
W bieżącym numerze dużo miejsca poświęcamy budowaniu wzajemnej relacji małżonków, zwracając uwagę na odkrywanie różnic w patrzeniu na świat mężczyzny i kobiety oraz płynące stąd szanse wzajemnego ubogacania. Opiece Maryi zawierzajmy także obrady IV Światowego Kongresu Rodzin, który odbędzie się w Warszawie w dniach 11-13 maja. Zachęcamy Was, Drodzy Czytelnicy, do modlitwy w intencji wszystkich polskich rodzin, by Maryja Niepokalana chroniła je od wszelkich niebezpieczeństw. Pamiętajmy także w naszych modlitwach o wsparciu prawnej ochrony każdego życia, zwłaszcza tego najbardziej bezbronnego.
Redakcja

Różaniec kwiecień

Różaniec nr 04/658 2007

Różaniec kwiecień

Kochani Czytelnicy,
Chrystus umarł za nas na krzyżu, ale śmierć nie ma nad Nim władzy. Zmartwychwstał! Zmartwychwstał, a przez to dał nam nowe życie.
Na czym jednak polega ta nowość? Wszak święta Wielkanocne nie sprawiają, że ubywa nam problemów, lat, chorób, zmartwień. Nie rozwiążą się automatycznie, jak za dotknięciem różdżki, trudne sprawy. A jednak…
Doświadczenie zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią i grzechem, przeżycie tej prawdy w sakramencie pokuty, Eucharystii i uroczystych celebracjach tego czasu sprawia, że możemy spojrzeć na nasze życie z innej perspektywy. Umiemy dostrzec w nim dar Boży, zauważamy łaski, którymi ciągle obdarza nas Ojciec. Odkrywamy w sobie nowe siły, nowe spojrzenie i nową motywację, by zmieniać nasze życie. Chrystus zmartwychwstał – więc nabierzmy ducha i podnieśmy głowy!
Poprzez świąteczny numer „Różańca” chcemy towarzyszyć Wam we wspólnym, rodzinnym przeżywaniu tego błogosławionego czasu. Zapraszamy Was do miejsc, które były świadkami Męki i Zmartwychwstania Chrystusa. Oddajemy też do Waszych rąk wkładkę, która jest pomocą w spotkaniu ze Zbawicielem, przychodzącym w swoim wszechmocnym słowie. Zachęcamy do korzystania z tej pomocy i praktykowania sposobu modlitwy, zwanego Lectio divina.
Niech Zmartwychwstały Chrystus stanie pośród Was, tak jak nawiedził swoich Apostołów, i wleje w Wasze serca swój pokój. Doświadczywszy Jego miłości i mocy Jego zwycięstwa, dzielcie się ze sobą wzajemnie i z innymi tą radością, że On zmartwychwstał, pokonując śmierć! Niech ta radość przenika każdy dzień Waszego życia.
Siostry Loretanki i redakcja „Różańca”
Różaniec marzec

Różaniec nr 03/657 2007

Różaniec marzec

Kochani Czytelnicy,
Nawrócenie to proces, który trwa całe życie. To metanoia – przemiana, zmiana naszego myślenia. To odkrywanie i rozpoznawanie swoich zniewoleń, to pozwolenie Jezusowi, by swoim światłem przenikał ciemne zakamarki naszej duszy, ukazując nam – trudną nieraz i bolesną – prawdę o tym, jacy jesteśmy i co w nas się kryje. Wielki Post to czas, by dostrzec swoją grzeszność, złość, zadawnione urazy, skrywane pragnienie zemsty, frustrację, pretensje do Pana Boga i ludzi – i aby pokazać je Temu, który może i chce nas od nich wyzwolić – Jezusowi.
To wyzwolenie dokonuje się mocą Jego Krwi, przelanej na krzyżu. Dlatego niech pomocą w przeżywaniu Wielkiego Postu będzie dla nas pogłębione rozważanie Męki Pańskiej. Uczestniczmy zatem w nabożeństwie Gorzkich żali, Drogi krzyżowej, słuchajmy kazań pasyjnych. Rozważajmy także ze szczególnym współczuciem i miłością bolesne tajemnice różańca oraz sięgajmy po ewangeliczne opisy męki Chrystusa.
Wierzymy, że bieżący numer „Różańca” z dołączoną wkładką, zawierającą rozważania Drogi krzyżowej autorstwa ks. Jacka Bazarnika, będzie dla Was pomocą w godnym i owocnym przeżyciu tego czasu.

Redakcja
Różaniec luty

Różaniec nr 02/656 2007

Różaniec luty

Kochani Czytelnicy,

W święto Ofiarowania Pańskiego wracamy z kościoła do naszych domów, niosąc zapalone świece. Ich światło przypomina nam o Jezusie, który stał się dla nas Światłem. Ten gest chronienia płomyka świecy, by ustrzec go przed zgaśnięciem, uświadamia nam, jak wiele naszej uwagi powinna pochłaniać codzienna praca nad kształtowaniem swego sumienia i troska o to, by w naszej duszy zawsze paliło się światło Bożej łaski.
Maryi, którą tego dnia czcimy jako Matkę Bożą Gromniczną, powierzamy w szczególny sposób nasze rodziny. W tym numerze „Różańca” odwołujemy się do obrazu, przedstawiającego Maryję, która zapaloną gromnicą odpędza podchodzące do domu wilki. Ten obraz jest też jakimś smutnym symbolem dzisiejszej rodziny, narażonej na różnego rodzaju zagrożenia zewnętrzne i wewnętrzne. Jakie one są i jak się przed nimi bronić? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie – mamy nadzieję – w bieżącym numerze naszego miesięcznika.
Pragniemy też z całego serca podziękować Wam za nadesłane do nas życzenia świąteczne, świadectwa oraz listy, będące odzewem na rozpoczęcie cyklu, poświęconego rodzinie. Wszystkie Wasze uwagi i przemyślenia są dla nas niezwykle cenne, dlatego zachęcamy do ich nadsyłania! Oddając do Waszych rąk kolejny numer „Różańca”, polecamy Was i Wasze rodziny opiece Niepokalanej i życzymy owocnej lektury.

Redakcja

Różaniec styczeń

Różaniec nr 01/655 2007

Różaniec styczeń

Drodzy Czytelnicy,
Wraz z Maryją – Świętą Bożą Rodzicielką – rozpoczynamy nowy Rok Pański 2007. Dziękujemy Bogu za wszelkie dobro, jakie dokonało się w przechodzącym do historii roku 2006 i ufnie zawierzamy się Bożej Opatrzności.
W naszym miesięczniku rozpoczynamy prezentację nowego cyklu poświęconego rodzinie. To przecież temat tak bardzo bliski każdemu z nas. Żyjemy i wychowaliśmy się w rodzinie. Razem z naszymi najbliższymi przeżywamy radości i smutki codzienności, a także trudności i kryzysy.
Chcemy w „Różańcu” wspólnie z Wami poszukiwać odpowiedzi na pytania: Jakie są nasze rodziny? Przed jakimi problemami stają? Ale także – jakie są nasze radości, sukcesy i zwycięstwa? Jak budować szczęśliwe małżeństwo i trwałą rodzinę?
Ten cykl przeznaczony jest dla wszystkich. Dla młodszych – by uniknęli błędów, pomyłek i umieli budować trwałe szczęście. Dla rodziców wychowujących dzieci – by dobrze przygotowali je do dorosłego, odpowiedzialnego życia. Dla starszych – by umieli odnaleźć swoje miejsce w rodzinie, może upomnieć się o nie, a czasem służyć dobrą radą swym dzieciom i wnukom. Liczymy też bardzo na Waszą pomoc: listy, świadectwa, przemyślenia.
W nowym roku na naszych łamach pojawiają się też nowi autorzy: ks. Paweł Rytel-Andrianik, który z Ziemi Świętej będzie przysyłał nam teksty i zdjęcia, przybliżające ziemską ojczyznę Chrystusa, ks. Józef Orchowski, opisujący zwycięstwa Maryi i wielu innych.
Cieszymy się, że zostajecie wraz z nami na kolejny rok. Witamy serdecznie wszystkich nowych Prenumeratorów i Czytelników. Zachęcamy do lektury „Różańca” i apostolstwa wśród swoich bliskich, przyjaciół i znajomych.
Niech Pan Bóg błogosławi Wam w nowym roku i przez Serce Niepokalanej Dziewicy obficie darzy swoimi łaskami! Szczęść Boże!
Redakcja
Różaniec grudzień

Różaniec nr 12/654 2006

Różaniec grudzień

Drodzy Czytelnicy,
Większą część grudnia wypełnia Adwent – czas dany nam, abyśmy zatęsknili za Bogiem oraz by przypomnieć nam tamto wielkie oczekiwanie ludzkości na przyjście Zbawiciela, obiecanego pierwszym ludziom w raju. Ukoronowaniem Adwentu są święta Bożego Narodzenia, wypełnione radością, że Słowo stało się Ciałem, Bóg stał się człowiekiem.
Oddając do Waszych rąk grudniowy numer „Różańca”, zapraszamy Was do wspólnego przeżywania tego czasu: do odkrycia w swoim sercu tęsknoty za Bogiem, która może zaowocować radością, miłością, otwarciem na drugiego człowieka, zdolnością do przebaczenia… Obyśmy dobrze wykorzystali ten czas i oparli się tak mocno dziś lansowanemu przekonaniu, że jakość naszego świętowania zależy tylko od tego, ile pieniędzy wydamy na prezenty i jedzenie.
Dział formacji różańcowej ponownie prowadzi nas do Fatimy, gdzie w październiku 1917 r. Maryja przez cud słońca rozwiała wątpliwości niedowiarków. Zaś w rozważaniu tajemnic różańcowych doszliśmy do tajemnicy ustanowienia Eucharystii. Patrząc na Jezusa, który daje nam swoje Ciało do spożycia, uświadamiamy sobie związek między Wieczernikiem a Betlejem, gdzie przecież Jezus narodził się w ludzkim ciele… Maryję zaś, adorującą Jezusa leżącego w żłóbku, prośmy, by stała się wzorem i patronką wszystkich naszych adoracji Jezusa, obecnego ciągle między nami w tabernakulum.
Zapraszamy do lektury!
Redakcja „Różańca” 
Różaniec Listopad

Różaniec nr 11/653 2006

Różaniec Listopad

Drodzy Czytelnicy,

Listopad to miesiąc, w którym niezwykle mocno dociera do nas prawda o ludzkim przemijaniu, ale także o naszym powołaniu do życia z Bogiem w wieczności. Odwiedzając cmentarze i modląc się nad grobami naszych bliskich, wyrażamy też naszą wiarę w życie wieczne. Modlitwa za zmarłych jest też nieraz jedynym już sposobem, by powiedzieć im nasze „dziękuję” oraz „przepraszam”.
W bieżącym numerze chcemy wraz z Wami rozważyć prawdę o czyśćcu – miejscu ostatecznego oczyszczenia człowieka przed zjednoczeniem z Bogiem w wieczności. W miejscu tym zmarli oczekują na naszą duchową pomoc.

Chcemy też wspólnie uświadomić sobie prawdę, że od naszej modlitwy (lub jej braku) wiele zależy i że poprzez swoje decyzje mamy wpływ na losy świata. Z Fatimy nieustannie płynie do nas wezwanie, by poprzez modlitwę – zwłaszcza modlitwę różańcową – wpływać na losy świata. Podejmijmy tę modlitwę w duchu naszej odpowiedzialności, płynącej z faktu, że jesteśmy dziećmi Boga i pragniemy ostatecznego triumfu dobra.
   
 Redakcja „Różańca” 

Różaniec nr 01/543 2006

Różaniec styczeń

Drodzy Czytelnicy,

U progu 2006 roku od narodzenia Chrystusa życzymy Wam, abyście każdego dnia doświadczali działania i opieki Opatrzności Bożej oraz aby ten nowy rok zaowocował w Waszym życiu duchowym wzrostem.

Odpowiadając na liczne prośby i pytania, podejmujemy nowy temat przewodni naszej formacji różańcowej. Będziemy przybliżać nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. O jego zaprowadzenie w całym Kościele prosiła Matka Boża w Fatimie. Odprawianie tego nabożeństwa jest ściśle powiązane z głębokim rozważaniem tajemnic różańcowych – towarzyszeniem Maryi na Jej życiowych drogach.

Będziemy również zastanawiać się wspólnie nad naszym wielkim chrześcijańskim i narodowym dziedzictwem. Chcemy ocalić pamięć, aby zachować tożsamość. W tym dziedzictwie będziemy szukać odpowiedzi na palące pytania i problemy dnia dzisiejszego.

Mamy nadzieję, że nowa szata graficzna „Różańca” spodoba się Wam i z jeszcze większą radością będziecie sięgać po nasz miesięcznik.

Niestety, po kilku latach zostaliśmy zmuszeni podnieść cenę czasopisma. Broniliśmy się przed tym tak długo, jak to było możliwe, jednak wobec rosnących kosztów druku byliśmy bezradni.

Serdecznie dziękujemy za wszelkie wyrazy życzliwości oraz za świadectwa Waszego trudu w odpowiedzi na nasz apel z poprzedniego miesiąca, by zdobyć nowych czytelników „Różańca”. Zdajemy sobie sprawę, że jest to zadanie trudne i dziękujemy za każdą podjętą próbę. Wierzymy, że dzięki Waszej wytrwałości i zaangażowaniu nasza różańcowa rodzina będzie się stale powiększać – czego Wam i sobie życzymy z całego serca.

Redakcja i Siostry Loretanki

Szanowni Państwo, pragniemy poinformować, że stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookies.
Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. OK